Grunge Forum
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj  Download Nasze loga

Poprzedni temat :: Następny temat
Co zabiło Kurta Cobaina ?

Kurta Cobaina zabiło (wprost lub pośrednio):
Zbyt szybki, nieoczekiwany sukces
4%
 4%  [ 5 ]
Uzależnienie od narkotyków
16%
 16%  [ 19 ]
Problemy osobiste (bezsilność, depresja)
36%
 36%  [ 42 ]
Został zamordowany ?
36%
 36%  [ 42 ]
Nic z powyższych
6%
 6%  [ 7 ]
Głosowań: 115
Wszystkich Głosów: 115

Autor Wiadomość
manonroland 



Dołączyła: 09 Wrz 2009
Skąd: Toruń
Wysłany: 2009-09-09, 14:29   

Tak jak wielu z Was mogę powiedzieć o sobie,że muzyka Nirvany "kształtowała" mnie i nadal kształtuje. Jestem tu nowa, więc nie chciałabym od razu "walić" z grubej rury. Powiem tak- nie jestem kompetentną osobą,by móc powiedzieć,że wiem coś na pewno. Przeczytałam co prawda" Kto zabił Kurta Cobaina", ale to zbyt mało by być pewnym. Uważam,że Kurt był neurotyczną osobowością , jednak podejrzewam,że ktoś "pomógł" mu zniknąć z tego świata. I przez to świat zubożał..
 
 
 
Moth 
Fra Diavolo



Dołączył: 31 Sie 2006
Wysłany: 2009-09-09, 15:56   

manonroland napisał/a:
I przez to świat zubożał..

Powiedziałbym, że wręcz przeciwnie. Dostał kolejną ikonę, symbol, które wraz z upływem czasu stały się bardziej "pomnikowe", wybielane i wznoszone na piedestały.
_________________




Your god is dead and no one cares . If there is a hell I'll see you there.
 
 
 
manonroland 



Dołączyła: 09 Wrz 2009
Skąd: Toruń
Wysłany: 2009-09-10, 07:47   

Rzeczywiście. Tu masz rację. Wiele spraw i osób ludzie widzą tak jak chcą je widzieć i przedstawiają, tak jak chcą przedstawiać. A już zwłaszcza, gdy mowa o ludziach, którzy zmieniają historię muzyki czy sztuki. :) Wtedy mitów tworzy się więcej niż prawdy.
 
 
 
Meredith 
Narcoleptic



Dołączyła: 17 Cze 2006
Skąd: Zmc / Lbn
Wysłany: 2009-09-10, 08:30   

manonroland napisał/a:
Rzeczywiście. Tu masz rację.

A ja się nie zgadzam. :-P Ludzie to, ludzie tamto, ludzie siamto. Wszyscy oczywiście. To zależy od tego, co dana osoba przyjmie za wartość. Jeżeli dla kogoś większą wartością jest kolejny martwy i ubóstwiany idol, to owszem - świat zyskał kolejną ikonę. Ale dla mnie większą wartością była sztuka - niezwykły głos i fajne piosenki. I jak na mnie świat stracił. Gdyby Kurt Cobain nie umarł, to może wyszedłby z nałogu i poradził sobie z depresją. A gdyby poradził sobie z nałogiem i depresją mógłby dalej tworzyć. Pisać, komponować... Gdyby dalej żył. Ale umarł. I pod indywidualną oceną podlega, czy świat zyskał, czy stracił. Choć może bardziej trafne byłoby sformułowanie: co bardziej zyskał, a co bardziej stracił.
_________________
- ...stwierdzono u niej wręcz niepoczytalną skłonność do okrucieństwa,
agresji, gwałtownych wybuchów gniewu a także wybujały temperament.
- u każdej baby można stwierdzić coś takiego.

A. Sapkowski "Mniejsze zło"
 
 
 
Moth 
Fra Diavolo



Dołączył: 31 Sie 2006
Wysłany: 2009-09-10, 09:29   

Meredith napisał/a:
Gdyby Kurt Cobain nie umarł, to może wyszedłby z nałogu i poradził sobie z depresją. A gdyby poradził sobie z nałogiem i depresją mógłby dalej tworzyć. Pisać, komponować... Gdyby dalej żył.

Gdyby, gdyby. Może gdyby żył, dziś byłby gwiazdką pokroju Metallicy. Czy to dobrze? Wątpię. Gdyby nie jego nałóg i depresja właśnie, kto wie czy osiągnąłby to co osiągnął.

Prawda jest taka, że Cobainowi pomogła śmierć. Przerysowała trochę tragizm jego postaci, robiąc z Kurta romantycznego bohatera. On sam otoczył się już pewną legendą. Wątpię żeby dokonał tego za życia, bez tej otoczki "tajemnicy" dotyczącej jego zgonu. Ostatnich dni, które do tej pory stanowią zagadkę.

Dla mnie, jeżeli chodzi o ikony popkultury, Cobain=Dean=Monroe.
_________________




Your god is dead and no one cares . If there is a hell I'll see you there.
 
 
 
JAMik 
Poligon nr. 4



Dołączył: 16 Cze 2006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-10-19, 14:49   

_________________
KULT: Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,, PEARL JAM: Matt Cameron,Eddie Vedder,
Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready
Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA: Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain
Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS: Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
 
 
garnek 
garnek



Dołączył: 03 Paź 2007
Skąd: trójmiasto
Wysłany: 2009-10-21, 09:58   

Moth napisał/a:
Gdyby nie jego nałóg i depresja właśnie, kto wie czy osiągnąłby to co osiągnął.
bardzo trafne stwierdzenie
 
 
 
aqu



Dołączył: 21 Paź 2009
Wysłany: 2009-10-21, 19:56   

garnek napisał/a:
Moth napisał/a:
Gdyby nie jego nałóg i depresja właśnie, kto wie czy osiągnąłby to co osiągnął.
bardzo trafne stwierdzenie


Zawsze to wszystkim powtarzam i widocznie tak miało być. Co zabiło Kurta? Jest to strasznie trudna sprawa. Jedni mówią - Courtney,drudzy sam się zabił, inni że ktoś go zabił ale nie wiedzą kto. Słyszałam też że zabił go Grohl co uważam za totalną bzdurę (tę teorię wymyślili fani Courtney, a jak wiemy obie te osobowości nie pałają zbytnią miłością wobec siebie) Ja pozostaje w trwaniu oficjalnej wersji samobójstwa. Nie ważne przecież jak zmarł, ważne co robił za życia.
 
 
JAMik 
Poligon nr. 4



Dołączył: 16 Cze 2006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-01-09, 18:53   

Ten temat wałkowany,ale natknąłem się na ciekawostkę w dyskusji na live nirvana,którą z kolei spowodowała jakas wzmianka apropo na twiterze Courtney.

Nie było tutaj chyba wspominane,jedna z teori a inna niż samobójstwo i zabójstwo przec pannę Love,a mianowicie to,że Cobaina zaciukał jeden z ćpunów/ćpunka z towarzystwa jego dilera.Jak pozbiera się pare faktów apropo to dla ciekawości tutaj wkleje.

Co Ciekawe ta teoria zakłada prawdziwy żal Courtney oraz jednoszesny brak samobójstwa,bo wystąpiła by 3 teoria ;-)
_________________
KULT: Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,, PEARL JAM: Matt Cameron,Eddie Vedder,
Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready
Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA: Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain
Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS: Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
 
 
Vi_Ru 



Dołączył: 18 Paź 2009
Wysłany: 2010-01-09, 20:24   

Nie można zapominać o fakcie że Kurt cierpiał przez całą działalność Nirvany (a nawet wcześniej) na bardzo silne bóle brzucha i to one były bezpośrednią przyczyną tego że Kurt zaczął brać. Traktował heroinę jako lekarstwo(!) co prawda potem znalazł jakieś inne dozwolone środki, ale jak wiadomo potem i tak wrócił do brania. Co do tych bóli brzucha to był z nimi u wszystkich lekarzy w Seattle jak i w innych krajach np. podczas tras, i nikt nie mógł wskazać jednoznacznie ich przyczynę.
 
 
JAMik 
Poligon nr. 4



Dołączył: 16 Cze 2006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-01-09, 20:33   

Vi_Ru napisał/a:
Nie można zapominać o fakcie że Kurt cierpiał przez całą działalność Nirvany (a nawet wcześniej) na bardzo silne bóle brzucha i to one były bezpośrednią przyczyną tego że Kurt zaczął brać. Traktował heroinę jako lekarstwo(!) co prawda potem znalazł jakieś inne dozwolone środki, ale jak wiadomo potem i tak wrócił do brania. Co do tych bóli brzucha to był z nimi u wszystkich lekarzy w Seattle jak i w innych krajach np. podczas tras, i nikt nie mógł wskazać jednoznacznie ich przyczynę.


tak,tyle,że przyznał pod koniec 93,że mniej więcej rok temu lekarze znaleźli na to lekarstwo i na pytanie reportera co to było rzucił,że jakas nieokreslona dolegliwość żołądkowa.
_________________
KULT: Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,, PEARL JAM: Matt Cameron,Eddie Vedder,
Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready
Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA: Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain
Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS: Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
 
 
Lua 



Dołączyła: 01 Lut 2008
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-01-09, 22:06   

JAMik napisał/a:
przyznał pod koniec 93,że mniej więcej rok temu lekarze znaleźli na to lekarstwo i na pytanie reportera co to było rzucił,że jakas nieokreslona dolegliwość żołądkowa.


dokładnie . więc niby problem wyjaśniony i heroina niepotrzebna. ale wtedy już był silnie uzależniony.
_________________
Damn good coffee!
 
 
 
MolySliver 
L7 - Everglade



Dołączyła: 17 Sty 2010
Skąd: Trzcianka/Piła
Wysłany: 2010-01-19, 18:26   

nie mam pojęcia czy ktoś go zabił czy nie czy sam czy nie, nie widziałam tego i dlatego nie mogę o tym nic powiedzieć a w większości rzeczy pisanych nie warto wierzyć, po co osądzać ludzi. Z doświadczenia wiem że to bolesne, bo często ludzie nie mają pojęcia jak mogą skrzywdzić tym co mówią. Jak mama mi zginęła w wypadku samochodowym to babcia oskarżała tatę a macocha mnie (ciekawe jak niby to zrobiłam ale dobra) i człowiekowi na maxa można zjechać psychike takimi oskarżeniami. Wiadomka jest taka że nikt kogo na tym forum oskarżamy nie będzie tego czytał, co nie? Ale z mojej strony włąśnie tak to wygląda, że nie widziałam więc nie wiem. Wiadomo że można sobie ulżyć jakimiś domysłmi, bo każdy tak robi, taka natura ludzka, pewna forma obrony
 
 
marigold 
marigold



Dołączyła: 14 Lut 2010
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-02-14, 19:13   

Ej nie, którzy piszecie, że popełnił samobójstwo ale nie uważacie, że to trochę sprzeczne z logiką ? wstrzyknął sobie śmiertelną dawkę heroiny i strzelił sobie w łeb tak ? to powiedźcie jak to możliwe. Od tak ogromnej dawki narkotyku od razu zapadasz w śpiączkę, niektórzy nawet nie zdążą wyjąć strzykawki, a on miałby jeszcze siłę podnieść pistolet i pociągnąć za spust ? Jeśli nie miałby przestrzelonej głowy, to możliwe, że twierdziłabym, że to samobójstwo no ale niestety było inaczej. Nie wiem kto to zrobił, ale wydaje mi się, że Courtney maczała w tym palce, bo dziwne trochę było to, że kilka miesięcy przed jego śmiercią zleciła jakiemuś kolesiowi zabójstwo na niego, a po śmierci Kurta dziwnym trafem sam odebrał sobie życie. Nie chcę się tu z wami kłócić czy coś, ale jeśli jest to forum to każdy ma prawo do wyrażania swojego zdania i ja właśnie to robię.
 
 
 
Minaa 



Dołączyła: 14 Lut 2010
Wysłany: 2010-02-14, 19:17   

marigold napisał/a:
wstrzyknął sobie śmiertelną dawkę heroiny i strzelił sobie w łeb tak ? to powiedźcie jak to możliwe.

Moze potrafil wchodzic w rozne stany swiadomosci? Albo zrobil to przypadkowo, jak robi 20% spoleczenstwa. W odmiennym stanie jest mozliwosc szybkiej reakcji, czyli wziecia w dlon pistoletu i pociagniecia za spust.
_________________
You have chosen your own fate and your own destiny...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje anime