dla mnie Mad Seson było czymś nowym po długim słuchaniu Alice in chains i Pearl jam, potym jak poznałem dyskografię tych zespołów szukałem czegoś nowego- jedyna, chociaż genialna płyta zespołu (nic dziwnego- pomieszanie talentów z największych grunge'owych kapel) była dla mnie miłym przerwynikiem i ciekawostką, idealną płytką na spokojny wieczór z butelką wina i dziewczyną u boku :) Podobnym "przerywnikiem" i ciekawostą jest zespół Temple of the dog z pojedynczym albumem nagranym dla uczczenia pamięci zmarłego wokalisty Mother Love Bone- Andrew Wood'a (grał u niego np Jeff Ament- Bass z PJ) przez muzyków przyszłego PJ i Crissa Cornell'a z SoundGarden.
Kiedy dwie kapele próbują być kreatywne i łączą się, tworzą coś naprawdę dobrego... to jest naprawdę dobre... o ile te zespoły oczywiście mają jakiś potencjał
Tak, wspaniały zespół. właściwie wszystkie moje odczucia zostały wyrażone przez przedmówców, wiec ja się tylko pod nimi podpiszę. wspaniale jest przy niej porozmyślać. szkoda ze skończyło się na jednej płycie :/
_________________ Jesus take me to a higher place
... oh how I love to hate...
Świetny zespół... szkoda że wydał tylko jedną płytę... Mike McCready bezbłędnie trafia w mój gust jeśli idzie o muzykę gitarową mój ulubiony kawałek to I don't know anything
_________________ Ludzie, którzy nienawidzą, są niewolnikami samych siebie.
Tak BTW tej jednej płyty - ciekawe czy potrafiliby zrobić coś bardziej genialnego od Above... słuchając tego krążka mam wrażenie, że nie ma on słabych punktów. I chociaż muzyka jest zupełnie inna od tej z AiC to, dzięki Layne'owi, i tu wkrada się ten przejmujący, ponury klimat, za który tak uwielbiam Alicję.
ahhh ahhh ahhh Mad Season ..na same te dwa slowa czlowiek wzdycha z przyjemnoscia
cudowna kapela, niesamowita plyta, porpostu geniusz.. Above nie ma slabych punktow. jest plyta kompletna, grungeowa, z feelingiem, z rzekazem, z czuloscia. poprostu wszystko to, co czlowiekowi potrzebne w muzyce.. to co zrobil Layne wokalnie na tej plycie..swiadczy o klasie tego wokalisty, do tego swietna gra McCready'ego..ehh az sobie zapodam wystep z Seattle.. .
no poprostu cudo co tu duzo mowic.. muzyczka jest inna od Aliceow i bardzo dobrze..Layne pokazal, ze potrafi zrobic poza AIC i bez Jerry'ego, takze wspaniala muzyke..:D :D uwielbiam Mad Season..szkoda ze wydali ta jedna plyte..no ale coz..jedna ale za to jaka ;]
na Youtube jakis czas temu byly nagrania z proby przed koncertem w Seattle..niestety juz nie ma..a szkoda
Ja Mad Season'u zaczęłem słuchać stosunkowo nie dawno, a już się zakochałem. Kwintesencja grunge'u, coś wspaniałego. Niesamowita płyta, genialna w każdym kawałku.
_________________ "Smiejecie sie, ze jestem inny. A ja smieje sie z was, bo wszyscy jestescie tacy sami"
Od pierwszych dźwięków zakochałam się w płycie, powalające i wzruszające Wake Up, czy River Of Deceit, sposób w jaki uzupełniają się Staley i Lanegan w Long Gone Day -mistrzostwo , doborowe towarzystwo, szkoda, że nie powstała druga płyta, ale ważene, że zostawili po sobie to arcydzieło!
A co sądzicie o "I Don't Wanna Be A Soldier"?
Jeżli ktoś chciałby to jestem w posiadaniu Long Gone Day i I don't know anything z próby przed koncertem Live At The Moore Theatre Seattle
Artificial, sa dwie płyty ;) Jest tez koncertówka z Crocodile Cafe, tam jest jakis jeden krótki utworek.
Artificial napisał/a:
A co sądzicie o "I Don't Wanna Be A Soldier"?
Powiem tak, po usłyszeniu orginału (John Lennon) i wersji Mad Season moge smiało stwierdzić, że wersja MS miażdzy JL i pozostawia daleko w tyle ;)
_________________
Fly People Fly - szukajcie mnie pod chmurami!
---
T.Nalepa - Zawsze wierny mi...
---
„Wszystko zdarza się tylko raz. I nigdy nie wraca.
Jeśli będziesz próbował[a] wskrzeszać przeszłe zdarzenia, ominiesz to, co ma się wydarzyć w następnej kolejności”
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum