Jakoś nei znalazłem tu tematu o tym świetnym zespole. Screaming Trees - to amerykański zespoł stworozny w połowie lat 80 i "podobno podchodzący pod muzyke grunge. Czy ST to grunge? Trudno powiedzieć, w każdym razie dla mnie zespół jest hm... "ambitniejszy" niz taka Nirvana, Soundgarden czy Pearl Jam. Nagrali 7 płyt - wszystkie bardzo dobre, szczególną uwagę przykuwa barodz charakterysryczny wokal Marka Lanegana (później udzielał się m.in. w QOTSA). Zna ich ktoś?
Ofkors,że zna.Pytanie tylko czy to zespół lepszy od Pearl Jam.Widzę Jerzu,żeś fan Lanegana,wokalisty drzew.Fakt wokal charakterystyczny bo to chyba ogólnie nieliczna osoba w muzyce rockowej,która śpiewa tak nisko i tylko nisko.To też jes zarzut,bo jedank nisko nie da się śpiewać z powerem a muzyka wszystkiego nie załatwi.Widziałem ich koncert live dla niemieckiej MTV i wyszło średnio.Jednak niski wokal nie nagrywany w studiu a na koncertach brzmi płasko trochę i brak powera.Co do strony muzycznej to nie można zarzucić nic.Gitarzyści fach 1 klasa,także w solówkach.Sama muzyka trochę taka w jednolitym stylu i mało wpadająca w ucho w sensie strikte pozytywnym.Melodie nie są jakieś super.To z resztą przyznawał sam zespół,że raczej chcieli być mroczni i prości w muzyce,którą tworzą.
Dopiero tak np: Nearly lost you(IMO zajebisty kawałek) przyniósł im sławę bo był to powerplay w stacjach radiowych.Zespół jak na grunge istniał sporo bo aż do 2000 roku.Mówie jaknak grunge bo ich płyta Sweet Oblivion została uznana za kanon grunge'u przez znawców tego gatunku.
Dodatkowo warto dodać słów parę o solowych poczynaniach wokalu drzew.Mark Lanegan wydaje nadal swoje płyty solowe z gitarą akustyczną,fortepianem i wokalem do którego pasuje zaśmierdniały papierosami klub i butelka whiskey(z resztą w takim stylu jest utrzymana jedna z okłądek jego płyt).Polecam płytę o nazwie mniej więcej: Whiskey for the holy ghost.Fajna,niezła muzyka a teksty...hmm smutne i pijackie.
_________________ KULT:Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,,PEARL JAM:Matt Cameron,Eddie Vedder, Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA:Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS:Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
"W czerwcu tego roku (25.06.2000) Mark ogłosił oficjalnie zakończenie działalności Screaming Trees. Przed występem na otwarciu Experience Music Project w Seattle powiedział: „To nasz ostatni koncert, w ciągu ostatnich trzech lat zagraliśmy chyba z pięć razy. Mamy rodziny, mamy też inne rzeczy do roboty”. Trochę szkoda, ale nic co dobre, nie trwa wiecznie."
_________________ KULT:Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,,PEARL JAM:Matt Cameron,Eddie Vedder, Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA:Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS:Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
Ostatnio zmieniony przez JAMik 2007-04-25, 00:46, w całości zmieniany 1 raz
Screaming Trees. bardzo dobry zespół. jeden z moich ulubionych. Lanegan jest świetnym wokalistą. moja ulubiona płyta to "Dust".
JAMik napisał/a:
która śpiewa tak nisko i tylko nisko.
on nisko i nisko, to śpiewa tak naprawdę tylko na płytach solowych, a nie w ST.
porównania do Pearl Jamu mogą być, bo to najbardziej rockowe z grunge'owych zespołó, choć u wczesnych ST słychać ramonesowski punk. Zespół jak najbardziej godny polecenia.
Screaming Trees jest boski, numero uno z Seattle. Za coś takiego jak "More or less", "Winter song" i "Butterfly" padam przed chłopakami na kolana. Cały "Dust" to mój jeden wielki sentyment i, co mnie bardzo dziwi, moja mama też uwielbia tę płytę, chociaż nawet nie wiem skąd i dlaczego Ale cieszy mnie to jak bo słucham jej głooośno i nie słysze żadnych sprzeciwów ze strony domowników... Solowe płyty Mareczka już tak mnie nie zachwycają. Są zbyt "waitsowate", a Waits jest tylko jeden...
Bardzo lubię płytki "Dust" i "Sweet Oblivion" (tę zwłąszcza), ale jak posłuchałem sobie tego koncertu o ktorym wspomniano to faktycznie cieniutko brzmi ten wokal. No ale na albumach studyjnych pierwsza klasa. Jednak do Pearl Jamu to sporo brakuje.
Słyszałem tylko "Sweet Oblivion" i było fajne, ale jakoś tak się znudziło szybko... Nie wiem, za mało ekspresji w głosie Lanegana - choć jest to niewątpliwie oryginalne... "Nearly Lost You" mi się średnio podobało... Znacznie lepsze były jak dla mnie "Shadow of the season", czy "Troubled Times" - naprawdę fajne piosnki z pałerem...
a dla mnie nie, wole go w Screaming Trees niz solo, niestety
_________________ I don't need anyone, don't need no mom and dad
Don't need no good advice, don't need no human rights
I got some news for you, don't even need you too
I got my time machine, got my 'lectronic dream
bardzo dobra strona o Screaming Trees, jest kilka fajnych koncertów do ściągnięcia
_________________ I don't need anyone, don't need no mom and dad
Don't need no good advice, don't need no human rights
I got some news for you, don't even need you too
I got my time machine, got my 'lectronic dream
Dodatkowo warto dodać słów parę o solowych poczynaniach wokalu drzew.Mark Lanegan wydaje nadal swoje płyty solowe z gitarą akustyczną,fortepianem i wokalem do którego pasuje zaśmierdniały papierosami klub i butelka whiskey(z resztą w takim stylu jest utrzymana jedna z okłądek jego płyt)
Isobel Campbell & Mark Lanegan - Ballad of the Broken Seas jak dla mnie masakra, polecam fanom tego zespołu, qrfa on ma niespożyta energię i wydaje mi się że jeszcze wiele w nim drzemie
Isobel Campbell & Mark Lanegan - Ballad of the Broken Seas jak dla mnie masakra, polecam fanom tego zespołu, qrfa on ma niespożyta energię i wydaje mi się że jeszcze wiele w nim drzemie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum