Grunge Forum
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj  Download Nasze loga

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: swapper
2010-04-21, 14:53
Soundgarden
Autor Wiadomość
Chainer 
CureForOptimism



Dołączył: 20 Mar 2007
Wysłany: 2008-05-22, 21:17   

Badmotorfinger.. świetna płyta.. powinnas jak najszybciej dorwać ją. to jedna z tych, którcyh nie sucha sie od tak. Dla niej poświeca sie cały dzień.
 
 
 
Marianne 


Dołączyła: 31 Gru 2007
Wysłany: 2008-05-23, 20:52   

lzp napisał/a:
A ja wprost przeciwnie. Nie mogę przyzwyczaić się do głosu Chrisa. Piskliwy, zbyt niski poprostu nie potrafię.


Własnie. Moze niekoniecznie piskliwy ;P Lubiłabym Soundgarden gdyby nie ten odstraszający wokal
 
 
YodaM 
Grafik
Poligon nr.4



Dołączył: 18 Paź 2006
Skąd: Sludge Factory
Wysłany: 2008-05-23, 21:17   

Osz ;p ten wokal jest genialny :] Wlasnie to jest w Soundgardenie charakterystyczne, no i te gitary tez :) Polecam kawałek Kickstand albo Jesus Christ Pose - tam wlasnie mi sie wokale i gitary podobaja ;] No i genialny Loud Love ;]
_________________

Fly People Fly - szukajcie mnie pod chmurami!

---

T.Nalepa - Zawsze wierny mi...

---

„Wszystko zdarza się tylko raz. I nigdy nie wraca.
Jeśli będziesz próbował[a] wskrzeszać przeszłe zdarzenia, ominiesz to, co ma się wydarzyć w następnej kolejności”
 
 
Chainer 
CureForOptimism



Dołączył: 20 Mar 2007
Wysłany: 2008-05-24, 02:13   

YodaM, Room A Thousand Years Wide.. miecie niezaprzeczalnie! Loud Love.. ahhh no i ten Jesus Christ Pose.. jak przy tym człowiek sie świetnie bawi.. !
 
 
 
marlo 



Dołączył: 01 Kwi 2008
Skąd: Poznań/Szczecin
Wysłany: 2008-05-24, 13:33   

Chainer napisał/a:
jak przy tym człowiek sie świetnie bawi.. !

Co racja - to racja, szczególnie przy drugim refrenie, przy tych zadziornym graniu na gitarach, czaszka gotuje się totalnie :mrgreen:
_________________
Optymista wierzy, że żyjemy w najlepszym ze światów. Pesymista obawia się, że może to być prawdą.
 
 
 
lukaszo 



Dołączył: 19 Sie 2008
Skąd: darlowo
Wysłany: 2008-08-21, 10:51   

Mam ich dwie płyty-Superunknown i Badmotorfinger.moje ulubione kawałki to Jesus Christ Pose, black Hole sun I moj Najulubienszy spoonman :roll:
 
 
 
Consi 



Dołączyła: 21 Lut 2009
Wysłany: 2009-03-30, 15:29   

Właśnie - mój ulubiony zespół :) Szkoda, że teraz mało osób do niego wraca (przynajmniej z moich obserwacji :D), bo naprawdę jest do czego. Skakali i eksperymentowali jak się da, ja to uwielbiam w kapelach. Mój ulubiony kawałek... Zależy kiedy :D Ostatnio choruję na "Say Goodnight" (gdzieś w zagubionych utworach live znalazłam).

Btw - dla wszystkich fanów Camerona/Thayila/Shepherda/Morello/i TAD - TADgarden!
http://www.youtube.com/wa...feature=channel
http://www.youtube.com/wa...feature=channel
http://www.youtube.com/wa...feature=channel
masakra :p
zauważyliście, że teraz wszyscy się z Cornella nabijają? ;]
_________________
 
 
karl 
Pucza!



Dołączył: 15 Sty 2009
Skąd: z nienacka
Wysłany: 2009-03-30, 17:27   

"Soundgarden dziękujemy za "Head down" " :)
Wokal Chrisa jest faktycznie trudny do zaakceptowania ale przyzwyczaiłem się i polubiłem go. Momentami irytujace jest to jego nieodłączne darcie ryja na wyższych częstotliwościach.
_________________
For all the times you let them bleed you...
For little peace from God you plead.
 
 
 
Justynka 



Dołączyła: 05 Sie 2007
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-03-31, 13:48   

Consi napisał/a:

zauważyliście, że teraz wszyscy się z Cornella nabijają? ;]

a dziwisz się? :-P :mrgreen:
_________________
"I don't need to fight
To prove I'm right
I don't need to be forgiven

Don't cry
Don't raise your eye
It's only teenage wasteland..."
 
 
 
garnek 
garnek



Dołączył: 03 Paź 2007
Skąd: trójmiasto
Wysłany: 2009-03-31, 14:40   

karl napisał/a:
Momentami irytujace jest to jego nieodłączne darcie ryja na wyższych częstotliwościach.
Dobre.Cha cha cha. Ale powiedzmy po prostu ,że skala głosowa Krzycha jest niezła.Gdzieś kiedyś ktoś porównywał jego śpiew do śpiewu Roberta Planta,który też wyciągał niezłe dźwięki.
 
 
 
karl 
Pucza!



Dołączył: 15 Sty 2009
Skąd: z nienacka
Wysłany: 2009-03-31, 16:26   

Oooo skala jest kosmiczna, ale to nieusprawiedliwia jego nawyków darcia papy powyrzej trzeciego "C" Tu trzeba dużo wyczucia żeby dobrze posługiwać sie takim głosem. Plant czy Shelly (z Budgie) robili to intuicyjnie i bezbłednie przez co hardrocka w ich wykonaniu mozna słuchać non stop a Soundgarden (z całym szacunkiem) po kilku godzinach męczy uszy. Cornell momentami przesadza :)
_________________
For all the times you let them bleed you...
For little peace from God you plead.
 
 
 
Consi 



Dołączyła: 21 Lut 2009
Wysłany: 2009-03-31, 18:42   

Justynka napisał/a:
Consi napisał/a:

zauważyliście, że teraz wszyscy się z Cornella nabijają? ;]

a dziwisz się? :-P :mrgreen:

W sumie nie xD też bym tak krzyczała na tym koncercie :D ale miło zobaczyć chociaż 3/4 składu razem :)

karl napisał/a:
Oooo skala jest kosmiczna, ale to nieusprawiedliwia jego nawyków darcia papy powyrzej trzeciego "C" Tu trzeba dużo wyczucia żeby dobrze posługiwać sie takim głosem. Plant czy Shelly (z Budgie) robili to intuicyjnie i bezbłednie przez co hardrocka w ich wykonaniu mozna słuchać non stop a Soundgarden (z całym szacunkiem) po kilku godzinach męczy uszy. Cornell momentami przesadza :)

Eee... To kwestia uszu. Mnie jakoś nigdy to "darcie" nie męczyło (szczególnie live), może na początku, kiedy nawet Planta nie znałam i nie byłam przyzwyczajona - teraz mogę tak przez parę dni ;P Skalę miał nieziemską, z wiekiem mu się niestety trochę zdarł... Jednak barwa została.
_________________
 
 
Norbert 


Dołączył: 05 Kwi 2009
Skąd: Puławy
Wysłany: 2009-06-17, 21:25   

A ja jakoś długo się nie mogłem przekonac do soundgarden, aż tu nagle coś mnie wczoraj podkusiło i na groovesharku wyszukałem the best of i po prostu od dwóch dni nie przestaje słuchać.

Jeśli chodzi o "klimaciarskość" utworów to tak średnio, ale za to zabawa przednia i kawałki wpadają mocno w ucho, szczególnie riffy gitarowe.

Jedyne co mi przeszkadza to taka hmm 'sztampowość' trochę. Chodzi o to, że kawałki w większości budowane są schematycznie i o ile niektóre są na tyle fajne, że przez 5min mogę słuchać jednego schematu o ile w innych po 3 min się po prostu nudzą
 
 
 
Angevil 



Dołączył: 28 Paź 2008
Wysłany: 2009-06-18, 00:51   

Tiaaaa... i tak to jest jak się polski nastolatek dorwie do legendy :lol:
Nuda w Soundgarden? Mało "klimaciarski" zespół? :lol:
Bez jaj
 
 
Consi 



Dołączyła: 21 Lut 2009
Wysłany: 2009-06-18, 10:32   

Pierwszy raz w życiu słyszę, żeby ktoś zarzucił Soundgarden, że nagrywał utwory schematycznie :) Ja bym panu wyżej radziła troszkę bardziej się zająć SG, a potem mówić takie rzeczy, bo to ostatni zespół z Seattle, o którym bym tak napisała. Szczególnie, że w jednym gatunku się nie obracali ;)
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group