Grunge Forum
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj  Download Nasze loga

Poprzedni temat :: Następny temat
Otwarty przez: hook
2008-08-02, 19:39
Fenomen Kurta Cobaina
Autor Wiadomość
Kala 



Dołączyła: 24 Kwi 2010
Wysłany: 2011-02-21, 23:12   

taa... Kobejn is dead a Nirvana Still Alive...
Podsumowując ...Kurtd człowiek który nie chciał być sławny ale też sławy stracić nie chciał. Wiec sie zabil. Koniec bajki.Morał: Nie zostawaj gwiazdą rocka. :13:
 
 
JAMik 
Poligon nr. 4



Dołączył: 16 Cze 2006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-02-21, 23:16   

albo: Nie zawsze sukces jest lekiem na to co nam doskwiera.

Więc Morał? Lepiej bądź pewnym czego chcesz i pamiętaj o konsekwencjach tego czego Sobie życzysz ;-)
_________________
KULT: Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,, PEARL JAM: Matt Cameron,Eddie Vedder,
Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready
Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA: Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain
Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS: Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
 
 
Finarfin 
hot blooded



Dołączyła: 15 Lut 2011
Skąd: nie powiem
Wysłany: 2011-03-11, 22:38   

MollyS... powiedziałabym ci cos ale sie powstrzymam :!:
nie zwiekszaj sobie cisnienia- bo zaskodzi :->

MolySliver napisał/a:
z tą Courtney to mnie tak troche denerwuje że ludzie tak się tego czepili. Może i rzeczywiście zrobiła parę nietaktownych rzeczy.

- ja sie nie dziwie, że ludzie cos do niej maja,
zobacz na ostanie jej 'nietaktowne rzeczy'... teraz odebrali jej corke, do cpania nic nie mam ale ona zeszla na psy.
:-| niestety
wszystkie te nie do konca ujawnione dowody na morderstwo mowia same za nia...stosunek do wydarzenia... - nie najlepszy temat na roztrzasanie
Molisssss ;-)
_________________
"Jeżeli zabałaganione biurko jest znakiem zabałaganionego umysłu, znakiem czego jest puste biurko?" A.Einstein
 
 
 
Hindenburg 



Dołączył: 27 Gru 2010
Skąd: Okolice Opola
Wysłany: 2011-03-15, 19:35   

Właśnie nierozstrzygnięta zagadka śmierci Cobaina, jego kontrowersyjne zachowanie, odcinanie się od tamtejszego świata, buntowniczość i skrytość powodują, że jest on tak popularny i ceniony. Na pewno jego fenomen jest mocno przesadzony. Bo muzycznie, nie ukrywając, pokazał sobą niewiele. Niby była cała nirvanomania, ale gdyby nie sama osoba Kurta, Nirvana nie była by taka, jaka była.
Artystę powinno oceniać się na podstawie dorobku. Tutaj muzycznych dokonań i umiejętności. A tutaj, u Kurta, nie ma ich wiele. Na gitarze napierdzielał bez ładu i składu w struny, na wokalu nie pokazywał techniki. Głos owszem miał przejmujący i ciekawy, ale nie na tyle, żeby robić z niego Boga i wirtuoza.
Gdyby się nie zabił (jego zabili), gdyby nie odcinał się od mody i tego, co trendy, gdyby nie przejmował się otaczającym go światem i nie sprzeciwiał się mu, gdyby nie śpiewał o zapomnieniu, śmierci, nie miał trudnego i przejmującego życia i w końcu elo, elo OcCcZÓóóff. Gdyby tego nie było, to on sam, jak i Nirvana były by jeno zwykłą, jedyną z wielu kapel.
Nie przeczę, że Nirvana nie była zespołem "na poziomie" albo że nie wniosła nic do muzyki. Ale nie zrobiła tyle i nie grała na tyle, żeby mówić o nich, jak o wielkich Bogach i dostawać muzycznych orgazmów.
Lubię Nirvanę, ale denerwuje mnie ten nieuzasadniony kult Kombajna. A słit dziewczynki całe mokre na widok Kurta wypaczają mi muzykę, jaką stworzył i odrzucają mnie od niej.
_________________
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, wielokrotny Mistrz Polski, medalista siatkarskiej Ligi Mistrzów i Pucharu CEV!


Szły mróweczki przez zielony las...
i śpiewały cichuteńko tak:
DO BOJU, DO BOJU, DO BOJU KĘDZIERZYN!
 
 
 
Radivaar 
cały ten dżez



Dołączył: 04 Lip 2010
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-03-15, 20:05   

Gdyby babcia miała wąsy, byłaby dziadkiem :]
Tak naprawdę wszystko zostało w tym temacie powiedziane w pierwszych kilku postach i chodź by nie wiem, kto i jak się starał to będzie mu trudno wnieść coś nowego.
 
 
Czarnomyśląca 



Dołączyła: 21 Sty 2011
Wysłany: 2011-03-15, 20:37   

W mojej wypowiedzi fundamentem będą słowa Rose'a: "Problem pojawia się chyba wtedy kiedy zaczyna ci się wydawać, że jesteś inny niż cała reszta na tej kurewskiej planecie". Niestety są to fakty, początkowo mogła to być ostentacyjna postawa, która z czasem przeobraziła się w nawyk. Kurt w tej swojej matni był zapewne wrogo nastawiony wobec wszystkich trendów, ludzi, można się pokusić o stwierdzenie, że może nawet nie chciał, abyśmy lubili jego muzykę. Wszystko to wpływało na powstawanie ociekającej cierpieniem twórczości, która w wyobrażeniu Kurta nie powinna kojarzyć się z komercją, ale jednak.. ogrom kariery pchnął ich w tę stronę, co go pogrążyło. Być może został wynagrodzony za trudne dzieciństwo, nasycony przekonaniem o tym, że Ci, który szykanowili go w młodości siedzą teraz w fotelu i słuchają wywiadu z jego osobą. Jednak ta otoczka wokół niego go zabiła, człowiek o takiej psychice i metnalności nie potrafi egzystować w takowym środowsku.
_________________
O, vitae philosophia dux! Quid non mado nos, sed omnino vita hominium sine te esse potuisset?
 
 
aliveinchains 
AENIMA


Dołączył: 02 Lip 2010
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2011-03-16, 07:52   

Hindenburg napisał/a:
Właśnie nierozstrzygnięta zagadka śmierci Cobaina, jego kontrowersyjne zachowanie, odcinanie się od tamtejszego świata, buntowniczość i skrytość powodują, że jest on tak popularny i ceniony. Na pewno jego fenomen jest mocno przesadzony. Bo muzycznie, nie ukrywając, pokazał sobą niewiele. Niby była cała nirvanomania, ale gdyby nie sama osoba Kurta, Nirvana nie była by taka, jaka była.
Artystę powinno oceniać się na podstawie dorobku. Tutaj muzycznych dokonań i umiejętności. A tutaj, u Kurta, nie ma ich wiele. Na gitarze napierdzielał bez ładu i składu w struny, na wokalu nie pokazywał techniki. Głos owszem miał przejmujący i ciekawy, ale nie na tyle, żeby robić z niego Boga i wirtuoza.
Gdyby się nie zabił (jego zabili), gdyby nie odcinał się od mody i tego, co trendy, gdyby nie przejmował się otaczającym go światem i nie sprzeciwiał się mu, gdyby nie śpiewał o zapomnieniu, śmierci, nie miał trudnego i przejmującego życia i w końcu elo, elo OcCcZÓóóff. Gdyby tego nie było, to on sam, jak i Nirvana były by jeno zwykłą, jedyną z wielu kapel.
Nie przeczę, że Nirvana nie była zespołem "na poziomie" albo że nie wniosła nic do muzyki. Ale nie zrobiła tyle i nie grała na tyle, żeby mówić o nich, jak o wielkich Bogach i dostawać muzycznych orgazmów.
Lubię Nirvanę, ale denerwuje mnie ten nieuzasadniony kult Kombajna. A słit dziewczynki całe mokre na widok Kurta wypaczają mi muzykę, jaką stworzył i odrzucają mnie od niej.


Trochę się z tobą zgodzę...ta cała otoczka wokół KC jest juz wkurzajaca..ok rozumiem ze jak bylem nastolatkiem a "grób" Kurta był jeszcze świerzy mozna bylo sobie pogdybac czy zabiła go slawa, czy drugi...ale widze, że klikanascie lat poźniej doszly teorie o zabójstwie - sprowokowanym przez zonę i inne bzdety..do tego całe te rozważania na temat jego 'wrazliwosci", innej mentalnosci, ucieczki przed sławą...ehhh, pamiętam artykuly z TR czy MH z roku 1994 gdzie wspominano o tym, ze Kurt cierpial na depresję, miał problemy z żoladkiem, byl tez niestety agresywny (bil zone), posiadal 16 sztuk broni...byl artystą, oni rządzą się innymi prawami, ale robic z niego Bożyszcza..to juz lekka przesada..

Co do muzyki..Smells Like Teen Spirit był iskra ktora zwróciła swiat na zjawisko w amerykańskiej muzyce zwanej Grunge...jednak gadanie że Grunge umarł, czy nawet, ze Rock umarł po strzale Kurta to przesada....muzyka Nirvany jest chwyliwa, niektorym może brakowac w niej tego kombinowania które jest w muzyce AiC czy SG...ale rock to nie matematyka, to nie karkolomne wokale, riffy..rock się czuje, nie wylicza..ja Nirvanę czuję do dziś..choć najbardziej z grup Seattle Sound lubię AiC...

Kurtowi i spólce może by starczyło sił na jeszcze jeden dobry album..a potem poplynęliby w nicość albo by się rozpadli...może po ilus tam latach by sie zeszli i nagrali coś tak dobrego jak ostatnie dokonania PJ czy REM....
_________________
Pearl Jam, Alice In Chains, Tool, Faith No More, NIN, Kyuss/QOTSE, Soundgarden, RATM, Smashing Pumpkins, Bush, Nirvana....and many, many others:)
 
 
garnek 
garnek



Dołączył: 04 Paź 2007
Skąd: trójmiasto
Wysłany: 2011-03-16, 13:21   

aliveinchains napisał/a:
ale widze, że klikanascie lat poźniej doszly teorie o zabójstwie - sprowokowanym przez zonę i inne bzdety..
ta teoria nie nadeszła kilkanaście lat później jakbyś nie wiedział lecz kilka miesięcy później.Ale to taki mały szczegół :13:
 
 
 
aliveinchains 
AENIMA


Dołączył: 02 Lip 2010
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2011-03-17, 08:06   

garnek napisał/a:
aliveinchains napisał/a:
ale widze, że klikanascie lat poźniej doszly teorie o zabójstwie - sprowokowanym przez zonę i inne bzdety..
ta teoria nie nadeszła kilkanaście lat później jakbyś nie wiedział lecz kilka miesięcy później.Ale to taki mały szczegół :13:


powiedzmy, wtedy byly to luxne spekulacje, których nikt nie bral na powaznie...dopiero potem powstała jakas książka "Kto zabił KC?" i dokument z wywiadem z nijakim ElDuce..widziałem..ot teorie spiskowe, marketing kreci się dalej..legenda rozrasta się...
_________________
Pearl Jam, Alice In Chains, Tool, Faith No More, NIN, Kyuss/QOTSE, Soundgarden, RATM, Smashing Pumpkins, Bush, Nirvana....and many, many others:)
 
 
garnek 
garnek



Dołączył: 04 Paź 2007
Skąd: trójmiasto
Wysłany: 2011-03-17, 09:51   

aliveinchains napisał/a:
powiedzmy, wtedy byly to luxne spekulacje, których nikt nie bral na powaznie.
tylko facet ,który dla MTV zrobił tzw śledztwo dziennikarskie,które też nie zostało zakończone bo zaczął mieć z tego powodu kłopoty.I jak sam na jego końcu stwierdził ,że cała ta sprawa śmierdzi.Dostawał między innymi pogróżki, w końcu zabrali mu kasę na prowadzenie tego zadania.Widziałem ten program tylko raz ,dawno temu.Szkoda,że wtedy tego nie nagrałem.Naprawdę owy dokument był bardzo ciekawy i dawał wiele do myślenia.Nawet jeden ze świadków zginął w dziwnych okolicznościach przed spotkaniem z dziennikarzem.Lecz ktoś z góry pociągnął za sznureczki i kasa na jego kręcenie się skończyła.Nie widziałem też by kiedyś puścili to ponownie na antenie.Ale nie ma co teraz gdybać.Koleś nie żyje a kasa wokół jego osoby kręci się w najlepsze i jak to powiedziałeś legenda rośnie. :123: :116: :115:
 
 
 
aliveinchains 
AENIMA


Dołączył: 02 Lip 2010
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2011-03-17, 10:54   

garnek napisał/a:
aliveinchains napisał/a:
powiedzmy, wtedy byly to luxne spekulacje, których nikt nie bral na powaznie.
tylko facet ,który dla MTV zrobił tzw śledztwo dziennikarskie,które też nie zostało zakończone bo zaczął mieć z tego powodu kłopoty.I jak sam na jego końcu stwierdził ,że cała ta sprawa śmierdzi.Dostawał między innymi pogróżki, w końcu zabrali mu kasę na prowadzenie tego zadania.. :123: :116: :115:


El Duce zginał..wpadl pod pociąg lub cos w tym stylu..dwa dni po tym jak powiedzial dziennikarzowi, ze Courtney zaproponowała mu kasę za morderstwo KC...jak dla mnie zbieg okolicznosci.

Co do cofnięcia kasy przez MTV temu facetowi..pogrozki? Dla mnie to jakas konfabulacja, K C to był zwykly, choc popularny artysta, zaden tam szpieg, żaden tam działacz polityczny, rewolucjonista..gdyby naprawdę ktos go kropnął to FBI od razu by znalazla slad. Komuby zależało na straszeniu dziennikarza? Sluzba specjalnym? FBI, CIA, GRU? Bo tylko takie "moce" moga wplywac na dyrekcję takiej stacji jak MTV..a dlaczegoby mieli niby wplywac...z powodu jednego "cpuna"? A gdyby nawet ktos chciał zatuszowac watek zabojstwa, chciał ukrywac Courtney..dlaczegoby mial to robic/ Kim jest Courtney? Jakims agentem, szpiegiem, prezesem waznej firmy, VIPem? Nie! Jest zwykła artystka...

Zostawmy KC i jego "fenomen" w spokoju...muzyka jest wieczna...szkoda, ze robi się z tego taka legenda...za duzo legendy, za mało zwyklego czowieka...cos jak z Morisonem...normalnie drugi Jezus:)
_________________
Pearl Jam, Alice In Chains, Tool, Faith No More, NIN, Kyuss/QOTSE, Soundgarden, RATM, Smashing Pumpkins, Bush, Nirvana....and many, many others:)
 
 
garnek 
garnek



Dołączył: 04 Paź 2007
Skąd: trójmiasto
Wysłany: 2011-03-17, 13:45   

I w końcu się wszystko wyjaśniło :lol: .Ale chyba najlepiej jego historię opowie BIELIZNA
 
 
 
Radivaar 
cały ten dżez



Dołączył: 04 Lip 2010
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-08-11, 22:34   



Wywiad z Tymonem Tymańskim (uwielbiam kolesia), w którym od mniej więcej 18:30 Rychu tłumaczy, dlaczego Nirvana jest największym zespołem ostatnich 20 lat (zresztą nie trudno się z nim zgodzić). Zresztą polecam cały wywiad.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - anime