Jesli uwazasz, ze na Surfer Rosa jest głębia jakiej nie powstydziłby się żaden zespół metalowu to żadnego zespołu metalowego nie znasz. Znac, w sensie 'sluchac'. Bo jak znasz Pixies własnie widze. Masz tu swoją głębie metalową: http://magducha22.wrzuta....here_is_my_mind
Wrzuciałm wersje koncertowa, żeby Ci wstydu zaoszczedzic. Perkusja made by Pixies jest jednostajna, a w konsekwecji na albumie jest monotonna.
Tak na marginiesie- to Metallica ma wybitnego perkusistę. Ukłon w stronę Larsa.
Tu sobie porownaj ze swoim 'słuchem wyrobionym' perkusję, skoro Meta sie tylko 'gtarami wyroznia': http://karol2869.wrzuta.p..._wait_and_bleed
Posłuchaj tego: http://www.wrzuta.pl/audi...troy_everything lub tego: http://konito.wrzuta.pl/a..._-_art_of_lying Bys Pixies od Cephalotripsy nie odróżnił, taki masz wyrobiony słuch. No comments.
Od kiedy to do cholery musi być zajebisty pałker zeby kapela była zajebista ? Od kiedy mozliwości techniczne muzyków świadczą o tym jak dobra jest muzyka zespołu ?
Muzycy na swoich wiosłąch i garach mogą wymiatać... ale bez "tego czegoś" gówno osiągnął. Ich muzyka bedzie denna jak pieprzona beczka.
Pixies mają to coś... a o gustach sie nie dyskutuje.
_________________ ---------------------
Kiedy ktoś napotka kogoś
kto buszuje w zbożu...
----------------------
no ten zespol ma to soc faktycznie, zajnie lacza wokal meski z kobiecym, lubie taki dwugłos.
odpadlem jak usłyszalem utwor "Caribou" fenomenalny klimat.W innych utworach juz go nie powtozyli ale tez maja swietne jak "Hey" "Where Is My Mind" i masa innych. Wlasnie zopatrzylem sie w ihc plyte "Surfer Rosa/Come On Pilgrim" przesluchuje sobie
Solowe dokonania Wilsona to trochę gówno i nudne, odgrzewane kotlety PT. Nawet ostatni Blackfield broni się - ledwo, ledwo. Zresztą, porównywanie muzyki Pixies z tym co robi lider Jeżozwierzów jest bez sensu.
A "Sufer Rosa" to świetna płyta, która zapisała się w historii muzyki i bez której zapewne nie byłoby hitów Nirvany.
Moth, ja tu nie mówie o gustach. Ot tak rzuciłem przykładami dobrze zgranych płyt, zasługujących na realizatorska pochwałę. Nie tyle chodzi tu o muzykę co o jej wydawanie. Breed ma tendencje do zamykania się w pudełku własnych doświadczeń, a ja staram się udowodnić, że takich kąsków w świecie mnóstwo i jeszcze więcej. A "Sufer Rosa" nie ma tu nic do rzeczy, bo muzycznie jest świetna.
Breed ma tendencje do zamykania się w pudełku własnych doświadczeń, a ja staram się udowodnić, że takich kąsków w świecie mnóstwo i jeszcze więcej.
Myślę, że Breed ma jeszcze mnóstwo czasu, żeby otworzyć się na inne gatunki i inną muzykę. Chyba nie skłamię, jeżeli stwierdzę, że w jego wieku głosiłeś podobne sądy. I jak edukujesz muzycznie młodego, to mniej agresywnie, bez okazywania wyższości. A teraz do tematu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum