Słucham trójki.Ed pyta czy wszystko jest ok,przed chwilą skończyli Among the waves
poprosił też by nie latano na rękach...teraz Unthought Known
bez chwili przerwy...Even flow...
jestem szczęśliwy mogąc liczyć na swoje obie ręce...Just breathe.Fajnie słychać bas Jeffa no i Ed wyraźnie ma wypoczęty głos.
"dziękuja"... Ciekawe,jednego dnia siedzieć w pokoju z ołówkiem i kartką papieru by potem okrążać świat i grać w miejscach takich jak to...Daughter
radio niesie dźwięk...są w formie i w powerze...nic się nie zmieniają tak naprawdę...ktoś musi 3mać formę zawsze...pora na córkowego taga...zabawa z publiką w wokale...i pora na trochę flojdów...we don't nead....
WELL FUCKERS HE STILL STANDS!!!!!!
He made it to the BAŁTYK, had a smoke in a tree.Given to fly
Tyle z relacji z radia...chuj wiedziałem,że lepiej nie słuchać...bo szkoda nie być...no nic.
_________________ KULT:Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,,PEARL JAM:Matt Cameron,Eddie Vedder, Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA:Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS:Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
July 1, 2010 Gdynia, Poland, Heineken Open'er Festival
Set: Interstellar Overdrive, Corduroy, Do The Evolution, Hail, Hail, Got Some, Small Town, Amongst The Waves, Unthought Known, Even Flow, Just Breathe, Daughter(ABITW II), Given To Fly, Arms Aloft, Why Go, Jeremy, Rearviewmirror
Encore: The Fixer, Better Man, Black, Alive, Rockin In The Free World
_________________ KULT:Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,,PEARL JAM:Matt Cameron,Eddie Vedder, Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA:Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS:Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
Było pięknie:) Utwory typowo festiwalowe. Sporo powtarzało się z poprzedniego dnia w Berlinie (w Berlinie zagrali Push me, pull me... ach).
Mam wrażenie, że Panowie bawili się równie dobrze, co publika. Co do słów Veddera o pisaniu piosenek i objeżdżaniu świata, to jeśli dobrze zrozumiałam, dodał, że to to wspaniałe (czy jakoś tak) uczucie napisać piosenkę, potem jeździć z nią w takie miejsca jak to i słyszeć, że ludzie znają już jej tekst. I podziękował za to.
Dodatkowo - Zaśpiewał z Benem Harperem Under Pressure - zarówno w Berlinie, gdzie Ben zagrał kilka utworów przed PJ, jak i w Gdyni. Ale to wykonanie w Gdyni było niesamowite:)
Co do Berlina - zespół pamiętał o rocznicy tragedii w Roskilde, Vedder poprosił o chwilę ciszy aby uczcić pamięć ofiar. Pytał też oczywiście, czy czujemy się bezpieczni. W Gdyni poświęcił więcej uwagi temu tematowi i podobnie jak to było 15 sierpnia tamtego roku w Berlinie - poprosił publikę o cofnięcie się o 3 kroki. Dodał, że martwią się o nasze bezpieczeństwo i nie zamierza za to przepraszać.
Tak, zmienił tekst w Given to fly - na Bałtyk. Ben Harper z kolei opowiadał o swoich koligacjach rodzinnych z Polską (ale zabij, nie powtórzę) gdy dziękował, że mógł po raz pierwszy zagościć w naszym kraju.
Aha, no i jeszcze - Jeff w drugim wejściu w koszulce Wishlist forum (mnie się udało ja kupić od chłopaków na pewnym parkingu w drodze do berlina - i teraz cieszę japę:))
I coś, czego nie mogę pominąć. Rewelacyjna publika na Open'erze. Mieliśmy obawy, czy młode pokolenie da radę, ale wypadli koncertowo. Aż serce roście! Skąd u nas się wzięła taka młodzież? Cud, miód i orzeszki.
i na koniec - niefajny akcent - a mianowicie walka 3 czy 4 rosłych kolesi z drobną brunetką o rzucony przez Eda tamburyn. Pokazali na telebimach. Żenada. Aż Ed popukał się na ich widok w czoło.
Najlepszy koncert w moim życiu :) Przebił nawet zeszłoroczny Berlin!
Na to jak odbieramy koncert wpływa wiele czynników, nie tylko forma chłopaków.
Dlatego ten koncert był dla mnie idealny pod każdym względem ( chociaż setlista mogłby być dłuższa ) Miałam świetne miejsce, przy barierkach parę rzędów od sceny. Idealny widok na telebiny jak i na Eddiego i Stona. Festiwalowa setlista Pomimo że nie jestem 'niedzielnym' fanem wolę dobre,znane kawałki od tzw rarytasów typu ' bee girl'
Dużo smiechu za sprawą Eda, jego wpadek, przemowien i całej osoby Wyobrażam sobie jak pięknie musiala wygladac publika przy Alive czy RITFW.
Może przed samym koncertem nie było czuć tej pearl jamowej atmosfery ale za to podczas koncertu niczego nie można zarzucic publice.
I wystapienie eddiego z Benem -> rewelka!
Jestem zachwycona! Koncerty w Polsce są the best
Pozdrowienia dla karii
_________________ "I don't need to fight
To prove I'm right
I don't need to be forgiven
Don't cry
Don't raise your eye
It's only teenage wasteland..."
ok, nie jestem wielki w głoszeniu przemów, kazań, relacji koncertowych itp. cieszę się jednak że tam byłem, że kolejny raz dane mi było zobaczyć i usłyszeć na żywo ten zespół, i usmiech nawet nie gasł w chwili gdy wszystko to się skończyło, a dwóch kolesi idących przede mną wymieniali czego to PJ nie zagrali i takie pierdolenie o szopenie by zaszpanować swoim obiektywnym krytycyzmem, ale wg mnie bardziej szukania dziury w całym.
zastanawiałem się jakie będą wasze wrażenia, bo słyszałem z wielu ust i zadowolenie i wielkie rozczarowania, ale myślę że to trochę przesadzone wyrzuty, być może właśnie dlatego że to nie indywidualny koncert a Open'er, a ja powiem szczerze - wystarczyło skupić się na scenie głównej by miec wrażenie jednego dnia i jednego najważniejszego koncertu poprzedzanego supportami.
Ile energii, ile serca było czuć w tej muzyce, a ja blisko sceny (niemal walka na łokcie, tragedia) i nawet uratowałem aparat przed łapskiem ochroniarza który chciał mi go wydrzeć z ręki.. fuks!
Podziękowania dla pewnej osoby z forum za spotkanie i saame wyrażenie chęci spotkania się, choć były przy tym i przy szukaniu znajomych trochę zawilości, ale tak chyba jest zawsze i tak być musi, uroki wszystkich imprez masowych :)
Wy nawet nie wiecie, jak ja wam zazdroszczę. Mój wyjazd niestety nie doszedł do skutku z powodu choroby, która mnie unieruchomiła na dobre 2 tygodnie, i mimo moich największych chęci nie zdołałabym nawet dojechać do Gdyni... Znowu to samo, chyba nie jest mi dane ich zobaczyć na żywo w tej dekadzie :P Spróbuję następnym razem, za wszelką cenę.
Na razie znalazłam "Even Flow" na yt, kurczę, mnie zadziwia ta energia kipiąca z ich występów mimo, że grają tą piosenkę już od tylu lat! Coś pięknego :)
Consi, ja się rozchorowałem na dwa dni przed wyjazdem, myślałem że szlag mnie trafi, no ale czego się nie robi dla PJ, tylko zero alkoholu było, wolałem nie ryzykować
jordi, też bym tak zrobiła, gdybym nie zarażała po wyjściu wszystkich napotkanych ospą :P Zawsze jestem chora jak mam wolne, wszystko ze mnie wychodzi jak się rozluźniam.
Wielkie dzięki JAMik, czekałam na takie nagranie :)
Ciężko znaleźć mi słowa, by opisać to, co czułam, kiedy chłopcy z Pearl Jam zaczynali grać. Wyruszyć w długą drogę i wrócić do domu. Zamknąć oczy i otworzyć je szeroko. Przypomnieć sobie najpiękniejsze chwile. Kopnęli mnie w najczulsze miejsca, a ja chcę jeszcze. :)
W kilku portalach spotkałam się z określeniami, że ich muzyka się zdezaktualizowała. Co to w ogóle znaczy? Uczucia, przeżycia, wspomnienia, które tkwią w ich piosenkach są już nieaktualne? Nie pasują do dzisiejszych, niepełnych, płytkich, plastikowych doznań za pół ceny? Fajnie, że jest zespół, który nie poddaje się trendom, nie sili się na oryginalność za wszelką cenę.
Pearljamowa muzyka ma moc. I chyba w szczerości tkwi jej siła. Teksty, dźwięk, zachowanie na scenie nie są udawane. Nie trzeba kostiumów, wymyślnej scenografii, muzyka broni się sama.
Nie chcę wspominać całości festiwalu, bo dla mnie liczył się przede wszystkim Pearl Jam. Nie pamiętam już o ścisku przy odbiorze opasek, kolejkach po bony. Fajnie było wsiąknąć na chwilę w atmosferę festiwalu, posłuchać 2manydjs (objawienie!), ale z przyjemnością wracałam do domu. Z ukochaną osobą u boku, z pięknymi wspomnieniami. :)
Teraz bardziej hardkorowo - bo z Courtney. Czekam na Orange Festival.
_________________ ***
Pay your money, babe. Now's your chance.
***
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum