Taa... szczególnie zapadł mi w pamięć wywiad w którym Krist opowiadał o schodach ruchomych O.o
Wracając do meritum. Szkoda trochę, bo fakt faktem Krzysiek to ciekawa osoba (czasem nawet ciekawsza od Kurta) a tak mało osób go zna. I tak jest w wielu zespołach.
_________________ Speak truth little grunge boy...
The truth is your only weapon in this fuckin' world of sinners...
Wiem,że Krist nie gra we Flipperze Chodziło mi po prostu o to,że jesli nie kojarzyć Novoselica z nirvaną to włąsnie z Flipperem
wydaje mi się po prostu,że nie chce byc tak bardzo medialny jak Dave, odsunał sie od tego całego 'show biznesu' ...no chyba,że nikt nie chciał słuchac jego nowych zespołow Dlatego zniknął z mediów.
Susbiria napisał/a:
Szkoda trochę, bo fakt faktem Krzysiek to ciekawa osoba (czasem nawet ciekawsza od Kurta) a tak mało osób go zna
dokładnie!Zwłaszcza po przeczytaniu 'come as you are'the story of Nirvana,można zauwazyć,że był starsznym poj*** i odkręcał różne śmieszne akcje...
Dave też jest spoko, tylko jego kapela jest mega żalowa (mówię o FF, bo Them Crooked Vultures jest ok), a Chris wiadomo - zawsze miał najwięcej do powiedzenia i miał spore poczucie humoru. Wywiady z nim też są ciekawe.
Dave najbardziej skorzystał z członkostwa w Nirvanie Prawda jest taka,że gdyby zaczynał od FF to nie osiągnal by takiego sukcesu wśród młodych słuchaczy.:-P wydaje mi sie,że ludzie nie tego sie po nim spodziewali kiedy załozył FF oczywiscie wszyscy mysleli,że pojdzie dalej śladamy grandza...a tu ciach bach... zaspolik który gra...zwyczajnie...kawałki,które są przeciętne. Oczywiście maja pare niezłych utworów... ale zdecydowanie tylko PARĘ... :)
Nikt najbardziej nie skorzystał na członkostwie w Nirvanie..bo zespołów, szczególnie tak świetnych, się nie wykorzystuje ;) Może Grohl już "odwalił" część życia, w której zadowalał (bez skojarzeń please) innych, poprzez piękną grę na perkusji w Nirvanie? Chciałbym zauważyć, że "In Utero" zostało określone przez K. Cobaina jako "coś, co zawsze chciałem(chcieliśmy?) nagrać, jest wg. mnie (nas) naszą najlepszą płytą." a jakoś nie było najlepszą płytą, na co wskazuje sprzedaż..Więc może Dave nie chce wydawać płyt (piosenek, itp) nastawionych na trzepanie kasy, tylko gra to co lubi. Pierwszy post za mną na tym forum..więc YEEEAH! ;)
Chodzi mi po prostu o to,że Nirvana mu pomogła.Wybiła go. Grohl ma obecnie etykietkę 'legenda'. I moim zdaniem nie tylko przez grę w FF ale przedewszytkim przez walenie po grach w jednym z najbardziej znanych zespołów na świecie ; ] Jakby nie patrzeć to skorzystał na tym.
Wyrobił sobie reputację. Jeśli uczestniczysz w czymś ważnym, to nawet będąc beztalenciem możesz zostać podniesiony to rangi legendy, osoby niezwykle ważnej (nie urażając Grohla, świetny był jest i będzie.) Przykładem może być chyba całkiem niedawna "katastrofa w Smoleńsku"..chociaż nie ma nic wspólnego z muzyką.
Ale powiedz mi - po co wyrabiał sobie reputację "grania na garach", skoro po rozwiązaniu Nirvany przestał? Ale, może woli to, co robi teraz.
.Więc może Dave nie chce wydawać płyt (piosenek, itp) nastawionych na trzepanie kasy, tylko gra to co lubi.
Nie wiem czy wiesz, ale zanim Mr. Grohl przybył do Nirvany, grał w zespole Scream, którego był fanem. Był także fanem The Melvins i tak patrząc to mi muzyka Scream ani Melvins nie jest podobna do tego co gra FF.
_________________ Speak truth little grunge boy...
The truth is your only weapon in this fuckin' world of sinners...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum