Temat chodził mi po głowie z dobry rok i powstał na podstawie zastanawiania się jaki by był teraz 2 album Mad Season.Mógłby być Tribiutem dla tych,którzy odeszli ze zceny Seattle a nie doczekali się "muzycznego" upamiętnienia.Ben ze Skin Yard,Cobain czy Staley.Czy taki album mógłby się nazywać po prostu "Tributte to Seattle"?
No i wtedy myśl mnie napadła by taka super grupa zupełnie od "nowa" powstała.Coś na zasadzie TOTD.Krótki Jam i nagranie płyty ew. parę koncertów.Kobo byście tam widzieli? Jaki zestaw muzyków miałby takowe dzieło stworzyć? Czy to miałby być cieżki stuff,czy bardziej rockowy? W końcu kto by chciał dla uczczenia wielkich zaangażować się w takim projekcie i wczuć w jego temat?
Przyznam,że najwiekszy problem miałem z wyborem głównego wokalisty i dalej mam z tym problem.Na pewno w chórach usłyszałbym chętnie Cantrell'a.Takim Laneganem tej płytki byłby dla mnie Vedder,który głębi głosu ma sporo i świetnie by się sprawdził.Może też parę wokali ze strony Cornella?
Na perkusji zagrałby Dave Grohl,ale to oczywiste jest dla mnie jako dla fana najlepszego perkusisty Seattle scene.Na basie dla odmiany zagrałby Mike Starr,przyjaciel Staley'a.
Gitarowo jestem bardzo ciekaw połączenia kompozytorskich sił McCready'ego i Cantrella.Jakby do tego Swoje dołożył Gossard,z 1-2 piosenki to by było coś.
No więc taki składzik by mi wyszedł:
Jerry Cantrell - gitara prowadząca w cięższych kawałkach,chórki
Eddie Vedder - wokal,chórki
Chris Cornell - wokal
Mike McCready - gitara prowadząca w lżejszych kawąłkach
Stone Gossard - gitara rytmiczna
Dave Grohl - perkuja
Mike Starr - bas
można by jeszcze gościnnie z 1-2 kawąłki zrobić na "damsko" w duecie wokalnym Love - Auf Der Maur.
Potem wziąć Viga albo Raskulineza,zebrać wszystkich w studio,nagrać,zmiksować,poddać masteringowi i jestem bardzo ciekaw co by z tego wyszło.Jak by brzmiała taka hybryda
Jak ktoś ma Swoją wizję takiego składu i ma ochotę to oprzeć na więcej niż podaniu samego lineup'u,to zachęcam do rozważań,choćby tych czysto teoretycznych
_________________ KULT:Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,,PEARL JAM:Matt Cameron,Eddie Vedder, Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA:Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS:Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
Krist na wokal? Z tego co pamiętam jedyny jego "wkład" wokalny to był początek utworu TERRITORIAL PISSINGS z nevermind i CHYBA nic poza tym ;] ale czemu nie!
pachnie mi mocno Temple of the Dog..zwlaszcza wokalnie...duet Chris & Edi to cos co chcialbym jeszcze raz uslyszeć, ostatnio to panie kolego kiedy razem spiewali, oj chyba dwie dekady temu..a bylo to niemal jak wczoraj...pamiętam jak jako dzieciak gdzieś w 1994r. nagrywalem teledysk Hungerstrike na video, a potem go zakatowalem na śmierć:)
Jerry Cantrell i Chriss Cornell w jednym bandzie? Wow...byl maly epizod AIC i Cornella na SAP...i tyle. Szkoda, bo może w 2002 roku lepiejby bylo, gdyby Jerry zaprosił do wsołpracy Krzyska, a ten olałby panów z RATM...bylo minelo, trzeba grać dalej. Życie stygnie!
Tribute for Cobain, Staley...sam się dziwie, że panowie ze Seattle nic w tym kierunku nie kiwneli palcem...
_________________ Pearl Jam, Alice In Chains, Tool, Faith No More, NIN, Kyuss/QOTSE, Soundgarden, RATM, Smashing Pumpkins, Bush, Nirvana....and many, many others:)
pachnie mi mocno Temple of the Dog..zwlaszcza wokalnie...duet Chris & Edi to cos co chcialbym jeszcze raz uslyszeć, ostatnio to panie kolego kiedy razem spiewali, oj chyba dwie dekady temu..
pachnie mi mocno Temple of the Dog..zwlaszcza wokalnie...duet Chris & Edi to cos co chcialbym jeszcze raz uslyszeć, ostatnio to panie kolego kiedy razem spiewali, oj chyba dwie dekady temu..
pachnie mi mocno Temple of the Dog..zwlaszcza wokalnie...duet Chris & Edi to cos co chcialbym jeszcze raz uslyszeć, ostatnio to panie kolego kiedy razem spiewali, oj chyba dwie dekady temu..
Ed i Chris może i spiewali na koncertach razem w to nie watpię (wiem że koło 2000r. w LA zaspiewali razem Hungerstrike), ehhm, wyraziłem się nieprecyzyjnie...mialem na mysli nagranie razem jakiegos utworu, nie coveru, ale czegoś skomponowanego we wlasnym gronie...
_________________ Pearl Jam, Alice In Chains, Tool, Faith No More, NIN, Kyuss/QOTSE, Soundgarden, RATM, Smashing Pumpkins, Bush, Nirvana....and many, many others:)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum