Grunge Forum
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj  Download Nasze loga

Poprzedni temat :: Następny temat
Perkusiści Pearl Jam

Najlepszy perkusista w dziejach Pearl Jam to:
Dave Krusen (Ten)
15%
 15%  [ 7 ]
Dave Abruzzesse (Vs. / Vitalogy)
38%
 38%  [ 17 ]
Jack Irons (No Code / Yield)
13%
 13%  [ 6 ]
Matt Cameron (Binaural / Riot Act / Pearl Jam)
31%
 31%  [ 14 ]
Głosowań: 32
Wszystkich Głosów: 44

Autor Wiadomość
JAMik 
Poligon nr. 4



Dołączył: 16 Cze 2006
  Wysłany: 2007-02-01, 18:38   Perkusiści Pearl Jam

Kto był najlepszy i dlaczego? Można oddać dwa głosy,bo czasem dwóch może być na równi.Coś dla fanów PJ,których jednak kilku jest na tym forum ;-)
_________________
KULT: Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,, PEARL JAM: Matt Cameron,Eddie Vedder,
Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready
Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA: Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain
Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS: Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
 
 
pustak 



Dołączył: 17 Cze 2006
Wysłany: 2007-02-01, 18:51   

Jasne, że Dave :)=... Stary wyjadacz. Miał swoje 5 minut w Pearl Jam, szkoda był szybki! Koncertowe wykonanie "Porch" z jego garami, sieczka jakiej mało, nikt tak nie zagra tego numeru jak on!i Co prawda brzmiał troszkę funki ;) ale... I oczywiście mr. Cameron. Daje z siebie wszystko, nawet dorobił się solóweczki na koncertach :)= niestety nie pamiętam jaki kawałek to jest, plama ;)= no nic solo młode ... Irons też wniósł swoje co nie co do zespołu, chyba zbyt mało. Wiadoma sprawa, iż Krusen stwożył TEN na garach, więc o nim też nie zapomnę :)=... Więc Arbuz, Cameron, Krusen, Irons... Oby już nie było więcej zmian w Pearl Jam, jest świetnie. ;=


....dodam iż bębny Arbuza w 'Porch' na umplugged to istna lokomotywa!i Nikt jej nie zatrzyma... ;)=
_________________
 
 
 
JAMik 
Poligon nr. 4



Dołączył: 16 Cze 2006
Wysłany: 2007-02-01, 18:56   

Bardzo lubie jak perkusista ma mocne i tzw. "pełne" bicie.Zero plastiku.Taka totalna odwrotnośc perki na St. Anger Metalyky.

Krausen za to samo co Pustak poweidział.Pomykał na garach nieziemsko i dzięki niemu również ten to tak zajebista płyta.

Cameron za to iż w dobie płaskiej perkusji gra pełnym biciem jak chociażby w can't keep na riot act'ie.Na koncertach gra równie zajebiście i skomponował dla zespołu sporo fajnych piosenek.
_________________
KULT: Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,, PEARL JAM: Matt Cameron,Eddie Vedder,
Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready
Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA: Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain
Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS: Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
 
 
MaaD 



Wiek: 22
Dołączył: 15 Cze 2006
Skąd: CzDz / Krk
Wysłany: 2007-02-01, 19:04   

Żeby wywiązać się z wszystkich terminów na trasie koncertowej zespół chwilowo zatrudnia Matta Chamberlaina z The new Bohemians. Matt kręci jeszcze z zespołem klip do Alive, po czym zastępuje go Dave Abbruzzese z grupy funkowej Dr. Tongue.

[ Źródło: historia na www.pearljam.fan.pl ]
Tak znaczacy watek a Matta Chamberlaina nie ma? ;-)

Czas mojej fascynacji PJ to oczywiscie tylko wystepy Matta Camerona. Ciezko mi oceniac role pozostalych, wiem ze Matt dal zespolowi kopa zmieniajac brzmienie po Ironsie. Abruzesse udowodnil swoje na unpluggedzie a Krusena znam tylko z rewelacyjnej plyty jaka byl Ten. ( 8-) )
_________________
"Chłopaki szturchają się łokciami,
Gryzą szlugi, walą głowa w blok.
Trzeba rzucić trucie się fajkami
I uprawiać fantastyczny sport."
 
 
 
hauteville 



Wiek: 24
Dołączył: 20 Paź 2006
Skąd: Szamotuły
Wysłany: 2007-02-01, 21:41   

Irons. Czemu? Bo "In My Tree" to moja ulubiona piosnka... Ogólnie "No Code" i "Yield" mi się strasznie podobają... Zastanawiałem się nad Cameronem jeszcze który "You Are" Uratował Riot Acta, ale jednak były perkusista RHCP wygrał w mojej głowie..
 
 
 
Mika 
T-1000



Wiek: 21
Dołączyła: 16 Cze 2006
Wysłany: 2007-02-01, 22:50   

MaaD napisał/a:
Krusena znam tylko z dwoch rewelacyjnych plyt jakimi byly Vs i Vitalogy.


Ale Krusen odszedł z zespołu po nagraniu Ten. Na Versus i Vitalogy grał już Abruzzesse:)
 
 
MaaD 



Wiek: 22
Dołączył: 15 Cze 2006
Skąd: CzDz / Krk
Wysłany: 2007-02-01, 22:56   

Uh, popieprzylem to. Chcialem napisac ze Krusen udowodnil swoje na Tenie a napisalem o VS i Vitalogy przez to, ze wspominalem Abruzzesse'a (co za nazwisko) na Unpluggedzie. Poprawione.

Anyway, hierarchia chyba bedzie jak u pustaka:
Cytat:
Arbuz, Cameron, Krusen, Irons
_________________
"Chłopaki szturchają się łokciami,
Gryzą szlugi, walą głowa w blok.
Trzeba rzucić trucie się fajkami
I uprawiać fantastyczny sport."
 
 
 
Max 
Irrational



Dołączył: 10 Sty 2007
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-02-02, 15:05   

A ja na Krusena zagłosowałem, jakoś najbardziej odpowiada mi gra tego perkusisty no i jeszcze nagrywał Ten...
 
 
 
MaaD 



Wiek: 22
Dołączył: 15 Cze 2006
Skąd: CzDz / Krk
Wysłany: 2007-11-28, 00:09   

Ostatnio zdecydowanie bardziej trafia do mnie gra Matta i stopniowo zaczynam rozumiec dlaczego Eddie wciaz go chwali, a nawet nazywa "the greatest drummer on the planet" ;)

Od Binaural, poprzez Riot Act az do Avocado coraz wyrazniej slychac charakterystyczne bebny (a nawet background vocals) Camerona. Nietrudno zauwazyc, ze wywiera on coraz wiekszy wplyw na tworczosci zespolu. Warto tu nadmienic, ze Matt gra tez na gitarze, co zdecydowanie pomaga mu w komponowaniu nowych kawalkow (jak, przykladowo, rewelacyjnego In The Moonlight).

Polecam wszystkie popisy Matta na Even Flowach z oficjalnych bootlegow z roku 2006. Na indywidualne zyczenia sklonny jestem pare z nich tutaj zamiescic. ;)
_________________
"Chłopaki szturchają się łokciami,
Gryzą szlugi, walą głowa w blok.
Trzeba rzucić trucie się fajkami
I uprawiać fantastyczny sport."
 
 
 
wieczór 
son of kyuss



Wiek: 21
Dołączył: 08 Lip 2006
Skąd: ze stolicy
Wysłany: 2007-11-28, 10:13   

MaaD napisał/a:
go chwali, a nawet nazywa "the greatest drummer on the planet

bo nie słyszał branta bjorka ;).
MaaD napisał/a:
Warto tu nadmienic, ze Matt gra tez na gitarze, co zdecydowanie pomaga mu w komponowaniu nowych kawalkow (jak, przykladowo, rewelacyjnego In The Moonlight).

ja bym powiedział, że jednak You Are jest rewelacyjne.
MaaD napisał/a:
a nawet background vocals)
na płytach raczej jest to edek, ale na koncert owszem matt.
_________________
http://www.uwolnijmuzyke.pl/
 
 
 
Maryha 
Crazy Mary



Wiek: 20
Dołączyła: 14 Cze 2007
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2007-11-28, 11:08   

Ja własnie chyba najbardziej cenie sobie 2 pierwszysch- Krusena i Abruzzesse'a. Pierwszego właśnie za rewelacyjną gre na "ten" a drugiego za Vs i Vitalogy. Wiem ze nie napisałam nic odkrywczego,:) Irons jakoś nigdy mnie nie zachwycał, może nie miał w sobie tyle hmm... świerzości? którą mieli dla mnie jego poprzednicy.
 
 
 
Rajca 
Ka'Nar



Dołączył: 04 Wrz 2007
Skąd: Kwidzyn
Wysłany: 2007-11-28, 11:21   

Matt Cameron- ma bicia facet, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Lubię jego grę w SG, lubię także to co robi teraz w PJ. A te sola(?) na koncertach w czasie Even Flow są przepyszne.
Dave Abruzzesse- za gary na "jego" płytach. Miał moc i siłę. To jest właśnie to.
Ogólnie PJ nie cierpieli raczej na tę płaską perkusję, która jest taka denna, pusta. Rytmika musi mieć kopa i głębię.
 
 
MaaD 



Wiek: 22
Dołączył: 15 Cze 2006
Skąd: CzDz / Krk
Wysłany: 2007-11-28, 16:38   

wieczór napisał/a:
na płytach raczej jest to edek, ale na koncert owszem matt.

Yup, indeed. W kazdym badz razie Cameron powoli zaczyna dominowac we wspomaganiu Veddera na wokalu. Kawalki z Avocado wykonywane na koncertach to dobry tego przyklad.

BTW, skoro juz mowimy o robieniu chorkow samemu sobie, z tego co mi wiadomo, "All Night" z okolic No Code bylo pierwsza proba wielowarstwowego wokalu Seversona. Pozniejszym tego rezultatem sa m.in. takie utwory jak swietne Arc.

Na reszte nie odpowiadam, bo to kwestia gustu Twojego, mojego i Eda. ;)
_________________
"Chłopaki szturchają się łokciami,
Gryzą szlugi, walą głowa w blok.
Trzeba rzucić trucie się fajkami
I uprawiać fantastyczny sport."
 
 
 
wieczór 
son of kyuss



Wiek: 21
Dołączył: 08 Lip 2006
Skąd: ze stolicy
Wysłany: 2007-11-28, 17:08   

MaaD napisał/a:
Pozniejszym tego rezultatem sa m.in. takie utwory jak swietne Arc.

dla mnie tego utwory mogłoby nie być.
MaaD napisał/a:
Kawalki z Avocado wykonywane na koncertach to dobry tego przyklad.
a owszem, zgadzam się. poza tym matt ma dobry wokal.
_________________
http://www.uwolnijmuzyke.pl/
 
 
 
szary 


Dołączył: 29 Lip 2006
Wysłany: 2007-11-28, 17:19   

Dave Abruzzesse, właściwie Pustak juz powiedzł co trzeba. Koleś miał w sobie moc i był bardziej dziki niż reszta pałkerów, oglądałem dla porównania koncertówki z każdym zdaje sie i Dave jakoś tak najbardziej mi podpasował, ale w sumie to ci pałkerzy chyba nawet dobrze pasują na albumach tak jak sie dyskografia układa.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
NIRVANA
HOLE