Grunge Forum
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj  Download Nasze loga

Poprzedni temat :: Następny temat
Pearl Jam na żywo (bootlegi i nie tylko)
Autor Wiadomość
pustak 
sztuka to suka



Dołączył: 17 Cze 2006
Skąd: ta pewność?
Wysłany: 2009-07-16, 22:18   

light years :shock:

... pearl jam tour 2005! wystarczy kliknąć, lecz nie dla wtajemniczonych zapodałem upola... ;)=
_________________
Bad Radio - Regulamin - Faq ... tym razem, na odwrót.
 
 
karia123


Dołączył: 21 Lis 2007
Skąd: K-K, Siemki, Olkusz
Wysłany: 2009-07-16, 22:38   

A ja się przyznam bez bicia, że doprawdy nie rozumiem i kompletnie nie podzielam powszechnie panującej hmm... jak to nazwać... idei? znajomości i preferencji koncertowej Pearl Jamu. Jestem pełna szacunku dla osób sypiących wiedzą na temat różnic w wykonaniu poszczególnych utworów. Taka wiedza to jest coś... czego mieć nigdy nie będę a na dodatek jak już wspomniałam nie rozumiem nawet jak można ją posiadać.
Naprawdę nie czaję tego. Tak jak kupowania bootlegów. I to nie tak, że tu teraz podstępem ironizuję. Serio - czy ktoś może mi powiedzieć, co w tym jest takiego specjalnego? bo czuję się jak dziecko w lesie...
 
 
MaaD 



Dołączył: 15 Cze 2006
Skąd: CzDz / Krk
Wysłany: 2009-07-16, 23:06   

karia123 napisał/a:
czy ktoś może mi powiedzieć, co w tym jest takiego specjalnego?

Bootlegi to odlotowa zabawa. To w nich drzemie ten nieograniczony potencjal.. to takie morze mozliwosci ;) Dla mnie koncertowanie stoi ponad albumami studyjnymi - to w koncu najlepsza weryfikacja zdolnosci jakiegokolwiek artysty.

Pearl Jam slynie ze swoich niesamowitych wystapien na zywo, a granie zgodnie z zasada "minimalizacji formy i maksymalizacji tresci" jak najbardziej mi w tym wypadku odpowiada. Dzieki bootlegom mozna przesluchac ten sam utwor w setkach wersji i znalezc te wyjatkowe wykonania pelne roznorakich smaczkow, porazajacych solowek, wokalnych uniesien, czadowych improwizacji a nawet wpadek (o wpadkach zreszta byl super temat, szkoda ze ucichl). Cudownie jest uslyszec tlum dracy ryja razem z Eddiem podczas Porch, badz ludzi spiewajacych wstep do Present Tense i fajnie posmiac sie z historii opowiadanych podczas encore breaks. Przesluchanie kolejnego nagrania jest dla mnie znacznie ciekawsze niz grzebanie w sieci w poszukiwaniu interesujacych niusów ;)

Mam wprawdzie tymczasowy przesyt, ale w moim przypadku to taki cykl koniunkturalny - zainteresowanie wroci jak pojawi sie cos nowego. To w koncu pewnego rodzaju alternatywa dla niemoznosci ogladania Pearl Jam czesciej na zywo.

Dzieki za upload pustak, czadowa koncowka 8-)
_________________
"Chłopaki szturchają się łokciami,
Gryzą szlugi, walą głowa w blok.
Trzeba rzucić trucie się fajkami
I uprawiać fantastyczny sport."
 
 
 
pustak 
sztuka to suka



Dołączył: 17 Cze 2006
Skąd: ta pewność?
Wysłany: 2009-07-16, 23:32   

...MaaD wow piszesz? ;p

MaaD napisał/a:
Cudownie jest uslyszec tlum dracy ryja razem z Eddiem podczas Porch, badz ludzi spiewajacych wstep do Present Tense i fajnie posmiac sie z historii opowiadanych podczas encore breaks. Przesluchanie kolejnego nagrania jest dla mnie znacznie ciekawsze niz grzebanie w sieci w poszukiwaniu interesujacych niusów ;)


... to tylko dla wtajemniczonych ( zboków jak ty ) ;p ;)=

MaaD napisał/a:
Dzieki za upload pustak, czadowa koncowka 8-)


... :mrgreen: ;p Hans, nie zemną te numery, wiesz... plac pigalle itp. :mrgreen:
_________________
Bad Radio - Regulamin - Faq ... tym razem, na odwrót.
 
 
jordi


Dołączył: 08 Sty 2007
Wysłany: 2009-07-17, 08:18   

Zwłaszcza jak zespół puszcza w maliny, oszukuje podstępnym intro do poszczególnych utworów i przec iąga, by nagle przejśc w znana melodię - to jest najwspanialszy moment i najpiękniej go poczuć na zywo, moment wrzawy kiedy wszyscy rozpoznają i zmasowany tłum piszczy, ryczy, wola, oklaskuje itd.
Oprocz tego o czym wspomniał MaaD lubię w bootlegach momenty kiedy np wokalista zaprasza jakiegos fana do spiewania publicznie i a jakże, jest to bardzo zabawne.
A co do Porch to się zgodzę, na koncertach jest przeciągana do granic mozliwości i wręcz oczekuje się tej koncowki.
Gdyby nie było bootlegow to nie słyszelibysmy np Smells Like Teen Spirit w wykonaniu Eda. Wiesz karia tez nie jestem kims kto propaguje ideę "znajomości"... bo to jest ciekawostka, i np. moja chęć.
Nie należę do WIELOLETNICH fanow PJ zyjąc długo w przekonaniu iz nie ma nic lepszego od głosu AXLa i szarpidruta Hudsona.
Poza tym czy owoc zakazany nie smakuje najlepiej? np. zakazy nagrywania, zdjęcia z zaskoczenia, filmy z ukrycia, przecieki dotyczące nowych utworów. Może nie jestem aż takim fanatykiem i nie zaszpanuję na forum "szperactwem" ale chetnie przeczytam, posłucham i obejrzę i podziwiam tych którzy poswięcają swój czas na wyszukanie nowinek, wgranie filmu czy mp3 do sciągnięcia, to bywa czasochłonne i czasami ludzie nie doceniaja.
Są ludzie ktorzy się tylko wymieniaja czy udostępniaja za pieniądze, tym bardziej mam szacunek dla dzialan bezinteresownych.
Nieoficjalny bootleg = to wszystko, chociaz oficjalne wydawnictwa też są smaczkami.

Troche tu łopatologi wprowadzilem i powtorzeń ale myslę że każdy wie o co mi chodzi.
Chyba na wakacjach ubożeję w języku i zamykają mi sie wszystkie klapki :lol:
 
 
karia123


Dołączył: 21 Lis 2007
Skąd: K-K, Siemki, Olkusz
Wysłany: 2009-07-17, 11:10   

jordi napisał/a:
Zwłaszcza jak zespół puszcza w maliny, oszukuje podstępnym intro do poszczególnych utworów i przec iąga, by nagle przejśc w znana melodię - to jest najwspanialszy moment i najpiękniej go poczuć na zywo, moment wrzawy kiedy wszyscy rozpoznają i zmasowany tłum piszczy, ryczy, wola, oklaskuje itd.
Oprocz tego o czym wspomniał MaaD lubię w bootlegach momenty kiedy np wokalista zaprasza jakiegos fana do spiewania publicznie i a jakże, jest to bardzo zabawne.
A co do Porch to się zgodzę, na koncertach jest przeciągana do granic mozliwości i wręcz oczekuje się tej koncowki.
Gdyby nie było bootlegow to nie słyszelibysmy np Smells Like Teen Spirit w wykonaniu Eda. Wiesz karia tez nie jestem kims kto propaguje ideę "znajomości"... bo to jest ciekawostka, i np. moja chęć.
Nie należę do WIELOLETNICH fanow PJ zyjąc długo w przekonaniu iz nie ma nic lepszego od głosu AXLa i szarpidruta Hudsona.
Poza tym czy owoc zakazany nie smakuje najlepiej? np. zakazy nagrywania, zdjęcia z zaskoczenia, filmy z ukrycia, przecieki dotyczące nowych utworów. Może nie jestem aż takim fanatykiem i nie zaszpanuję na forum "szperactwem" ale chetnie przeczytam, posłucham i obejrzę i podziwiam tych którzy poswięcają swój czas na wyszukanie nowinek, wgranie filmu czy mp3 do sciągnięcia, to bywa czasochłonne i czasami ludzie nie doceniaja.
Są ludzie ktorzy się tylko wymieniaja czy udostępniaja za pieniądze, tym bardziej mam szacunek dla dzialan bezinteresownych.
Nieoficjalny bootleg = to wszystko, chociaz oficjalne wydawnictwa też są smaczkami.

Troche tu łopatologi wprowadzilem i powtorzeń ale myslę że każdy wie o co mi chodzi.
Chyba na wakacjach ubożeję w języku i zamykają mi sie wszystkie klapki :lol:


Zgadzam się z Tobą. Zwłaszcza gdy chodzi o ten zakazany owoc i dzielenie się materiałami bezinteresownie. W stu procentach się zgadzam:)
Wiesz w sumie jestem fanką wieloletnią PJ (naliczyłam 16 lat), ale nie powiem żebym dużo na ich temat wiedziała. Dopiero odkąd mam internet zaczynam się bawić w wyszukiwanie itp. Doprawdy internet to źródło nieogromnej wiedzy i informacji. Też sądzę, że bez tych nielegalnych czy legalnych nagrań z koncertów bylibyśmy bez wątpienia mocno ubożsi. Tylko za każdym razem jak ktoś z rękawa sypie wersjami utworów z tego to a z tego miasta , tego i tego dnia wykonanej, to mnie rozwala.
 
 
jordi


Dołączył: 08 Sty 2007
Wysłany: 2009-07-17, 11:28   

ależ karia, internet to jest nasz wirtualny kreator, czasami wychodzimy w nim na głupszych niż jesteśmy, a czasami na mądrzejszych, trendem jest "wyczucie" czym można sobie zaskarbić sympatię, szacunek, podziw... nie ma co zazdrościc wiedzy, zwlaszcza że nikt nic nie sypie z rekawa, tylko podaje linki z internetu a jezeli swoją wiedzę podpiera solidnymi subiektywnymi argumentami chcąc się podzielić z kims swoimi odczuciami czy coś, to nic złego... dla mnie obraz lansowania się wygląda trochę inaczej ;)

karia123 napisał/a:
Dopiero odkąd mam internet zaczynam się bawić w wyszukiwanie itp.

ja też i powiem ci że kiedys wkurzało mnie to jak ktoś wymądrzał się na temat GNR po pół roku słuchania, a ja z dłuzszym stazem a nie wiedzialem nic czym móglbym sie popisać, teraz inaczej to odbieram i śmieję się z tego... internet uczy, tuczy, wychowuje współczesne pokolenie i są tego dobre i złe strony

karia123 napisał/a:
Tylko za każdym razem jak ktoś z rękawa sypie wersjami utworów z tego to a z tego miasta , tego i tego dnia wykonanej, to mnie rozwala.

zakladam że pewnie jesteś ode mnie starsza skoro 16 lat juz słuchasz PJ, chyba że już od wczesnego dziecinstwa słuchasz... nieważne, ale rozumiem jeszcze te stare trendy "przed era internetu", slabo bo słabo, nie jako "stara wyga" tzw dinozaur, ale jednak pamiętam jeszcze lata nie cyfrowe a analogowe i w imię pamięci tych oldskulowych epizodow - pierdol to co kto robi, traktuj net jako insygnię wiedzy a nie drugiego świata gdzie się zauważa, wypomina czykjeś błedy, czy szpan.
Czasami popisywanie się wiedzą jest bodźcem ktory mobilizuje... do czegokolwiek

Gdyby nie internet, słyszałbym tylko epiodycznie w radio, tv zapisy koncertow, więcej dystansu, luzu do świata wirtualnego ;)
 
 
pustak 
sztuka to suka



Dołączył: 17 Cze 2006
Skąd: ta pewność?
Wysłany: 2009-07-21, 18:11   

JA napisał/a:
"your light"!!! a może "low light"? Ed czasami bełkocze :mrgreen: jak zapodam, to się okaże :)


...już wiem, już wiem! Eddie tam zapodaje "Oh, Joollkaaaaa! Oh, Joollkaaa!" zapewne chciał podziękować Jolce R. za przelanie na nasze konto, sporej sumki :mrgreen: :mrgreen: ;)=
_________________
Bad Radio - Regulamin - Faq ... tym razem, na odwrót.
 
 
garnek 
garnek



Dołączył: 03 Paź 2007
Skąd: trójmiasto
Wysłany: 2009-07-22, 09:10   

Słuchajta.Pytanie. Mam w miarę dobrej jakości butleg z Torwaru ale może ktoś z was ma ma dostęp do jeszcze lepszej?
 
 
 
pustak 
sztuka to suka



Dołączył: 17 Cze 2006
Skąd: ta pewność?
Wysłany: 2009-07-22, 12:23   

Zapewne ekipa z "wishlist" będzie wiedziała coś więcej na ten temat. Oni tam byli ;)= Nie powinienem, tego robić, no... ale czasami mam dobre serducho ;) Dochodzi jeszcze fakt, że wybieramy się na te same koncerty i chłopcy mają mi postawić piwo, ba... całe 5L ;) ;p
_________________
Bad Radio - Regulamin - Faq ... tym razem, na odwrót.
 
 
karia123


Dołączył: 21 Lis 2007
Skąd: K-K, Siemki, Olkusz
Wysłany: 2009-07-22, 16:06   

z Torwaru?????
Byłam tam... ale wtedy nawet nie myślałam o tym, zeby nagrywać.
Ja bym poprosiła o więcej info na temat tego bootlegu
 
 
pustak 
sztuka to suka



Dołączył: 17 Cze 2006
Skąd: ta pewność?
Wysłany: 2009-07-22, 20:47   

karia123 napisał/a:
Ja bym poprosiła o więcej info na temat tego bootlegu


:?: hmmm.... tego czy innego?

http://www.grunge-forum.com/viewtopic.php?t=1456

...bo nie jestem przekonany, czy dobrze Cię zrozumiałem? Czy chodzi Ci o ten bootleg, czy o pytanie, które wywalił garnek? Jak coś to wina kataru. a teraz poproszę czosnek, syrop z cebuli, bambosze, młodą pierwś i wełniany szal - a! psik! :mrgreen: ;p
_________________
Bad Radio - Regulamin - Faq ... tym razem, na odwrót.
 
 
karia123


Dołączył: 21 Lis 2007
Skąd: K-K, Siemki, Olkusz
Wysłany: 2009-07-22, 21:41   

Rozumiem, ze chory jestes, pustak? Wszystkim moge słuzyc, poza młodą piersią, hehe;)
Ale za to podwója herbatę z miodem rzepakowym jak najbardziej.



Wow!!!
W najsmielszych marzeniach nie przypuszczalabym, że jest bootleg z tego koncertu, więc nawet nie szukałam...
pustak, nie wiem kiedy, nie wiem jak, ale masz u mnie browara. Dużego...


Buuuuu, drugiej części nie ma. Wywala error, ze nie znaleziono pliku.... buuuuuu
Ostatnio zmieniony przez karia123 2009-07-22, 21:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
pustak 
sztuka to suka



Dołączył: 17 Cze 2006
Skąd: ta pewność?
Wysłany: 2009-07-22, 21:43   

...no tak.

a co z tym projektem, że tak się wtrącę ;)=

http://www.grunge-forum.com/viewtopic.php?t=1639

8-) Halina
_________________
Bad Radio - Regulamin - Faq ... tym razem, na odwrót.
 
 
karia123


Dołączył: 21 Lis 2007
Skąd: K-K, Siemki, Olkusz
Wysłany: 2009-07-22, 21:56   

Muszę powiedzieć, że lezy i już ledwo kwiczy.
Sęk w tym, że Sean ma skolekcjonowane zdjęcia, ale...
strona graficzna - jakos średnio sie ludzie zainteresowali, wiec została mnie w udziale. a że mam marne pomysły, a jesli juz jakies mam, to ogranicza mnie moja watła znajomość photoshopa, to utknęło.
Dopowiem jeszcze, ze kilka pomysłów zostało zapisanych, ale ponieważ Sean (szukaj sgossard3 bodajże w Message pit) zna sie lepiej na grafice,, bo studiuje jesli dobrze pamietam sztukę, troche zgasił mnie w tym temacie, tj. nie bardzo chyba mu podeszła moja "radosna twórczość" to umarłam. Albo raczej zbieram się do zmartwychwstania. Myslę, zeby na 20-lecie cos z tym zrobić, tylko brakuje mi osób z zacieciem pastycznym i wiedzą z zakresu Photoshopa.


przyznam się szczerze, ze po moim wielkim "hurrra" na poczatku projektu, zgasłam. Katorga było wgłębianie sie we wszelkiego typu tutoriale w w/w programie graficznym, co skutecznie schlodziło mój zapal.
Nie porzuciłam kompletnie tego pomysłu, ale z checia rzuce sie w wir dalszego kombinowania, gdyby tylko znalazły sie osoby, które mogloby pomóc.
Jesli ktos chce, to wyslę link, gdzie są moje skromne pomysły na fotomozaikę.

Jesli ktoś z Was wykazywałby zainteresowanie w tym temacie - to ja z pewnością nie oleję. Naprawdę, czuję, ze sama nie daje rady. a jakoś entuzjazmu wsród innych PJ świrów na 10c forum nie widzę.


Pustak - i nie gaś mnie teraz w tej kwestii, tak jak to robileś wtedy
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group