Książka powstałą z inicjatywy redaktorów gazety Rolling Stone, którzy śmierć Kurta uznali za zbyt wielką tragedię by poświęcić jej tylko jeden numer. Pomysł ogólnie dobry, ale jeżeli chodzi o samą książkę... Czasem nie wiem czy przeczytali to, co napisali, jedna informacja zaprzecza drugiej - raz Kurt jest przedstawiony jako samotny chłopiec, który przypadkowo, w wieku 21 lat poznał Krista, 50 stron później rozwodzą sie nad ich przyjaźnią która "trwała już od najmłodszych lat".
No, a w ostatnim rozdziale Cobain porównany jest do Chrystusa, więc.. ;)
Jedyne co dobre w niej, to przytoczone wywiady.
Przytoczone wywiady i wydanie- naprawdę ładne.
Poza tym nie oceniałabym jej aż tak surowo, to przecież zbiór artykułów więc nic dziwnego, że wszystko nie jest idealnie spójne...
_________________ "Słowami również można dotykać, nawet czulej niż dłońmi."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum