Tu dyskutujemy o pobocznych projektach Matta i Bena, czyli WC i Hater. : )
W sumei od dawna mam zamiar poznac te 2 bandy, na zamiarach sie niestety skończyło. Znam tylko jeden kawałek Wellwater Conspiracy, Wimple witch ktory zagrali u Davida Lettermana.
Tu macie jakiś koncert Hater, prawdopodobnie odbył sie całkiem niedawno. : >
Hater skończyło działalność z 10 lat temu przecież :) Chociaż obiło mi się o uszy, że jakieś 2 lata temu mieli jakąś małą reaktywację na jeden koncert, ale nie dam sobie głowy uciąć. Koncert mi nie chce iść na moim sprzęcie niestety, spróbuję później.
Swoją drogą, kiedyś wyjątkowo namiętnie słuchałam Wellwater Conspiracy, szczególnie ich 2 ostatnie płyty. To nie Soundgarden, to kompletnie co innego, ale tak przyjemnie wchodzi, że aż szkoda, że nie byli szerzej znali. Cameron tam niesamowicie się popisuje na perkusji.
Ba, o Wellwater założyłam nawet temat na forum, ale nie cieszył się zbyt wielkim zainteresowaniem :p Wiele osób podobno nie jest w stanie zdzierżyć głosu Camerona ;)
Hater słuchałam wcześniej, już klimat bardziej... hmm... mroczny, ale lepiej słuchało mi się WWC (lubię takie inspiracje latami '60/'70). Mieli zdaje się 2 albo 3 osoby na wokalu, ale Bena najbardziej pasuje. "Who do I kill?" czy "Mona Bone Jackon" to świetne piosenki, aż szkoda, że nagrali materiał tylko na 2 płyty.
Z tego, co wiem, Shepherd stworzył tam całkiem sporo piosenek, co słychać chociażby po Down Undershoe (co wam to przypomina? :)).
Poznaj, obydwa są warte tego, kawał świetnej muzyki! Dysponuję wszystkimi płytami jakby co
Wellwater Conspiracy, niesamowicie zajebisty zespół. Byłem pod ogromnym wrażeniem umiejętności wokalnych Matta. Do przesłuchania płyt Hater'a zabieram się już od jakiegoś czasu.... może ktoś mógłby mi coś polecić na start ?
Proponuję zacząć od jedynej ich płyty wydanej w trakcie trwania zespołu, czyli "Hater"
Później w 2005 wydali jeszcze jakąś płytę z materiałem ("The 2nd"), który powstał wtedy, ale nie wszedł na jedynkę, ale to polecam na drugim miejscu :)
Właśnie sobie słucham po kilkumiesięcznej przerwie znów ostatniej płyty Wellwater Conspiracy. To jest niesamowicie niedocenione wydawnictwo, jak ktoś jeszcze nie słyszał, szczerze polecam :)
(odkopuję stary temat bo tu wieje pustkami ;'))
Hater rozwala system, płyta brzmi jak nagrana od niechcenia i dla zwały podczas długiej imprezy a ilość zajebistych riffów bije na głowe np. BGWTB. Polecam! Słabych kawałków praktycznie nie ma, brzmi nieco podobnie do Mother Love Bone tylko wokalista troche bardziej schillowany :D Polecam szczególnie "Down Undershoe"
_________________ For all the times you let them bleed you...
For little peace from God you plead.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum