Mother Love Bone pokazuje solidną klasę swoją płytą. Andy wiedział czego chce od muzyki i jak najbardziej potrafił to coś wyciagnąc od czlonków swojego zespołu. Ta płyta nie ma wad. Nie ma żadnych słabych punktów. Jestem w posiadaniu rzadkich dem MLB, więc gdybyś ktoś chciał usłyszeć nieznane szlagiery takie jak Dreams Come True to dajcie znać, gdzieś je zaploaduję
Tak mało osób ich słucha, że nikt się nie wypowiada? :)
Ja rzadko słucham MLB, głos Andy'ego bardziej mi pasuje do np. The Man of Golden Words czy Bone China. Ale np. Holly Rollers nie mogę słuchać, więc nawet nie chce mi się wsłuchiwać w tekst.
no bo ten zespół jest ważny tylko dlatego, że na jego gruzach powstał pearl jam. muzycznie to taki typowy hair metal, takie lepsze gnr.
Ja bym nie powiedział, że tylko dlatego kolesie grali naprawdę kawał dobrego rocka, mieli kilka świetnych ballad ale też zaje.iście energetycznych kawałków. Ważni są także z powodu Andy'ego, który na pewno zwrócił uwagę kilku waznych osób na scenę Seattle. Poza tym, jeżeli z myślą o kimś tworzy się płytę, to znaczy, że nie był on byle kim.
on był ważny przede wszystkim dla nich, dla sceny muzycznej w ogólności niekoniecznie. a czy andy zwrócił uwgę na scenę seattle? z pewnością, ale wcześniej uwagę przyciągał soundgarden i mudhoney na przykład, więc nie przeceniałbym jego roli.
soundgarden i mudhoney przyciągnęli wcześniej uwagę, natomiast myślę, że MLB mieli niesamowity potencjał, i wyhamowali tylko przez śmierć Andyego. nie twierdze, że są jedną z najistotniejszych kapeli, ale nie uważam też, że ich jedynym wkładem jest fakt powstania na ich gruzach PJ.
jasne, nie zdążyli rozwinąć skrzydeł, ale naprawdę, ich jedyny wpływ na muzykę jest taki, że tu grali stone i jeff. gdyby nie to, nikt o tym zespole dziś by nie pamiętał.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum