Screaming Trees mają w sobie coś oryginalnego. Nie spotkałam drugiej seattle'owskiej kapeli grającej podobnie. Wyróżniają się, głos Lanegana w szczególności. Projekty solowe też lubię. Nie wiem, po prostu coś mnie urzekło. Rzeczywiście jest w nich trochę fascynacji Waits'em, ale trzeba przyznać, że Laneganowi to pasuje. To taka muzyka do posłuchania chyba w każdej chwili, szczególnie wieczorem.
Ostatnio tak przesłuchując poszczególne płyty, stwierdziłem że to co lepsze Lanegan pokazuje na spokojniejszych płytach, choc właściwie każda ma jakiegoś powera, ale Uncle Anesthesia, to moja perełka.
Właśnie wczoraj ją kupiłam i szczerze mówiąc, najberdziej podoba mi się okładka. Ale spróbuję się przez nią jeszcze przegryźć.
bo nie kupuje się kota w worku, a recenzje też mylą, jednemu może się spodobać a drugiemu nie, w dobie internetu warto zapoznac się z twórczością, z albumem zespołu który chce się kupić w oryginalnym wydaniu, może ci się spodoba jak przesłuchasz więcej razy, to tak jak mi się Vitalogy PJ na początku nie podobało, muzyka była jednak dla mnie cierpliwa ;)
To był całkiem przypadkowy zakup. Kupowałam właśnie dwie płyty Siouxie and the Banshees (polecam) i w oczy wpadła mi okładka. Patrzę na cenę - 24,99 to wzięłam pomna nazwy. Ale teraz kiedy sie już trochę nasłuchałam, to nie żałuję.
Jak dla mnie głos Lanegana w Drzewach jest na prawdę milusio powerowy. Nie zgodzę się z tym, że nisko = zero mocy. Za przykład można podać kawałek "Straight out to any place"
Jednak ja nie mogę być obiektywny, bo kurde pałam uczuciem szalonym do pana M.
A co do solowych dokonań owego pana, to sądzę, że można się pokusić o skojarzenia z Waitsem, choć Lanegan wydaję się być bardziej żywiołowy niż Waits. Poza tym wokal Lanegana wydaje mi się bardziej znośny niż Waitsa (tak na dłuższą metę), choć obaj Panowie to wielcy artyści.
Jestem po kolejnym przesłuchaniu jednego z nielicznych znanych mi (w przyzwoitym fragmencie) koncertów na necie (jeżeli ktoś ma jakies ciekawe bootlegi choćby, o koncertach video nawet nie wspomnę, to bede wdzięczny)
świetny koncert, dzisiaj 2 raz go już słucham
http://video.google.com/v...720366677270919
Dobra kapela. Śpiew wokalisty mimo, że niski w ogóle mi nie przeszkadza...
Na razie miałam okazję przesłuchać Dust (od razu w ucho wpadł Witness, Make my mind, All I know). Czuję, że sięgnę po wcześniejsze albumy :)
Oj wkręcam się w to...
Screaming trees to taki grung, który lubię, charakterystyczny wokal, taki przyjemny klimat, taki raczej lżejszy np. taki Bed of Roses kojarzy mi się z takim iściem wzdłuż torów i takim o rozmyślaniem,
no tylko znów szkoda, że nie pójdę na ich koncert
a i zauważ, że w make my mind lanegan trochę fałszuje na refrenach w sensie, że chce wyciągnąć taki wysoki dźwięk, ale słychać, że mu to nie wychodzi i taki lekki falset jest xD
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum