Mnie się marzy zobaczyć półfinałowy mecz: Włochy - Rosja (gdzie przechodzą dalej Włosi rzecz jasna). Gdyby jednak przeszli nasi wschodni sąsiedzi - tównież nie będzie tak źle, bo pokazują jak na razie kawał świetnego futbolu.
W przypadku gdyby Hiszpania dziś awansowała dalej - mam nadzieję, że turniej zwycięży Rosja.
"Gramy jak nigdy przegrywamy jak zawsze", "zawsze odpadamy w ćwierćfinale wielkich imprez", "mistrzowie świata meczów towarzyskich", "fatum 22 czerwca na turniejach" "nie potrafimy strzelać karnych", "nie potrafimy wygrywać w fazie pucharowej grając z silnymi przeciwnikami" "w ciągu 22 lat trzykrotnie odpadali z wielkich imprez przegrywając w rzutach karnych" a jak się nie mylę 24 lata ogólnie bez sukcesów
KONIEC CZARNEJ SERII, panie i panowie nadeszła wiekopomna chwila, moja ukochana drużyna (tylko ze względu na Barcę i Katalonię) spełni moje marzenia które nie udały się Polsce, a Wojtek Kowalczyk (jedyny piłkarz Legii którego uwielbiałem) wyjął mi z ust słowa: "Nigdy jeszcze nie kibicowałem Casillasowi tak bardzo jak dzisiaj mimo że jest z Realu a ja jestem fanem Barcy" Zwycięstwo pięknego radosnego futbolu nad oschłą statystyka, taktyką, defensywnym topornym stylem mieszanym prowizorycznymi zrywami Włochów. Każda opinia w tej kwestii będzie sporna, ja jako fan piłki hiszpanskiej kompletnie mam przestawiony sposób widzenia gry to od razu wyprzedzenie odpowiedzi potencjalnego wyrzutu wielu fanów Italii z tego forum (włoską piłkę mogę podziwiać jedynie na poziomie klubowym - Juve, AS Roma ale nie reprezentacja).
Baggio, Totti - takich tuzów różnych epok, brakowało Włochom, a jeden z najbardziej "technicznych" piłkarzy - del Piero zaczął grać dosyć późno. Xavi mnie rozczarował, Iniesta również, Villa na swoim poziomie - zrywy Silvy, Senna przeplatał dobre momenty ze słabymi, Puyol przeciętnie, pozostali - Marchena, Guiza, Torres nie podlegają mojej ocenie bo niestety uwagę miałem podzieloną i byłaby nieobiektywna.
O dziwo nawet Boniek wielki fan Włochów powiedział - wygrali lepsi, a Koźmiński za Italię przepraszał widzów. Może czas na zmianę pokoleniową z utrzymaniem przyzwoitego trzonu. Boję się meczu z Rosją, i wcale wynik 4-1 w grupie mnie nie uspokaja, ta drużyna od pierwszego meczu poczyniła postępy i naprawiła błędy, będzie ciężko!
a ja wciąż nie mogę przeboleć tego że Pirlo nie mógł zagrać.
Hiszpanie byli zdecydowanie lepsi. Świadczą o tym m.in. podawane przed komentatorów statystyki strzałów w światło bramki. Nie pamiętam dokładnie ile to było, ale różnica była spora. Włosi zerwali się do gry dopiero w dogrywce. A karne to masakra. Serce waliło mi jak młot. Kibicowałam Italii i za każdym razem jak Casillias bronił rzucałam czymś w ekran :P
W którym miejscu wczoraj Hiszpania grała "piękny, radosny futbol"? Mecz był słaby, na boisku biegały dwie grające piach drużyny. Karne to loteria - czy wygrał lepszy? To jest sporna kwestia.
No ja 'ogladałam słuchajac' z 3 pokoju ale statystyki byly zdecydowanie na korzysc Hiszpanów, w dogrywce 57% posiadanej piłki. To b. duża przewaga. Jak na 2 dobre ekipy. To daje 43% Włochom W liczbach, podaniach to bylo 6... iles dla Hiszpanow i 4... dla Włochow. Widziałam 7' meczu no i karne, ale jak chodzilam gdy ktos krzyczał (:P) to zwracalam uwage na staty zeby miec wyobrazenie o poziomie gry. Czyms sie trzeba nasycic o.O Bylam zdeczko zszokowana, ze tak słaba grali Włosi. No i bezbramkowy stan.. jednak o czym to napewno swiadczy. A kibicowalam tez Hiszpanom, napisał o tym Jordi na samym poczatku. Nie załuje Wlochow.. cos pieknego futbolu nie pokazują..
Pofinaly. Cos czuje, ze przejda Rosjanie. Jak by nie patrzec, do Hiszpanow sie przyzwyczaiłam, ze odpadaja, ale jak widziałam jak gra Rosja.. to chyba im teraz kibicuje. Oby półfinaly staly na dobrym poziomie, nie przegapie chocby nie wiem co :]
W którym miejscu wczoraj Hiszpania grała "piękny, radosny futbol"?
znasz się Moth na piłce i chyba nie musze ciebie uświadamiać że drużyny ustosunkowują się względem siebie - gra się tak jak przeciwnik pozwala i gra się pod daną taktykę - Włosi twardo walczyli o każdą piłkę, Hiszpania cedziła z tego co się dało, ale tak niestety prawie zawsze gra się z Włochami - napisałem prawie, bo Holandia potrafiła wprowadzić w życie radosny futbol grając z Włochami, ale to też raczej wiadome jest zawarte w schemacie ich stylu gry, "zabijanie futbolu" to może zbyt brutalne określenie ale pamiętajmy że widowisko tworzą dwie drużyny, a ofensywna gra jest piękna - mentalnie jednak przeciwko Italii nie dało się stworzyć takiej koncepcji i wprowadzić ją na zieloną murawę.
Turniej to mecze co kilka dni - Hiszpania radosny futbol zdolała już pokazać na tych mistrzostwach, Włochy nie pokazały tego nawet z Rumunią (bo pewnie fani usprawiedliwialiby się ciężką grupą która jednak okazała się jedną z najsłabszych)
Ot tak ja myslę.
Ale szok naprawdę. Obie drużyny grały średnio, Hiszpanie nawet jako takie ładne akcje kleili. Ale Włochy z całym szacunkiem dały dupy. Całkowicie zasłużone zwycięstwo Hiszpanii. I dobrze w sumie, bo im kibicowałem. Teraz mają przed sobą ciężkie zadanie, bo jeśli Rosja będzie grała jak z Holendrami to zostaje im tylko nadzieja na 3 miejsce :P.
Ale szczerze to jakieś dziwne te półfinały. Nikt się chyba nie spodziewał takich drużyn na tym poziomie.
Zobaczymy, zobaczymy.
A co do pięknego futbolu - wkurzały mnie udawane faule w tym meczu. I niestety większość takowych była po stronie Włochów. Bez przesady, żeby koleś upadał (de facto nie sfaulowany, albo nie aż tak mocno) i patrzył czy gra się dalej toczy. Toczyła się, więc przeżucił się na drugi bok i udawał wielce rannego. Gra wstrzymana. Po chwili zawodnik wstaje i jak gdyby nigdy nic biegnie dalej.
To jest po prostu cioterskie zachowanie. Nic dodać, nic ująć.
To nie był ładny mecz.
:| przeca Włosi grali tak jak zawsze. Nie rozumiem tego zdziwienia. Mecze prowadzone z naciskiem na defensywe i kontrataki to wizytówka Włochów. Hiszpanie wyglądali lepiej dlatego, że ich atutem jest świetna technika i atak pozycyjny.. co za tym idzie, przy piłce byli po prostu częściej. Ale jak widać, nawet tak przygotowywane ataki nie sa w stanie przebic się przez defensywną szkołe Włochów.
Oczywiście od początku kibicuje Turkom... i jako jedyni z grona moich ulubieńców do tej pory mnie nie zawiedli. A zyskaja jeszcze większa sympatie wygrywając z Dojczlandią.
Hiszpanie wyglądali lepiej dlatego, że ich atutem jest świetna technika i atak pozycyjny..
Ja bym powiedział, że to własnie atutem włoskiej drużyny jest atak pozycyjny. Styl gry Hiszpanów to wg mnie szybka wymiana piłek i gra z kontry. Co do świetnej techniki - to akurat atut większości wysoko notowanych zespołów ;).
jordi napisał/a:
znasz się Moth na piłce i chyba nie musze ciebie uświadamiać że drużyny ustosunkowują się względem siebie - gra się tak jak przeciwnik pozwala i gra się pod daną taktykę
No to już jest usprawiedliwianie słabego występu Hiszpanii. Gdyby faktycznie byli tacy super-hiper, to rozgromiliby Włochów 3-0. Zagrali piach, tak samo jak Italia, wygrali karne - szczęśliwie (jak to ktoś kiedyś powiedział: nie ma obronionych karnych, są tylko źle strzelone. W reprezentacji Azzurrich strasznie dali ciała Di Natale i De Rossi, którzy wyglądali jakby mieli się rozpłakać przed wykonaniem jedenastki), ale jak wiadomo - szczęscie sprzyja lepszym. Włosi faktycznie nie pokazali nic w tym turnieju, byli słabą drużyną, która nijak miała się do tej ekipy, która zdobywała Mistrzostwo Świata. Niestety.
Cytat:
Włochy nie pokazały tego nawet z Rumunią
Dlaczego "nawet" z Rumunią? Wg mnie to bardzo mocna ekipa, tacy zawodnicy jak Chivu czy Mutu to piłkarze światowej klasy, remis z ich składem to żadna ujma, zwłaszcza jeżeli drużyna prezentuje się dość słabo, jak Włosi na tym turnieju, dlatego dla mnie sukcesem jest, że potrafili wyjść z grupy i - co więcej - pozbierać się i pokonać 2:0 Francję, po wcześniejszych batach od Holandii.
BTW - Holandia zagrała "radosny futbol" w meczu z Italią, bo była od niej miażdżąco lepsza. Hiszpania natomiast nie tyle dostosowała się do poziomu drużyny włoskiej, co prezentowała piłkę do niej zbliżoną (akurat w tym meczu).
W tej chwili nie jestem już emocjonalnie związany z żadnym składem, który pozostał na Euro. Gdybym jednak miał wybrać swojego faworyta, wskazałbym na Rosję, która przebojem wdarła się do walki o medale, prezentując przy tym na serio świetną piłkę. Gdy oglądałem grę Arszawina, moje serce rosło ;).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum