Don’t Cry No Tears-(Young) [part]
1. You’ve Got To Hide Your Love Away -(Lennon, McCartney)
2. Don’t Cry No Tears-(Young)
3. Rise
4. Without You
5. Tonight You Belong To Me w/Régine Chassagne from Arcade Fire-(Rose, Lee)
6. Just Breathe
7. Porch
8. Sleepless Nights w/Beck-(Boudleaux Bryant, Felice Bryant)
... bla, bla, bla. Zrobił plamę ') Aż mu kapelusz spadł ;) Porch ... hmm również, nie do końca wymiatał.
Czyżby Edwarda trema zjadała? Hmmm ... wcześniejsze występy, były bardziej na luzie.
Jakoś to tak dziwnie odwalił? Nie mam zielonego pojęcia, dlaczego to zrobił?
aaaa ... już wiem. Nie miał winka ') Zapomniałem, że po solowej trasie postanowił stronić od używek. Winko, faje bleeee... przyczyną może być dieta na którą się przerzucił. ')
Co tu dużo mówić o Eddiem... Świetny muzyk, profesjonalista totalny.
Uwielbiam go ( choć to dziwnie brzmi, w końcu jestem przedstwicielem płci męskiej ) za tą prawdziwość, emocje, nie umiem tego nazwać słowami. Po prostu.
Jest jak burza, wystarczy chwila, żeby wywołał skrajne emocje, które potem zostawiają widoczne skutki. Muzyka Pearl Jam, a przede wszystkim głos Veddera zmuszają mimowolnie do głębszej refleksji ( Myślę o egzystencjach i innych głupotach cały czas, ale...)
Na pewno trzeba uznać muzykę Pearl Dżemu za muzykę wartościową, która wnosi coś nowego, to niesamowite, jakie emocje Eddie wywołuje.
Teksty - Eddie pokazuje w nich całego siebie, to niesamowite. Wszystko się idealnie dopełnia. Myślę, że jak ktoś jest fanem Pearl Jamu za młodu, będzie taki na starość, jesteś jak niewolnik, ale to moje zdanie
_________________ Powiem ci...
Zmarnowaliśmy świt
A tego nie wybaczy nam żadne niebo
Uwielbiam go ( choć to dziwnie brzmi, w końcu jestem przedstwicielem płci męskiej ) za tą prawdziwość, emocje, nie umiem tego nazwać słowami. Po prostu.
He, właśnie wczoraj z rana wybrałem się na niespełna godzinna górską przebieżkę, w ten piękny zaśnieżony słoneczny dzień..wracając do chaty samochodem, włączam Trojkę z Niedzwiedziem (tak parę minut przed 10,00) a ten mowi "No to urodziny ma dzisiaj Eddie Vedder, rocznik 1964..Młodzieniaszek, puszczam jeden z moich ulubionych utworów PJ" i puscił "Nothing as it seems"..mnie ten utwór przypomina maturę i egzaminy na studia..oraz niesamowity koncert w Spodku (1 dzień)
Ale apropos urodzin Edka, w talach 90tych w gazetach, radiu, a nawet w biografii zespoły "Roślina" było jak byt mówione, że Ed urodził się w 1966r...to cholera jak to jest z tą jego datą? Pamiętam, że w 1997r, na parę tygodni przed wydaniem Yield, Piotr Metz z RMF celebrował 31 urodziny młodego, jak to określał, muzyka...
Tak czy owak bądz zdrów Eddie:)
_________________ Pearl Jam, Alice In Chains, Tool, Faith No More, NIN, Kyuss/QOTSE, Soundgarden, RATM, Smashing Pumpkins, Bush, Nirvana....and many, many others:)
We are happy to announce that Eddie Vedder will bring his solo show to Europe for the first time this summer with a limited four-city run. The shows kick off in Amsterdam on July 25th and wrap up with a performance at Sudoeste Festival in Portugal on August 3rd.
July 25 – Amsterdam, Holland at Carre Theatre
July 26 – Amsterdam , Holland at Carre Theatre
July 28 – Manchester, United Kingdom at the 02 Apollo Manchester
July 30 – London, United Kingdom at HMV Apollo Hammersmith
August 3 – Zambujeira Do Mar, Portugal at Sudoeste Festival TMN
wszystko ładnie, pięknie tylko czemu bilety tak kosmicznie drogie??
Jakiś czas temu miałem ale, dlaczego Ed nie zagra solo? No i jest, tylko że ...
Leech napisał/a:
wszystko ładnie, pięknie tylko czemu bilety tak kosmicznie drogie??
Tak, wszystko ładnie pięknie gdyby nie te ceny. Już nie mówię tu o samym występie Edwarda ( biorąc wyłącznie pod uwagę London ), lecz o dotarciu na miejsce.
Może to z racji, że to środek wakacji? :D W tym samym miesiącu Pearl Jam, ehh. Niedobrze. Tak czy inaczej, dobra wiadomość, że się pojawi w Europie. Może znajdzie również wolny termin, by odwiedzić Polskę? Powinien spróbować, prawda? ;)
Już nie mówię tu o samym występie Edwarda ( biorąc wyłącznie pod uwagę London ), lecz o dotarciu na miejsce.
a no właśnie. razem z 800 zł by wyszło..
pustak napisał/a:
Może znajdzie również wolny termin, by odwiedzić Polskę? Powinien spróbować, prawda? ;)
taak, pewnie Eddie siedzi po nocach przeglądając kalendarzyk i zastanawia się "gdzie by tu Polskę wcisnąć?" a poza tym to jest "limited four-city run"
aczkolwiek nie przeczę, że miło by było..
Tak, można zmieścić się w tej kwocie. Wszystko zależy od miejsca wylotu/przylotu, przewoźnika. Tylko, że znów pojawia się małe/duże E!
Gdzieś trzeba spać, coś zjeść i pić. Co daje nam w zależności od danego osobnika, dodatkowe jakieś minimum, lecz to minimum 400 zł. Więc już mamy 1200 pl/zł. :/
Leech napisał/a:
taak, pewnie Eddie siedzi po nocach przeglądając kalendarzyk i zastanawia się "gdzie by tu Polskę wcisnąć?" a poza tym to jest "limited four-city run"
aczkolwiek nie przeczę, że miło by było..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum