Grunge Forum
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj  Download Nasze loga

Poprzedni temat :: Następny temat
Otwarty przez: hook
2008-08-02, 19:39
Fenomen Kurta Cobaina
Autor Wiadomość
hook 



Dołączył: 15 Cze 2006
Wysłany: 2006-06-28, 16:05   Fenomen Kurta Cobaina

Czym tłumaczyć uwielbienie fanów do osoby lidera kapeli?
Czy popularność zespołu (jego skala) przekłada się proporcjonalnie na popularność każdego z członków bandu i w jaki sposób rozkłada się na każdego z nich. Nie może być mowy, że każdy darzony jest sympatia w równym stopniu.
I wreszczcie czy decydują o tym tylko i wyłącznie dokonania muzyczne, czy raczej trzeba by się doszukiwać głębszych przyczyn?

W przypadku lidera Nirvany, niezwykle łatwo odpowiedzieć na te pytania.. to on pisał teksty, on krzyczał ze sceny, Chris i Dave zwykli stać jakby na uboczu.. to on w znacznej mierze decydował o losach kapeli, o jego życiu rospisywały się gazety (problemach z heroiną) był ojcem grunge'u, głosem pokolenia sfrustrowanych nastolatków i wreszcie on sam u szczytu sławy odbiera sobie życie, podobnie jak wielu wielkich przed nim...
Czy nie uważacie, że młodzież obrała sobie na bohatera nie tego człowieka co powinna? Gdzie leży fenomen Kurta Cobaina?
_________________
Tym co masz jest sumienie, bracie, szanuj je bo możesz je stracić
 
 
JAMik 
Poligon nr. 4



Dołączył: 16 Cze 2006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-06-28, 16:28   

Moim zdaniem fenomen jest prosty.Z socjologicznego punktu widzenia media zawsze zapraszają członka kapeli,która aktualnie jest na topie.Tego,który ma w kapeli najwięcej do powiedzienia i który ma na nią największy wpływ.Fenomen Cobaina polegał na tym,że pisał świetne piosenki,które się podobały.Fakt,żę tamte czasy,to była koniunktura popowa sprawiło,że ludzie słuchający gdzieś mało znanych zespolów znaleźli wreszcie coś,a przy okazji znanego i będącego w ogólnym szołbiznesie.Medai to pochwyciły i pomogli Kurtowi stać się ikoną.Może podam przykład mi znanego podwórka apropo tego co hook mówił,że w Nirvanie było 2 pozostałych gości...świetnych Krist i Dave.To samo jest z Kultem.Jest Kazik i panowie,co grają z nim.Tu sytuacja jest śmieszniejsza,bo muzyka co porywa na koncertach to w 95% przypadków właśnie sprawka tej pozostałych 7/8 kultu.

Socjologia mówi.Każda grupa ma przywódcę.On jest brany na rozmowy i mediacje(tak ogólnie).W Nirvanie tym kimś był Cobain.Teraz też jest luka i pytanie tylko kiedy jakiś zespół pokroju Nirvany niezależny naprawdę ROCKOWY się przebije.Przeca ta spuścizna po fanach Nirvany czy Aliceów,Soundgarden gdziesz poszła.Część dorosła już,ale są młodzi.oże jakiś Paul johns z zespołem trash dead nagra jakiś kawałek z dobra melodią,aczkolwiek niepopularną aranżacją.Media zobaczą,że jednak liczy się ludność i wylansują go.

Trzecia sprawa o której mówią dziewczyny i dziennikarze.Kurt był ładny,chudy i ubierał się normalnie.Idealne połączenie.Wystarczy spytać cześć siusiu majtek jakich lubia facetów(ofkors słuchającyhc takiej muzyki).Ładny,mały i biedny.Cobain.To ofkors ostatni element.

POdsumowując.To tylko kwestia muzyki i nośności piosenek.Potem wyszukujemy lidera i robimy z niego kogoś ponad stan.Wszystko zaczyna się w muzyce jeśli chodzi o Kurt'a.Bez niej cholera wie co by zrobił.Może pracował by ciężko na dziełkę i tyle.Muzyka dała mu szansę,którae chyba do końcaq nie wykorzystał niezależnie jak zginął....kiedyś na jedej grze w salonie gier był mądry napis...WINNERS DON'T USE DRUGS
_________________
KULT: Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,, PEARL JAM: Matt Cameron,Eddie Vedder,
Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready
Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA: Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain
Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS: Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
 
 
Rudzielec
(no)che guevara



Dołączył: 18 Cze 2006
Skąd: Dworzec wschodni
Wysłany: 2006-06-28, 17:54   

Zgodze się z tym w połowie. Ale to tak jak z drużyną futbolową. Zaprasza się albo trenetra albo kapitana na wywiady, bo po co rozmawiać z elitą (mimo że grają tak świetnie jak lider).

Wyobraźmy sobie że kurt grał by na basie. Napewno nie był by tak sławny. Ale z drugiej strony zaś to biorąc- biografia kurta, o której tak czesto smęce, jest najbardziej porywająca. Chodzi o to że ludzie indentyfikowali się, i widzieli że to co robią, robi jeszcze inny człowiek i to jest w miare normalne.

Zresztą nie brał bym tak na poważnie robienia z reszty grupy szaraczków. W końcu każdy może zagrać jak krist, a nie każdy zaśpiewać i napisać jak Kurt.
 
 
 
pustak 
sztuka to suka



Dołączył: 17 Cze 2006
Skąd: chełmek
Wysłany: 2006-06-28, 20:02   

...a ja słyszałem, lub przczytałem gdzieś (niepamiętam kiedy i gdzie) ,że miał żal do swoich fanów, o to kim się stał i jaki był na szczycie swojego JA...? Czy to prawda? Czy czujecie się winni tego co się stało z Kurtem i zastanawialiście się nad tym, czy może dał wam szansę bycia kim jesteście i odszedł..? Może w ten sposób.?
_________________
Regulamin - Faq - Bad Radio - Kunsztownie - RS - thebestshop - primasos - kult motor DRP
upsss ... myślałem, że to forum "nauka gotowania i układania puzli"?
 
 
JAMik 
Poligon nr. 4



Dołączył: 16 Cze 2006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-06-28, 20:15   

Oj nie doszukujmy się zbyt wiele.Jest takie powiedzenie: Króla na tronie w Boga zamieniają.Kurt odszedł,bo miał problemy ze sobą(i znów nielależnie od tego jak odszedł,to najwyżej żyjąc dalej skończył by jak Staley).
_________________
KULT: Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,, PEARL JAM: Matt Cameron,Eddie Vedder,
Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready
Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA: Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain
Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS: Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
 
 
Rudzielec
(no)che guevara



Dołączył: 18 Cze 2006
Skąd: Dworzec wschodni
Wysłany: 2006-06-28, 21:36   

pustak napisał/a:
...a ja słyszałem, lub przczytałem gdzieś (niepamiętam kiedy i gdzie) ,że miał żal do swoich fanów, o to kim się stał i jaki był na szczycie swojego JA...? Czy to prawda? Czy czujecie się winni tego co się stało z Kurtem i zastanawialiście się nad tym, czy może dał wam szansę bycia kim jesteście i odszedł..? Może w ten sposób.?


Wiesz, to jest tak... miałem 7 lat jak kurt umarł... Nie winie się za nic. w praktyce ciesze sie ze moge sluchac jego muzyki po jego smierci, to takie emocjonujace troche bardziej.
 
 
 
jenny 



Dołączyła: 19 Cze 2006
Skąd: NoWa DęBa
Wysłany: 2006-06-28, 22:50   

Kurt był idealną postacią aby stac sie idolem nastolatków...
pozatym co wszyscy pisaliście mial postawę podobająca sie młodym sfrustrowanym ludzią, aby stać sie ich bożkiem...
w wywiadach luźny często z fajką, wydawało sie jakby wszystko mu wisiało i najczęscije rzucał jakieś żarciki, z drugiej strony mruk, wiele osób odnajdywało w sobie wiele cech z siebie...
nie był to miły chłopiec z podwórka z dobrej rodzinki, ale człowiek z problemami jak wiele jego słuchaczy...
do tego dodac muzyke, autor textów idelany głos pokolenia
_________________
..Niechce Cię truć pigułkami ze snu...
 
 
 
Meredith 



Dołączyła: 17 Cze 2006
Wysłany: 2006-07-03, 21:21   

Ja widzę to trochę inaczej. Wydaje mi się, ze fenomen Kurta polegał przede wszystkim na jego prawdziwości. Pisał piękne słowa, tworzył niezwykłą muzykę ale to nie wszystko. Chodzi mi o to, że on chyba jako pierwszy to, o czym śpiewał, potwierdził w życiu. Wcześniej gwiazdy rocka w prawdzie śpiewały o samotności, depresji, bólu i tak dalej, równocześnie ostro imprezując, mając minimum 4 panny na noc i w dupie wszystko... Ale to Kurt pokazał, że naprawdę wie, o czym śpiewa. On NAPRAWDĘ był zagubiony, nie widział przed sobą ani drogi ani celu... Graniczył ze schizofrenią, nie potrafił się nigdzie zaklimatyzować i był chodzącym paradoksem. Równocześnie zdesperowanym, zbuntowanym, tak niedoskonałym neurotykiem a także tak strasznie wrażliwym, współczującym, szukającym jedynie akceptacji człowiekiem... Podobnie jak tylu młodych ludzi...

Podobnie z jego biografią, z którą mogło identyfikować się bardzo wielu nastolatków i nie tylko - rozbita rodzina, ubogie warunki życia, trudności w kontaktach z innymi, osamotnienie z każdej strony, brak akceptacji... No i cała masa odrzuconych, wyobcowanych i biernie zbuntowanych dzieciaków poczuła, że nareszcie ktoś ich rozumie, bo żyje tak, jak oni...

Nie było wtedy jeszcze tych boysbandów (nie wiem czy tak ten shit się pisze) i myślę, że nie istniała jeszcze taka zaawansowana komercja. Przynajmniej nie w takim stopniu jak dziś;) I nastąpił ten pierwszy, i jak w wielu przypadkach, min. punka, najbardziej prawdziwy, szczery i skłonny do poświęceń ruch niezwykłych, zagubionych jednostek... A to, co wydarzyło się dalej w życiu Kurta, jedynie potwierdziło ten fenomen niekwestionowanej prawdziwości i porażającej szczerości...
 
 
JAMik 
Poligon nr. 4



Dołączył: 16 Cze 2006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-07-03, 21:30   

ale jest jedna ciekawa rzecz.Ludzie mogli identyfikować się z Cobainem,lecz grunge to podobno muzyka odludków i odpadów.Kurt był ładny i raczej nie miewał problemów z pozyskiwaniem uczuć od kobiet(swoją drogą tylko jego wina,że na koniec taką rurę wybrał).Ciekawie w saturday night live podsumował jakiś dziennikarz hasło ...hate myself and I want to die... Powiedział(po śmierci Cobaina)coś mniej więcej w stylu,że ciekawym jest,że teoretyczne hasło wypowiedziane przez idola jest przez niego sprostowane i powiedziane jako ironię na swój temat.Ciekawym też jest fakt,że z rzeczy nie do zmienienia w sobie zostaje tylko wygląd,a raczej twarz,której nikt z nas zmienić nie może i w zasadzie dlatego może siebie hipotetycznie nienawidzić.Bardzo interesujące jest to zwłaszcza pod kątem tego,że Cobain jest uznawany za jednego z najładniejszych ludzi wszechczasów(raczej nie chodzi o budowę ciała,bo ta była wręcz chorobliwie nieprawidłowa).

ps.Przypomniałem sobie,że to mówił jakoś psycholog.Miał sporo racji,żeby nie powiedzieć mnóstwo.

aha zapomniałbym o konkluzji.Ja nadal stawiam na banalną rzecz,a rzczej powód.Ten fenomen to dobra muzyka.Tyle
_________________
KULT: Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,, PEARL JAM: Matt Cameron,Eddie Vedder,
Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready
Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA: Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain
Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS: Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
 
 
Rudzielec
(no)che guevara



Dołączył: 18 Cze 2006
Skąd: Dworzec wschodni
Wysłany: 2006-07-03, 21:50   

Ja sam pamiętam jak to było 6 lat temu ze mną ...

"ojej to isteniej ktoś podobny do mnie?"
 
 
 
JAMik 
Poligon nr. 4



Dołączył: 16 Cze 2006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-07-03, 22:00   

Rudzielec napisał/a:
Ja sam pamiętam jak to było 6 lat temu ze mną ...

"ojej to isteniej ktoś podobny do mnie?"


Nie rozumiem?
_________________
KULT: Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,, PEARL JAM: Matt Cameron,Eddie Vedder,
Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready
Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA: Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain
Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS: Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
 
 
Rudzielec
(no)che guevara



Dołączył: 18 Cze 2006
Skąd: Dworzec wschodni
Wysłany: 2006-07-03, 22:08   

no i dobrze ze zapytales bo to taki moj element anegdoty (nauczylem sie od dziadka:))

Ludzie są tak ślepi jak np. ja że kurt, stał się ich bratem, i głównie dlatego interesują się ich muzyką. Ja już to wyśrodkowałem dawno, ale myśle że dużo osób się na tym upiera. Ale to raczej nie było złe, jak ktoś powiedział "każdy potrzebuje rówieśnika"
 
 
 
JAMik 
Poligon nr. 4



Dołączył: 16 Cze 2006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-07-03, 22:21   

Jeśli pod tym kątem patrzysz,to ja dopiero pod sam koniec,że się tak wyrażę mojej krzywej zainteresowania Nirvaną*znaczy szczytem) znalazłem w Kurt'owskim żywocie mnóstwo podobnego do mojego.Co ciekawe uwielbiam,wręcz kocham i jakoś nie utożsamiam się z Vedderem.To samo z Kazikiem.Interesuje mnie to jak śpiewają i czy wierze w ich teksty.Kurt'owi wierzę,bo co to była by za opcja,że o tym czy uwierzymy w piosenki decyduje biografia.Dlatego jeszcze raz podkreślam na fenomen Cobaina ma wpływ w moim odczuciu jego twórczość i teksty.Reszta to dodatek...z resztą...sami wiemy,że nienawidził całej reszty i nawet chciałby by patrzono na niego pod kątem jego twórczości.

Tak 3/4 na temat...kiedyś ktoś narzekał,że młodzi ludzie zastanawiają się jak się ubiera Mateusz Kusznierewicz,a nie myślą o tym w jaki sposób trenuje.Chyba to samo ma miejsce z Cobainem.Potem zespoły grają muzykę inspirowaną Nirvaną,ale wychodzi z tego syf.Nic się to nie ma do grunge'u.ale ich lider dajmy na to ubiera się jak Kurt.To tak BTW
_________________
KULT: Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,, PEARL JAM: Matt Cameron,Eddie Vedder,
Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready
Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA: Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain
Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS: Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
 
 
Rudzielec
(no)che guevara



Dołączył: 18 Cze 2006
Skąd: Dworzec wschodni
Wysłany: 2006-07-03, 22:33   

przyznam sie ze kiedys (powiedzmy 12 lat) też ubior image i rock n rollowe show byl dla mnie waznieszy, a zmienilo mi sie to juz 2 lata pozniej.

dorastalem z nirvaną jak więkrzość z nas...
 
 
 
mysza 



Dołączyła: 16 Cze 2006
Wysłany: 2006-07-04, 12:04   

według mnie fenonem kurta polega na jego wygladzie... to taki ideał dla 13 letnich dziewczynek.... zaczynaja słuchac Nirvany.... bo to jeden z bardziej znanych zespołów... i dostrzegaja w nich kurta, blondynka o blekitnych oczach, interesujacych rysach twarzy... trampkach na nogach... istny ideał. Popadaja w jakis obłed.. ze kurt je rozumie itd. jedni przegladaja na oczy i zaczynaja skupiac sie na jego twórczosci... na twórczosci Nirvany...a nie samego kurta. a inni nadal zyja w tej swojej miłosci i uwielbieniu do niego... :)
_________________
"Jesteś roztańczonym pyłem tego świata"
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - anime