Jako żem nowy dopiero teraz sie tu wpisuje, tak film naprawde potrafi urzec, ogladalem go w sumie miesiac temu ale w dalszym ciagu opowiadam o nim znajomym zachecajac do obejrzenia, urzekla mnie calkowicie przedstawiona w nim historia, no i te piekne zdjecia Alaski. Tak a muzyka wpasowuje sie w realia tej opowiesci o podazaniu droga wolnosci. Ksiązki jeszcze nie czytalem.
Film jest cudowny, naprawdę warty obejrzenia, byłam w kinie na premierze, frekwencja ehh co tu dużo mówić 'nie kłam kochanie' które było grane w sali obok przyciągnęło dwa razy więcej ludzi (żenada!) Into the wild to jeden z najpiękniejszych filmów jakie ostatnio obejrzałam, muzyka stworzona przez Eddiego doskonale współgra z obrazem, przecudny film i naprawdę warty obejrzenia, no i polecam szczególnie ścieżkę dźwiękową!
film warty ukradzenia super jest. mój ulubiony film(poza obcym ) . zawsze mam na niego ochotę i myślę że nie miałby takiego klimatu gdyby nie soundtrack
_________________ Duff: "Did I say bananas?"
Slash: "Yeah hahaha"
Duff: "I did?? No...!!"
Proponuję film oglądnąć w troszkę inny sposób.
Mianowicie podmienić oryginalną ścieżkę audio z filmu, na OST zrobione przez Veddera.
Lub jak kto woli w łatwiejszy sposób, wyciszyć dźwięk w filmie i puścić OST w dowolnym odtwarzaczu audio.
Przydatne są również napisy, obojętne czy to będzie angielski, czy polski. Ważne by było wiadomo o co chodzi, no chyba że ktoś zna film już na pamięć, to w tym przypadku napisy są zbędne.
Do tego dobre jakieś winko, nastrojowe światełko i ...
Fajna sprawa, zrobiłem już tak kilka razy i za każdym razem odczucia są inne. Warto spróbować ;)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum