A ja czytałem dzienniki, i to dawno temu. Nie zastanawiałem się czy robię moralnie czy nie, po prostu potraktowałem to jako książkę. Co do filmu "Kurt Cobain o synu" to też to widziałem i z tego co pamiętam to jest zapis kilkugodzinnych rozmów Kurta z autorem książki "Bądź jaki bądź". Powołanie się na jedną wypowiedź z tego filmu, tą gdzie Kurt mówił że nie będzie się zwierzał przeczy słów, jakimi Cobain zaczął swój pamiętnik, czyli "Przeczytaj to jak mnie już nie będzie"( Coś w tym stylu, mogłem pomylić słowa, ale sens został zachowany)
Hmm.
Nie interesuje mnie jego osoba.
Podpisuję się pod wypowiedzią, że Kurt to co chciał przekazać, to przekazał w piosenkach i wywiadach.
Podarowałem mojemu kumplowi moją ukochaną bluzę AC/DC z której wyrosłem.
On dał mi w prezencie owe dzienniki. Nie ruszyłem ich lecz chciałem przeczytać sobie Harryego Pottera pierwszą część... jak kiedyś...
Moja dziewczyna posiada ów książkę lecz chciała coś w zastaw. Zastawiłem dzienniki.
Był moment kiedy się pokłóciliśmy i podarła ją na strzępy : P
Kiedy byłem większym kinder słuchaczem niż teraz... to przeczytałem sobie "Pod ciężarem nieba". Odrzuciły mnie momenty kiedy autor opisywał jak Kurt wkładał sobie rękę do gaci. To było ohydne. Nie to co robił Kurt ale to, że autor coś takiego ujawniał.
Nigdy nie przeczytam żadnej jego biografii ani nie tknę jego dzienników.
Z drugiej strony rozumiem Courtney. Oczywiście jeśli to co pani Hole pisała jest prawdą.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum