Zastanawiałam się między Even flow, Jeremy a Do the evolution. I padło oczywiście na Even flow, bo mam do niego ogromny sentyment - pierwszy teledysk PJ jaki widziałam. Tyle tam energii. Jak dla mnie prawdziwy grunge'owy teledysk;]
_________________ Trzy bajki jeszcze raz
Trzy bajki cały czas
Alive - pierwszy teledysk PJ, który widziałam i od którego sie zaczęło... I te fale... Wyglądali jakoś tak zupełnie inaczej - teledysk czarno-biały, Mike w kapeluszu, w koszuli i kamizelce - jak dla mnie wyglądał jak hipis, zresztą wszyscy byli tam charakterystyczni. Taki niby prosty teledysk, a zapowiedź czegoś nowego, wyjątkowego. Mam dług wdzięczności dla MTV (kto by pomyślał), ale gdyby nie ten teledysk, możliwe, że nie wiedziałabym dziś, że taki zespół istnieje...
_________________ I'm not like them
But I can pretend
The sun is gone,
But I have a light
The day is done,
I'm having fun
I think I'm dumb
Or maybe just happy
Trudno wybrac jeden. Swoją drogą szkoda troche ze nie krecili klipow od Vs.
Czasem sie zastanawiam jakby wygladal klip do Rearviewmirror czy Nothingmana. No ale przeciez w tym tkwi ich urok
Miejsami jest klimat jak z filmu "The wall" Pink Floyd.
O, to, to. Nawet kiedyś próbowałam gdzieś wyszperać, czy przypadkiem ten teledysk trochę zainspirowany "The Wall", ale nic nie mogłam znaleźć. Swojego czasu miałam niesamowitą fazę na ten klip.
... ja wręcz przeciwnie. Jakoś mi nie przypadł do gustu :? dlaczego sam nie wiem? Jakiś czas temu, to nawet nie przepadałem za tą piosenką Lecz ludzie zmienni są i ... stało się. Wolę wykonania "do the evolution" z koncertów. Bardziej mnie kręci jak widzę całą ekipę Pearl Jam, która wręcz eksploduje podczas wykonywania tegoż utworu na żywo! To taki mój OT, wybaczcie ;P ;)=
Jak dla mnie - "Jeremy".
Zobaczyłam go pierwszy raz kiedy byłam w gimnazjum. Pamiętam, że siedziałam w fotelu i przełączałam kanały i nagle coś mnie zainteresowało. Właśnie to. Obejrzałam od początku do końca, a kiedy teledysk się skończył, wyłączyłam telewizor i długo nie mogłam się ruszyć z fotela. Wywołał we mnie niesamowite emocje, jakieś poczucie lęku i totalną przykrość.
Lubię też "Alive".
_________________ A ludzie przysięgają na Biblię, że on nadal chodzi po wrzosowiskach.
hmm...cięzki wybor.Jednak jak mam wybierac to stawiam na life wasted,ten klip rownie dobrze moglby posłuzyc jakiejs kapeli metalowej a,i jeszcze boom gasper jako diabeł w 3:15 .Na drugim miejscu Do the evolution za pomysłowosc.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum