i jak podobał sie czwartkowy mecz?
Mnie bardzo.W końcu było widac,że lechowi starcza sił na pełne 90 minut,w końcu zaskoczył Peszko,świetna postawa Kikuta,Arboleda znów w formie,dobrą zmiane dał Kiełb,kibice nie zawiedli.Oczywiście były też minusy w grze,czasami lechici mieli kilkiminutowe przestoje w grze.Szkoda Peszki i Injaca, których zabraknie w meczu z Manchesterem City.Mecz mógł sie podobac także bezstronnym obserwatorom-zacięty,dużo sytuacji podbramkowych.Jak dobrze że lech wyeliminował Dnipro
Lech, najbardziej niedoceniana drużyna. Zawsze w cieniu Legii i Wisły, a nawet dawnego Widzewa. Zwycięstwa zawsze wytłumaczalne dla anty-fana, zawsze szczęśliwie, zawsze przypadkowo i zawsze z uszczypliwą dośpiewką "to był ich ostatni dobry mecz, i tak przegrają, i tak spartolą". Doczepianie oślich uszu w prasie "obiektywnej" i minimalizowanie zachwytu, bo to przecież nie Wisła i nie Legia... ale kolejny pstryczek w nos idąc temu wszystkiemu naprzeciw, pod prąd ;)
Cytat:
i jak podobał sie czwartkowy mecz?
mecz świetny biorąc pod uwagę wyniki Kolejorza w ekstraklasie i daje realne nadzieje na awans, przecież Juventusy, Manchestery mogą pogubic jeszcze punkty grając rewanż ze sobą i w którymkolwiek meczu z Austriakami, szanse są ogromne a pierwsze miejsce Lecha to sensacja na skalę Europy - nie przesadzając!
Zapomniałeś lukaszo wymienić jeszcze Stilica, przecież jak się patrzyłem na jego grę to kompletnie inny zawodnik, jeszcze nie ten co kiedys ale chłopak łapie formę :)
41 tysięcy widzów spiewających chórem - i wrażenie oglądania jakiegoś meczu w Niemczech czy Anglii, bo przecież stadion zachwycający. Nawet dzisiaj mam na sobie koszulkę "Bułgarska 5/7, jedyne takie miejsce".
Kończąc te ochy i achy dodam że ani chwili się nie wahałem czy oglądać siatkarski mundial Polska - Brazylia czy mecz Lecha lecący w tym samym czasie. Tylko współczuję miłośnikom siatkówki czy ludziom którzy dali się napompować emocjonalnie tymi mistrzostwami. Nie to nie sarkazm, mówi się trudno (to nie ich wina w końcu tak do końca, mogli przegrać z Serbią to by przechytrzyli ten głupi system wymyślony przez idiotę, ale zabrakło sprytu za to dużo naiwności).
Reasumując zawiedli ci co nie mieli zawieśc i nie zawiedli ci na których potknięcie już śliniły się media i wszechobecna opinia publiczna.
Tak wiem... miewam fanatyczne zrywy, ale na słowo "Lech" serce mocniej bije i krew szybciej krąży
Stilic zaliczył 2 asysty,jak mogłem o nim nie wspomniec .Co do tego ''niedocenienia'' to nie do końca się zgodze.Teraz jest widoczny wzrost zainteresowaniem meczami lecha w pucharach,można nawet powiedziec,że mamy doczynienia z małym Boomem na tę drużyne.Zawsze znajdą się ludzie,któzy będą umniejszac ich sukces-najczęsciej zawzięci kibice legii czy wisły-ale to chyba z zazdrości.Kompletnie tego nie rozumiem-w koncu trzeba wspierac każdą polską ekipe,któa gra w pucharach,tym bardziej że nie mamy tego za wiele.
Siatkarze zawiedli na całęj linii.Porażkę z brazylią można zrozumiec,oni są nieosiągalni,ale w meczu z bułgarią przecierałem oczy ze zdumienia.Rozbici polacy,popelniający podstawowe błędy-taki widok nie zdarza się często.Myślę,że po porażce z mistrzami świata nie wytrzymali psychicznie meczu o wszystko.Moge się założyc,że z każdej innej grupy wyszli by zwycięsko.
Teraz tylko czekam aż ktoś skopie tyłek włochom
Lukaszo, przykład? Po zdobyciu mistrzostwa Polski głównie gazety przyczepiły się syfu na poznańskim rynku, sposobu świętowania, że ktoś przeklinał, a to ktoś odlał się w jakiejś bramie, a to ktoś jeszcze co innego robił - litości, to jest masa ludzi nad którą w komplecie nikt nie zapanuje, a oni wychwytywali i jakoś znajdywały się zawsze w tych zakamarkach gdzie syf, brud i patologia.
Takich przypadków można mnożyć. W radio 50 razy pomiędzy piosenkami koleś powtarzał o ligowej porażce Lecha z Legią, podczas gdy po meczu z Salzburgiem, nowinę usłyszałem w radiowym serwisie sportowym i to piąta może w kolejności, bo przecież były ważniejsze wydarzenia do omówienia. Szkoda że to akurat szanujące się radio, ale nie chcę nikogo urazić, bo ludzie są tacy i siacy wszędzie, ale stronniczość polega tu głównie na lokalnym patriotyzmie. Heh, w studio po meczu z Juve, jaki smutny Wojtek Kowalczyk był... szkoda mowić, zwłaszcza że to dziecięcy idol.
Nie wiem może jakoś za dużo zauważam tego na czym nie powinienem się skupiać, ale już tak mam że nie toleruję w ludziach zawiści, jak mi ktos zazdrości pieniędzy to kolejno póxniej miewam kłopoty finansowe itd. to irracjonalne twierdzenie że zło przyciąga zło, ale po prostu nie lubię tego bardzo, w każdym przypadku.
Rozumiem że pismaki, tv muszą mieć pożywkę, ale starajmy się na miłość boską być nieco bardziej obiektywni i jak krytykować to w identycznej sytuacji tak samo jednych jak i drugich.
Ok, nie chcę uprawiać malkontenctwo, to tak tylko drogą przykładu.
Do meczu jeszcze. Ja już zgłupiałem - dośc dobry mecz Buricia, Zieliński jeszcze z tego (odpukać) zrobi spory problem i wewnętrzny konflikt bramkarzy, wg mnie powinien już skończyć z roszadami na tej pozycji.
Arboleda rzeczywiście formą zaczyna znowu zachwycać, jak się nie mylę to kopia bramki z Dniepropietrowska, to pewnie była kwestia wyczucia w kontaktach z piłką i przeciwnikami, nie zazdroszczę mu, bo gość o takich warunkach fizycznych łatwo może znaleźć się na cenzurowanym u sędziego, a przecież to taki miły sympatyczny olbrzym, tylko miewa ociężałe dni i zachowuje się jak sloń w składzie porcelany - gra dobrze zawsze do momentu kiedy dostanie żółty kartonik, bo wtedy ma lekkie zahamowanie i niepewnie interweniuje, ale wraca do optymalnej formy.
Peszko i Stilić byli motorem napędowym poznańskiej lokomotywy - pierwszy raz w tym sezonie dźwignęli na swoje barki grę w ważnym meczu! Zwody, kiwki, udane minięcia przeciwnika, celne dośrodkowania... a Rudnevs o ktorym też nie wspomnieliśmy też celnie siarczyście ze 2 razy uderzał, tylko brawa dla bramkarza austriackiego za równie efektowną co strzały - obronę.
oby w lidze im się poprawiło
p.s. ty tak lukaszo piszesz o Lechu bardziej bo Polska, bo LE czy jakiś taki "intymniejszy" związek? tak pytam z ciekawości, bo widzę że uważnie śledzisz spotkania i obyty jesteś w temacie ;)
p.s. ty tak lukaszo piszesz o Lechu bardziej bo Polska, bo LE czy jakiś taki "intymniejszy" związek? tak pytam z ciekawości, bo widzę że uważnie śledzisz spotkania i obyty jesteś w temacie ;)
Jordi,mój związek z lechem ma bardziej podłoże patriotyczne niż fanowskie
Poprostu zawsze trzymam mocno kciuki za polskie kluby na europejskich arenach i odkąd pamiętam,miałem tak,że mecz eliminacyjny pucharu uefa wzbudzał we mnie 10 razy większe emocje,niż finał ligi mistrzów.Z polskiej ligi nie wyróżniam szczególnie nikogo,jedynie pozostał mi sentyment do wisły-dzięki ich zwycięskim bojom w sezonie 2002-03,Żurawski,Kosowski,Szymkowiak,Kuzba czy Uche byli wtedy moimi idolami,niestety biała gwiazda jest teraz raczej cieniem siebie samej,ale sentyment pozostał.
Odwołując się jeszcze do tych mediów,to dzienniki sportowe są najlepszym przykładem ich stronniczosci.Na przykład walka Kliczko-Sosnowski,polak dostał szanse wywalczenia MS w wadze ciężkiej,a polsat nie pisnoł o tym nawet słówka,bo po co kiedy nie pokazują jego walk.A stacja N Sport powinna już chyba w ogule zmienic nazwe na Legia TV.W przypadku Kolejorza nie spotkałem się z ową stronniczością.
A ty jordi, masz tak,że np. jak jesteś fanem Lecha,to nie pałasz sympatią do Legii,czy coś w tym stylu?
mój związek z lechem ma bardziej podłoże patriotyczne niż fanowskie
no i prawidłowo ;)
lukaszo napisał/a:
polsat nie pisnoł o tym nawet słówka,bo po co kiedy nie pokazują jego walk
wiadomości sportowe na stacjach komercyjnych - pożal się boże, nie jestem obrońcą żadnej stacji tv, ale zauważam że np. na TVP1 po wiadomościach głównych serwis sportowy trwa OKOŁO 10 MINUT!!! (m.in. dlatego jestem przeciwnikiem całkowitego prywatyzowania telewizji i mediów publicznych, radiowa Trojka tez by na tym straciła, musieliby puszczać muzyczny szajs żeby uciułać grosza)
lukaszo napisał/a:
masz tak,że np. jak jesteś fanem Lecha,to nie pałasz sympatią do Legii,czy coś w tym stylu?
wstyd przyznać - miałem, obecnie bardziej działa to na zasadzie droczenia się ze znajomymi fanami Legii, czy Wisły, na południowym wschodzie trudno znaleźć sprzymierzeńca - fana Lecha, to wręcz nielogiczne geograficznie więc i tak w docinkach siła złego na jednego :D oczywiście trochę to dziecinne, ale zauważyłem że jak zbyt poważny jest człowiek to bywa smutny
Prawdziwą sztuką jest być obiektywnym koneserem pilkarskiej magii, a patriotyzm kojarzy mi się z nacjonalizmem, fanatykami itd. Wole teraz sformułowania "nie lubię" zamieniać na nieszkodliwe słowo "lubię mniej", ale rywalizacja sportowa na tym polega że w bezpośredniej konfrontacji jest się "za czymś" więc "przeciwko czemuś".
Na kibicowski język - na pierwszym miejscu Lech i jego "zgody", aczkolwiek "kosy" nie uznaję, nie mam agresora
Toć to tylko zabawa.
We wczorajszym meczu wstydu lechici nie przynieśli,w drugiej połowie starali się nawiązywac walke z City,ale rywal był całkowicie po za zasięgiem.Generalnie jestem nawet zadowolony z postawy kolejorza,Peszko w koncu zagrał na miare możliwości,bez kompleksów,a Tschibamba(tak to się pisze?) kompletnie mnie zaskoczył swoim golem,do tej pory był dla mnie człowiekiem widmo,niewypałem transferowym lecha,a tu prosze.Co oczywiście nie zmienia faktu,że dalej nie jestem do niego przekonany,za dużo strat w tym meczu miał.Dobrze że Juve zremisowało z Salzburgiem,bo lech dzięki temu wciąż jest w grze.Gdyby spojrzec na statystyki można oprzec się wrażeniu,iż grały 2 równe drużyny:
Strzały Celne
Lech-13 Lech-5
MC-10 MC-5
Jednak na największą pochwałe i tak zasługują nasi kibice,którzy są wzorowym przykładem,na to jak należy się bawic podczas święta piłkarskiego,doceniły to nawet brytyjskie media.
myślę że gdyby nie stracili trzeciej bramki to moglibyśmy się szykować na niespodziankę, np. 2-2 bo ewidentnie Lech był nastawiony na II połowę, 2 asy na ławce... może powinni byli jednak grać od początku? to już przeszłość, a waleczność, gra prawie jak równy z równym to zaskoczenie, dwa oblicza Lecha już każdy zna, i nie wiadomo dlaczego Kolejorz takież skrajności ma...
śmieszą mnie jedynie komentarze: "skoro Lech w ekstraklasie jest na ogonie to z Juventusem i Jaga i Korona i Wisła by sobie poradziły" no mnie się wydaje że nie tak to się porównuje i ocenia
lukaszo napisał/a:
Jednak na największą pochwałe i tak zasługują nasi kibice,którzy są wzorowym przykładem,na to jak należy się bawic podczas święta piłkarskiego,doceniły to nawet brytyjskie media.
co kraj to obyczaj, i dobrze, wygryzać wieśniactwo ze stadionów
śmieszą mnie jedynie komentarze: "skoro Lech w ekstraklasie jest na ogonie to z Juventusem i Jaga i Korona i Wisła by sobie poradziły" no mnie się wydaje że nie tak to się porównuje i ocenia
haha,to może dodajmy do tego grona jeszcze Zagłębie Lubin.No co przecież jak pokonali lecha,to juventus nie będzie stanowił problemu.Ja niewiem jak tak można to oceniac,przecież to jest zupełnie inna miarka.Oczywiste jest przecież to,że pozycja poznaniaków jest wynikiem niemożnosci wykorzystania swoich atutów,a nie słabą kadrą czy coś w tym rodzaju,to bardziej siedzi w ich psychice,może po bojach w LE nie potrafią sie zmobilizowac na mecze w naszej szarej lidze.A te 2 asy na ławce chyba raczej słabe zmiany dali niestety,ale przyznam ci racje 2-2 przez kilka minut wisiało w powietrzu
Chyba sprawdza się moja teoria dotycząca Juventusu olewającego sobie Lige Europy,wystarczy spojrzec tylko na składy w jakich grają w le i w Seria A
Lukaszo, sprawa wygląda następująco - Lech gra otwarta piłkę, pamiętasz przeciez Wisłę kiedyś - to jest namiastka tego czegoś, tamtego stylu, ale gorszą jakością troszkę. Nie da się wygrywać zawsze z przeciwnikiem szczelnie zamkniętym. Przyznam szczerze że nie oglądałem ostatnio Lecha w lidze i nie będe więc teoretyzował, ale krycie indywidualne, wyłączenie z gry zawodnika jest duzo bardziej uciązliwe dla działań ofensywnych Lecha niż gra strefami - mam na mysli polską ligę i wydaje mi się że tak gra większośc drużyn, grają blisko, na kontakt, na granicy faulu, bo do obrony strefowej trzeba mieć jaja i wolę walki, ataku, pressingu (albo brak kondycji).
Tak ja to widzę, ale to i tak nie jest wytłumaczenie, przecież to co robi Lech w ekstraklasie to tragedia.
Tobie się sprawdziła teoria z Juventusem a mi z Manchesterem - gdzie akurat hurra optymizm nie wziął góry nad zdrowym rozsądkiem, choć i tak byłem zaskoczony postawą Lecha. O ile Juve za słaby a Salzburg to austriacki średniak, o tyle Manchester City na fali to był nie lada przeciwnik i było blisko 2-2.
Gorzej zawalić Juve już nie mógł, ale oby pokazał że potrafi gorzej - i dla bezpieczeństwa nie wywiózł 3 punktów z Salzburga. Remis przy remisie Lecha u siebie z ManCity? To by było to!
Właśnie jestem ciekawy ich niedzielnego meczu z górnikiem,5 miejsce gra z 14 jak teraz nie uda im się wygrac,śmiało będzie można mówic o katastrofie,zresztą chyba już można.Niech lepiej potraktują w tym roku Puchar Polski poważnie jeśli chcą zaistniec w pucharach,bo strata którą obecnie mają jest trudna do odrobienia,choc oczywiście możliwa.Możemy sobie tak gdybac co jest przyczyną słabej gry lecha w lidze,ale tego to nie wie chyba nawet sam Zieliński,może to zbyt duża ekspolatacja...
Remis z City,wygrana z juve i żeby chociaż troche realistycznie to wyglądało remis z salzburgiem na wyjezdzie
No odkąd oglądam piłkę nożną to nie przypominam sobie polskiej drużyny z syndromem dr Jackyll i Mr. Hyde.. nie wiem, może zwyczajnie mam krótką pamięć, ale nie pamiętam. W polskiej lidze są rózne śmieszne sytuacje, np. drużyny które przed sezonem potrafią kupować najlepszych polskich kopaczy, deklarują się że graja o miejsca 1-4, a później się bronią, i odwrotnie, drużyny które np planują środek tabeli i utrzymanie w lidze, nagle zaczynają być poważnym kandydatem w walce o mistrzostwo.
Jeżeli nawet trenerzy nie wiedzą jaki jest potencjał ich drużyn to na cholerę publicznie się udzielają w mediach... ach tak, zmylić przeciwnika ^^
lukaszo napisał/a:
Remis z City,wygrana z juve i żeby chociaż troche realistycznie to wyglądało remis z salzburgiem na wyjezdzie
ja obstawiam remis z Juve, wygrana z Salzburgiem i wygrana z manchesterem city - a dlaczego? Bo Lech zaskakuje zawsze sam siebie, dlatego wygra z najlepszym a co do Salzburga to wielce prawdopodobne że będzie też remis.
Pasjonacja do grudnia, przynajmniej coś przesłoni polską ligę, a od wiosny inny Lech w lidze, bo w LE długo nie pogra i wróci do normalnego rytmu gry, skupi się na jednym, tak jak piszesz - na Pucharze Polski.
Z tym pressingiem tam wyżej w poście to przesadziłem, późno w nocy i pokręciłem, pressing a obrona strefowa wykluczają się nawzajem, a tak sobie myślę i myślę i poziom drużyny oceniać wg taktyki gry pressing/strefa to też nie bardzo, słabsze drużyny lubią obronę strefową, zwłaszcza jak nie mają czym straszyć w ataku, ale ogolnie chodziło mi np o Holandię spod ręki Van Bastena, czy Barcę - graja krótką piłkę i tym samym zmuszają przeciwnika choćby nawet do sztucznego pressingu, ale przy stracie, jak nie ma doświadczonej obrony, szybkiej, z kondycją i pewnego bramkarza to kontrataki kończą się jak nie raz na Lechu X2, i wynik np niemiarodajny do przebiegu spotkania.
lukaszo napisał/a:
tego to nie wie chyba nawet sam Zieliński,może to zbyt duża ekspolatacja...
Chyba Zieliński chyba nic chyba nie wie chyba, chyba że jaki chyba skład chyba wystawi.. chyba :P
Widzę taki dwu dialog tu jedynie się nawiązuje, ale nie dziwię się, forum muzyczne przecie
No odkąd oglądam piłkę nożną to nie przypominam sobie polskiej drużyny z syndromem dr Jackyll i Mr. Hyde.. nie wiem, może zwyczajnie mam krótką pamięć, ale nie pamiętam. W polskiej lidze są rózne śmieszne sytuacje, np. drużyny które przed sezonem potrafią kupować najlepszych polskich kopaczy, deklarują się że graja o miejsca 1-4, a później się bronią, i odwrotnie, drużyny które np planują środek tabeli i utrzymanie w lidze, nagle zaczynają być poważnym kandydatem w walce o mistrzostwo.
Jeżeli nawet trenerzy nie wiedzą jaki jest potencjał ich drużyn to na cholerę publicznie się udzielają w mediach... ach tak, zmylić przeciwnika ^^
Fakt,niezłe jaja sie dzieją teraz,praktycznie każdy może wygrac z każdym,jeszcze kilka sezonów temu sprawa wyglądała jasno:Wisła,Legia i czasami zagrażała im jakas 3 drużyna(Amica,Groclin)a teraz to się cholernie wyrównało,nie wiem czy to dobrze,czy zle.
jordi napisał/a:
Pasjonacja do grudnia, przynajmniej coś przesłoni polską ligę, a od wiosny inny Lech w lidze, bo w LE długo nie pogra i wróci do normalnego rytmu gry, skupi się na jednym, tak jak piszesz - na Pucharze Polski.
Jeżeli wyjdą z grupy śmierci,to dalej wszystko może sie zdarzyc,mają w grupie faworytów do wygrania całych rozgrywek,jak z tego wyjdą to możemy miec emocje na wiosne,tym bardziej że zieliński zapowiada jakieś 2 kluczowe wzmocnienia,oczywiście nie należy brac jego słów poważnie dopóki nie zoabczymy nowych nabytków w akcji.Dobrze by było na wiosne zobaczyc lecha w pucharach,bo to w polsce rzadkośc.
jordi napisał/a:
kontrataki kończą się jak nie raz na Lechu X2, i wynik np niemiarodajny do przebiegu spotkania.
W tym sezonie były jednak porażki lecha,które jednak oddawały przebieg zdarzen na boisku(wide ostatni mecz z zagłębiem)
jordi napisał/a:
Widzę taki dwu dialog tu jedynie się nawiązuje, ale nie dziwię się, forum muzyczne przecie
Jeżeli wyjdą z grupy śmierci,to dalej wszystko może sie zdarzyc
nie sądzę że długo sobie pograją, system pucharowy jakos im strasznie nie leży i grają wtedy bardziej ze ściśniętymi pośladkami
lukaszo napisał/a:
jeszcze kilka sezonów temu sprawa wyglądała jasno:Wisła,Legia i czasami zagrażała im jakas 3 drużyna(Amica,Groclin)
jeszcze wczesniej Wisła Wisła Wisła i stolica na zmianę, a w szkolnych kuluarach przed 97-98 inne zapytanie niż to czy jesteś za Legią czy Widzewem nie wchodziło w grę, także zmiany następują nawet nie po jednej dekadzie, a Lech rośnie na potęgę tak w ramach tradycji co 15 lat
lukaszo napisał/a:
zieliński zapowiada jakieś 2 kluczowe wzmocnienia,oczywiście nie należy brac jego słów poważnie dopóki nie zoabczymy nowych nabytków w akcji.Dobrze by było na wiosne zobaczyc Lecha w pucharach,bo to w polsce rzadkośc.
gdybym miał wybierać np. odpadnięcie Lecha w 1/8 czy ćwierćfinale LE mistrzostwo, wicemistrzostwo Polski, czy nawet 3-4 miejsce na krajowym podwórku, to chyba jednak wolę Lecha w Europie, w końcu niech pokazują swój nowy stadion międzynardowej klasy, jakimś międzynarodowym standardem poziomu gry pokazując że Polska to jeszcze nie Azerbejdżan mimo reprezentacyjnego dna
..a wlaśnie, co sądzisz o naszej reprezentacji? widać Smuda woli ciągle poszukiwać nowych POlaków na zachodzie i odkopywać Polako-Niemców dla naszej reprezentacji niż trenować tych co już ma. Dla mnie wyniki zadowalające ostatnich meczów w Stanach, ale slepe zaufanie ktorym obdarzany jest Smuda to dla mnie "kuriozum" (jak mawia nałogowo pewien człek).
lukaszo napisał/a:
Chyba nikt już nie pasjonuje się polską piłką
jak będą zamykać transmisję dla ogółu (zamiast Polsat to TV4 - LE i ekstraklasa zamknięta w cyfrze plus) to ja się tendencjom spadkowym nie będe dziwił. Co prawda ja nawet na cyfrę plus sposob znajdę (transmisja na necie, pub) ale nie każdy lubi szukać aż znajdzie tylko woli znaleźć nie szukając
(ja bym ten temat przekształcił na "filozofia futbolu" :P )
jeszcze wczesniej Wisła Wisła Wisła i stolica na zmianę, a w szkolnych kuluarach przed 97-98 inne zapytanie niż to czy jesteś za Legią czy Widzewem nie wchodziło w grę, także zmiany następują nawet nie po jednej dekadzie, a Lech rośnie na potęgę tak w ramach tradycji co 15 lat
Teraz mecze widzewa z legią nie powinny byc już nazywane klasykami,patrząc na poziom ich ostantiego meczu.97-98,raz chyba nawet łks zdobył majstra jakoś w tych czasach.
Polska liga zmienia się jak w kalejdoskopie,nie zdziwe się jak za para lat Polonia Bytom dojdzie do głosu.
jordi napisał/a:
gdybym miał wybierać np. odpadnięcie Lecha w 1/8 czy ćwierćfinale LE mistrzostwo, wicemistrzostwo Polski, czy nawet 3-4 miejsce na krajowym podwórku, to chyba jednak wolę Lecha w Europie, w końcu niech pokazują swój nowy stadion międzynardowej klasy, jakimś międzynarodowym standardem poziomu gry pokazując że Polska to jeszcze nie Azerbejdżan mimo reprezentacyjnego dna
Ja też wole lecha w europie,zawsz to dodatkowe emocje,a w pucharach mogą grac w przyszłym roku poprzez zdobycie PP,jak sobie na to zasłużą ofkors
jordi napisał/a:
..a wlaśnie, co sądzisz o naszej reprezentacji? widać Smuda woli ciągle poszukiwać nowych POlaków na zachodzie i odkopywać Polako-Niemców dla naszej reprezentacji niż trenować tych co już ma. Dla mnie wyniki zadowalające ostatnich meczów w Stanach, ale slepe zaufanie ktorym obdarzany jest Smuda to dla mnie "kuriozum" (jak mawia nałogowo pewien człek).
Jak narazie smuda błądzi we mgle,dokładnie zapamiętalem jego słowa z początków kadencji,gdzie mówił,że selekcja zakończy się,pod koniec 2010,potem to tylko cwiecznie stałych fragmentów gry,taktyka,cwiczenie schematów.Franz popełnia mase błędów,na przykład ostatnio po meczu z ekwadorem wypalił coś w stylu''to nie moja wina,że trafiłem na tak słabą generacje piłkarzy'' Jak selekcjoner może tak powiedziec.Albo zapytany o Niedzielana,stwierdził:''Nie będe powoływał zawodnika,który zagrał 2 dobre mecze w ekstraklasie''.1.Andrzej wtedy miał już 7 bramek 2.Wcześniej powołał Smolarka,który wówaczas wchodził na końcówki spotkan Polonii.Smuda woli ciągle poszukiwać nowych POlaków na zachodzie i odkopywać Polako-Niemców dla naszej reprezentacji niż trenować tych co już ma.Jednak nie przekreślałbym jego kandydatury,kadrze zdarzają sie naprawde dobre momenty w ofensywie,jak mecz z Australią czy USA, w destruckcji jest dużo gorzej.Przydałoby sie w koncu jakies zwycięstwo,bo to odliczanie przez media kolejnych meczów bez wygranej wyzwala tylko w zawodnikach niepotrzebną presje.
Z tym poszukiwanem za granicą to już parodia.Rozumiem można przyznac obywatelstwo 2-3 zawodnikom,Boenish z pewnością sie przyda na tej nieszczęsnej dla Polski lewej obronie.Ale praktycznie w każdym tyogdniu Smuda obserwuje kogoś z zagranicy Ostatnio pod lupą selekcjonera był zawodnik drugiej bundesligi...
jordi napisał/a:
jak będą zamykać transmisję dla ogółu (zamiast Polsat to TV4 - LE i ekstraklasa zamknięta w cyfrze plus) to ja się tendencjom spadkowym nie będe dziwił. Co prawda ja nawet na cyfrę plus sposob znajdę (transmisja na necie, pub) ale nie każdy lubi szukać aż znajdzie tylko woli znaleźć nie szukając
(ja bym ten temat przekształcił na "filozofia futbolu" :P
Masz racje,Ekstraklasa powinna leciec,w telewizji ogólnodostępnej,trzeba z niej zrobic dobry produkt marketingowy,promowac gdzie sie da,wtedy zainteresowanie na pewno by wzrosło.Kiedyś mecze polskich klubów w pucharach były na TVP i nikomu to nie przeszkadzało.Komercyjne media nie pokazują nawet na otwartych kanałach studia przedmeczowego,bo po co, lepiej zbic kase na reklamach
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum