Jakby to nie brzmiało,ale po tym okresie do podziemia zeszli w jakimś stopniu.
Nie do końca się zgodze,bo z tym to różnie bywało.Jak wiadomo era tena przyniosła im sławe i pieniądze,byli megagwiazdami,potem przyszło VS i mimo tego,że nie nakręcili żadnego klipu,płyta i tak sie świetnie sprzedala,bo zespół był jeszcze na topie.z Vitalogy było podobnie,czyli lata 1992-1995 można uznac te,w których odnośili największe sukcesy komercjne.W 1996 przyszło No Code i tu można powiedziec,że ''zeszli do podziemia'' jak to ujałeś.Owsze zadebiutowali na 1 miejscu Billboardu,ale praktycznie przy zerowej promocji,żadnych klipów,udzielone zostały jedynie 2(słownie DWA) wywiady pierwszy album grupy który nie uzyskł statusu mulitiplatyny.
1998-Yield,tutaj zabiegi promocyjne wróciły,nawet teledysk nakręcili
dużo wywiadów,kampania reklamowa(znaki na chodnikach,czy billboardach.2000 to kolejny zwrot-przeznaczyli 2 dni dla prasy,czyli stosunkowo nie dużo.
Teraz to, do czego zmierzam.Około 2002 roku ogólna sprzedaż płyt zaczeła znacznie spadac,od tego roku przy okazji każdego albumu PJ,jest duża reklama,klipy,sporo patronatów medialnych,teraz sprzedają mniej niż w latach 90,ale w tych czasach,osiągnięcie złota w USA,bez promocji jest niemożliwe.
Co chwile mamy jakieś reedycje,filmy,koncertówki,nawet tramki Pearl Jam są .Dlatego myślę,że nie ''zeszli do podziemia''
...za ile to będzie na DVD? bardzo dużo mi ochoty narobiliście, sama iść nie mogłam bo w szkole mam trochę za dużo teraz i nie mogłam opuszczać, a ten seans by się musiał z tym wiązać
Poczekam nawet na jakąś fajną wersję w internecie, często te z internetu filmy mają o wiele lepsze tłumaczenia niż w kinach albo DVD :)
Podobno polska wersja 24 października... czyli całkiem szybko Na TC jest informacja o 25... Ja już zaczynam wypatrywać przedsprzedaży w empiku. Jedna z wersji TC ma być wypasiona - trzypłytowa, ale o tym chyba ktoś już pisał, więc nie powielam
Jak tak czytam to stwierdzam, że cały kraj żywo reagował na to co było na filmie.
A w Krakowie dało się słyszeć tylko ciche chichoty przy scenach z zabarwieniem humoru jak choćby sławny już pewnie kubek Stone'a.
Film dla prawdziwych fanów. Człowiek z ulicy nic by się o zespole nie dowiedział :)
Pijany Edek na scenie.. niezapomniane :):):):)
Film dla prawdziwych fanów. Człowiek z ulicy nic by się o zespole nie dowiedział :)
Czy ja wiem... Nie zgodzę się z tą tezą Dowiedziałby się i to całkiem sporo... ale o samych poczatkach. Potem coraz trudniej byłoby mu się połapać, ale być może dzięki temu chciałby dokładniej zgłębić temat i na PJ Forty miałby już całą historię w małym paluszku?
Opowiadałam o filmie koleżance, która nie jest fanką, a która po streszczeniu przeze mnie fabuły, stwierdziła, że chętnie by go zobaczyła, mimo że o PJ nie wie praktycznie nic
Ja jeszcze żyję tym tematem Wciąż mi się przypominają jakieś drobiazgi i kopara cieszy się sama z siebie Teraz odliczam już czas do dvd...
Film jedynie od strony dźwiękowej mnie trochę zawiódł. Albo w kinie w Zabrzu mają jakieś stare głośniki, albo po prostu film był już tak nagrany. Spodziewałem się trochę bardziej dopracowanego, ciepłego dźwięku w lepszej jakości. Pojawi się DVD to zweryfikuję to.
Co do filmu: widać, że został on nakręcony przez człowieka z pasją. 2 godziny to trochę mało jak dla mnie, równie dobrze film mógłby trwać godzin sześć. No i na koniec pozostał pewien... niedosyt? żal? Lata 90` już za nami, ta energia, eksplozja rocka… [chlip]
_________________ "Życie jest zbyt krótkie, by było małe."
Myślę jednak, że jest jeszcze sporo osób i zespołów, w których drzemie mnóstwo energii :)!
Są młodzi tak jak nasi idole wtedy. Świat zawsze będzie kochał szaleńców ! :)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum