To się całkiem fajnie zapowiada! Będzie wreszcie "Searching with my good eye closed" Szczerze jak oglądałam ich późne koncerty to różnie to bywało z ich formą, dlatego trochę się bałam, ale mam za duże skłonności do pesymizmu chyba. "Helter Skelter" mnie zaintrygowało (znalazłam tą wersję >tutaj<, ŚWIETNA ale dostępna jest tylko niewyraźna), przy "Boot Camp" odpadłam bo zdarłam sobie płytę w miejscu gdzie była ta piosenka
Wersje live "BHS" mają w sobie coś o wiele lepszego, niż ma wersja "z płyty" - ta mi jakoś nigdy tak nie podeszła, jak właśnie koncertówki (jestem oryginałem, który poznał SG przez "Big Dumb Sex" a nie BHS )
No dobra, żeby nie było tak słodko to "Fell on black Days" mi się nie podoba :P
Lubię te nierówne wersje, mam straszliwą słabość to "Pretty Noose" z SNL z całym jego nawałem, bo te utwory mają już swój własny charakter na nagraniach z tego okresu, więc... nie mogę się doczekać
_______
(mimo wszystko i tak czekam na bside'y od wieków i chyba zdążę pójść na studia zanim to wydadzą)
Fajnie i surowo-old schoolowo zmiksowane. Gitary i bas jakby w jednym paśmie z tyłu a najbardziej z przodu Chris i zajbiście podbite bębny Matt'a.Trochę takie brudne przymulone brzmienie,ale ociężałe za razem :)
Zakupić trzeba będzie
_________________ KULT:Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,,PEARL JAM:Matt Cameron,Eddie Vedder, Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA:Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS:Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
Właśnie zaczynam słuchać, Cornell nie brzmi doskonale, odnosze wrażenie że jeśli by porównać jego forme z tej kocertówki, a występów w 2010 roku, to mimo upływu 15 lat, lepiej brzmi dziś. -.- Dokładniejsze wrażenia opisze później.
Właściwie to te koncertówki nie są niczym nowym, praktycznie wszystkie były dostępne w internecie od lat
Jak chyba już gdzieś pisałam, byłam zwolenniczką albumu live z lat wcześniejszych, nie wiem, '94, '92? To taka udokumentowana "autodestrukcja" jednej z najciekawszych kapel sceny rockowej. Właściwie ta płyta powinna się nazywać "100 powodów, dla których Soundgarden rozpadło się parę miesięcy później".
Wokal, wokal... cała grupa brzmi, jakby byli co najmniej po niezłej imprezie Mimo wszystko, jest w tym coś prawdziwego, surowego, nie powiedziałbym, że to jest złe - raczej ciekawe. To nie kunszt techniki grania, raczej emocji i wkurzenia, nawet rezygnacji. Raczej się nie da pozachwycać wielgaśnymi solówkami na gitarach czy perkusji prosto spod igiełki i nie wiadomo jakimi wrzaskami Chrisa, ale to chyba im wtedy najmniej chodziło po głowie...
Mi się podoba, imo raczej się nie spodoba komuś, kto przy wersjach live szuka ładnego (słowo - klucz), efektownego przeniesienia piosenki z wersji studyjnej na scenę. W tym momencie ich kariery już nie o to chodziło. Oni, sądząc po tych całych nierównych improwizacjach (co im zawsze wychodziło świetnie), nie chcieli tak brzmieć. Ja uwielbiam takie koncerty :)
Bardzo mi się podoba "Head Down", oczywiście moje ulubione "Helter Skelter" (no coś pięknego, na taką wersję czekam już prawie 4 lata), "Boot Camp" (aach), właściwie cała reszta... "Jesus Christ Pose" idealne na koniec
Kończę tego posta bo znowu się rozpiszę na kilometr a potem nie będe miała co pisać
Troche przesadziłeś, ale racja, w 1996 roku Cornell nie był u szczytu formy wokalnej, ponadto rok wcześniej przeszedł poważną operacje strun głosowych. : >
Cytat:
I dlaczego tak mało utworów ze starszych płyt?
Ponieważ wówczas baardzo rzadko grali utwory ze starszych płyt (raz na ruski rok zagrali "Hands all over" z tego co kojarzę), zresztą wystarczy rzucić okiem na setlisty z 96 roku. . : )
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum