Wysłany: 2008-05-02, 16:16 Jeśli spotkałbyś na ulicy Veddera....co byś mu powiedział
Pomysł na temat wzięty z głównego forum PJ... czas uruchomić wyobraźnię....
Mnie rozbawiło kilka postów:
-"I would leave my wife for you..and I have her blessing"
-"Oh Hey Ed, wheres Jeff? I got a Mother Love Bone shirt i want him to sign, that Jeremy song is pretty good."
no i mój faworyt :)
- "hey, are you scott stapp? can i have your autograph?"
Proszę temat potraktować w miarę poważnie, bez głupich komentarzy :P a zainteresowanych, odsyłam do tematu http://forums.pearljam.com/showthread.php?t=283070 gdzie oprócz śmiesznych postów, można przeczytać wypowiedzi tych szczęśliwców, którzy mieli okazję rozmawiac z Eddiem.
_________________ "Życie jest zbyt krótkie, by było małe."
Chyba bym umarła jak bym go spotkała, z wrażenia oczywiście.
Kiedyś ktoś się mnie zapytał, co bym powiedziała, ja na to;
"Cześć jestem Dominika, a Ty?" xD
Tak na serio, pewnie wykrztusiłabym coś w stylu "oh uwielbiam waszą muzykę..."
_________________ Come as you are, as you were,
As I want you to be...
Ja pewnie zaczęłabym od tego, że nie wiem, co powiedzieć... a potem bym dodała, że skoro zabral sie za tworzenie muzyki, to na pewno wie, jaka ona jest ważna i jak bardzo można jącenić i wlasnie z tę muzykę bym podziękowala. No
Ja bym się zapytał czy chce się zabrać na piwo do Nory (taki pub) ;p
_________________
Fly People Fly - szukajcie mnie pod chmurami!
---
T.Nalepa - Zawsze wierny mi...
---
„Wszystko zdarza się tylko raz. I nigdy nie wraca.
Jeśli będziesz próbował[a] wskrzeszać przeszłe zdarzenia, ominiesz to, co ma się wydarzyć w następnej kolejności”
A nie lepiej byłoby wyciągnąć od niego kasę na browar ? ;p
Kiedys Kukiza opaliliśmy z fajek.
_________________ Do mnożenia trzeba dwojga, znaczy się samca i samicy. Cóż to, czy te zeugle lęgną się niczym pchły albo myszy, ze słomy zgniłej w sienniku? Każdy głupek to przecież wie, że nie ma myszów i myszowych, że wszystkie one jednakie i lęgną się same z siebie i ze słomy zgniłej.
Ja bym zaczął od prostego sprawdzonego schematu "przepraszam która godzina" gość by myślał że go nie znam więc by było łatwiej nawiązać rozmowę, wiadomo że nie lubi zbytnio tłumu wokół siebie i fanatyzmy, starałbym się zwalczyć entuzjazm i zacząłbym coś bełkotać aż by nie powiedział "stary spierdalaj, nie rozumiem cię"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum