No, właśnie. Komiks o historii Nirvany, a może bardziej o Kurcie Cobainie..
Kto czytał ten wie - treści są dużo przesadzone, przesączone schizą, a rysunki są, cóż, niebanalne. Bardzo ładnie uchwycili dolę Cobaina, może aż za bardzo. Niestety ten kto nie czytał biografii może się trochę pogubić - nie jest to wszystko jasno przedstawione, właściwie to zupełnie na odwrót. Dużo paplaniny o jawie i śnie, głosach zza ściany itd, ale całość porusza. Ładne zakończenie, ale myślę, że za dużo dramatu w tym wszystkim.
Zniesmaczyło mnie tylko to co zobaczyłam na samym końcu tej uroczej książeczki ;p. Wstępne szkice i niewykorzystane rysunki - tam jedne z rysunków Courtney i podpis: `Courtney Love, jeśli przeczytasz ten komiks i nie będziesz zadowolona ze sposobu w jaki Cię narysowałem - z przyjemnością zrobię to według twoich wskazówek`. Czyżby kolejna rzecz sterowana Courtney, niby na cześć Nirvany i Kurtowi, a kasa płynie sobie do niej?
Trochę więcej o komiksie : http://www.komiks.gildia.pl/komiksy/godspeed/1/
Co Wy o tym uważacie, no i jak Wam podobał się komiks ?
Wiesz co? ja byłam zniesmaczona tym. Jakoś bym nie chciała żeby ktoś rysował komiks o moim życiu a pózniej sprzedawał go w kiosku na półce razem z kaczorem donaldem, a tak to widziałam w księgarni. Przeczytałam.. I..Dla mnie to takie wymuszone, kolejna rzecz żeby zarobić kase na niezywym.
A ja osobiście nie mam nic do Godspeed. Ludzie którzy uważaja Kurta za Boga mogą sie wielce wzburzyć..ale duzo krzyku o nic. Kurt ma poprostu "ciekawą " historie więc czepili sie jego a nie jakiegoś innego muzyka i to wszystko, a ze przedstawili to w taki a nie inny sposób to już ich własna "wizja" Mi to nie przeszkadza.
_________________ ---------------------
Kiedy ktoś napotka kogoś
kto buszuje w zbożu...
----------------------
Komiks odbiega od faktów ale trzeba też brać pod uwagę wizję autora. I wydaje mi się że nie jest czymś złym. Chociaż zalatuje tu komercją... Rysunki ładnie i ciekawie wykonane. Po prostu jeśli ktoś ma ochotę to sięga po ten komiks, jeśli jest przeciwny to nie. Ja osobiście nic do niego nie mam i nie widzę w tym nic złego że ludzie po niego sięgają :)
Wiesz co? ja byłam zniesmaczona tym. Jakoś bym nie chciała żeby ktoś rysował komiks o moim życiu a pózniej sprzedawał go w kiosku na półce razem z kaczorem donaldem, a tak to widziałam w księgarni.
Serio? Ja tego nigdzie nie mogę znaleźć. A przyznaję się bez bicia, że bardzo chciałabym to mieć. Przeczytałam to, będąc raz w pewnej hurtowni i spodobało mi się. Jak bym to gdzieś dorwała znowu, to biorę w garść i lecę do kasy. Nirvany nie lubię, Cobainowi ołtarza nie buduję, ale GodSpeed'a z radością zobaczę na swojej półeczce.
_________________ Your world can end in the blink of an eye. One event, one unexpected twist of fate and suddenly the world as you knew... is gone... forever. All that you held dear, all that you held close... is washed away in a sea of distant memory. Life... is cruel. Of this I have no doubt. But life continues on... with, or without you. One can only hope that one leaves behind a lasting legacy. But so often, the legacies we leave behind... are not the one we intended.
Swego czasu szukałam. Trzeba się tym będzie zająć jeszcze raz...
_________________ Your world can end in the blink of an eye. One event, one unexpected twist of fate and suddenly the world as you knew... is gone... forever. All that you held dear, all that you held close... is washed away in a sea of distant memory. Life... is cruel. Of this I have no doubt. But life continues on... with, or without you. One can only hope that one leaves behind a lasting legacy. But so often, the legacies we leave behind... are not the one we intended.
Hm mi sie podoba strasznie klimat tego komiksu. I nie chodzi tu o biografie czy coś. A sam klimat... jakość rysunków też. Jeżeli ktoś ogółem jest fanatykiem komiksów a na dodatek 'lubi nirvane - interesuję się tym' myślę że może to na nim zrobić wrażenie... Chociaż też zależy od gustu.
Mi się podobało ;) Raczej nie jest zwykłe ale ma coś samo w sobie...
A mieć to jeszcze 'na swojej półeczce' to już coś.
moim zdaniem ten komiks bardzo (dosłownie i przenośni) przerysował i zbanalizował postać Cobaina. A poziom narracji odnajduje się gdzieś na poziomie Spidermana. Czyli komiks dla małoletnich fanów.
No i chociaż rysunki nie są takie tragiczne to całe te uproszczenia bardzo wykoślawiają całą tą historię. Nie stanowczo mi się nie podobał ten komiks
grafika była niezła, teksty średnie. ale ja to głównie pod kątem rysunków kupiłam. nawet fajny komiks, ale żeczywiście za bardzo zdramatyzowali wszystko.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum