Wysłany: 2011-09-04, 17:44 Soundgarden na XVIII Przystanku Woodstock!
Staramy się, aby na XVIII Przystanku Woodstock, wystąpił jeden z najbardziej znaczących zespołów sceny z Seattle, gatunku grunge, grupa Soundgarden.
Pragniemy sprawdzić ilu was jest i zebrać wasze głosy, aby móc przekonać organizatorów do zaproszenia grupy na przyszłoroczny festiwal muzyki i miłości.
Myślimy, iż zespół ten świetnie uświetniłby imprezę nad Odrą.
Jak wiemy Soundgarden niedawno przeżyło reaktywację dzięki której grupa nagrywa, pierwszy od ponad 10 lat, album studyjny. Jesteśmy pewni iż zespół z chęcią wystąpiłby na pierwszym koncercie w Polsce, szczególnie po niezapomnianym występie Chrisa Cornella (lidera Soundgarden) w Szczecinie w 2009 roku na Szczecin Rock Festiwal.
Raczej, na tym forum nie potrzeba wrzucać linków, wiecie o co chodzi!
Niech wasze wsparcie będzie widoczne! Klikajcie "lubię to"! W końcu wszyscy słuchamy takiego brzmienia prawda?
Jeżeli dobrze pamiętam to w "Woodstock Metro" w jednym z wywiadów któryś z muzyków (chyba z Apteki ale mam niewiele pewności) wypowiedział się że jego jednym z marzeń to koncert Soundgarden na Woodstocku.
Więc to raczej niezły pomysł.
Boże jak spojrzałam na tytuł to myślałam że to już pewne w pierwszej chwili
Nie powiem, że bym się nie ucieszyła, ba, ja bym tam pierwsza rzuciła wszystko, pod sceną zaraz się rozbiła i padała ze szczęścia , ale czy Soundgarden się na Woodstock nadaje (mam tu na myśli zamieszanie w tym roku z Prodigy, chociaż SG wydaje mi się, że przyciągnie trochę mniej ludzi bo to nie Pearl Jam i bardziej w klimacie)? I czy panowie się zgodzą na występ na takim festiwalu... Chociaż może z tym takiego problemu nie będzie mam nadzieję ;)
W sumie... Co szkodzi spróbować, może się uda? :) To by było coś :D
(ja zawsze tak narzekam zamiast się cieszyć, nie zwracajcie na mnie uwagi, zagłosowalam na tak :D)
Cóż, jeśli pojawi się możliwość dla SG występu na jakimś innym festiwalu, tudzież klubie/hali/stadionie w Polsce, to kamień spadnie mi z serca. Klimat Woodstocku wyjątkowo mi nie odpowiada.
Ale wydaje mi się, że jak SG będzie robić trasę biletowaną, to na Polskę nie trafi (a przynajmniej jest szansa taka 50%), bo nie są tu zbyt znani (wystarczy sobie przypomnieć koncert Cornella w 2009 roku w Szczecinie, połowa w ogóle nie kojarzyła kto to jest ), więc ten Woodstock to jest jakaś alternatywa na wszelki wypadek :)
Cóż, jeśli pojawi się możliwość dla SG występu na jakimś innym festiwalu, tudzież klubie/hali/stadionie w Polsce, to kamień spadnie mi z serca. Klimat Woodstocku wyjątkowo mi nie odpowiada.
Na pewno ilość ludzi przybywających na Soundgarden powinna być mniejsza niż Prodigy, co nie zmienia faktu, że nawet gdyby przyjechało sporo ludzi, to będą to osoby o tych samych gustach muzycznych co reszta Woodstockowiczów. Lub bardzo podobnych.
MrCtesiphon ma trochę racji... Ale Soundgarden na WS... Imo już Prodigy to była gruba przesada, a słyszałam od koleżanki coś o Depeche Mode co moim zdaniem jest już kompletną paranoją :p Spróbujmy - uda się - jadę w ciemno, choćby tam grała obok na innej scenie Shakira, nie uda - trudno, koncert w PL mam nadzieję że i tak zagrają, i to w sumie nawet z lepszym nagłośnieniem :) To, co mnie zachęca to to, że WS jest darmowy, a mi to bardzo na rękę, bo na PJ czy inne zespoły iść nie mogłam właśnie ze względu na bilety. Co będzie to będzie ;)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum