Może po prostu ma dobrze brzmieć? Znam sporo zespołów, które fristajlują w ten sposób z językiem, coby dobrze komponowało się z całokształtem kawałka, pasowało do ilości powtórzeń riffu, nie burzyło technicznej strony piosenki, albo po prostu żeby się rymowało.
Marianne, ale jaki cel ma przytaczanie fragmentów wypowiedzi ludzi, którzy uważają teksty Cobaina za ciekawe i twierdzą, że miał "dyg literacki"?
Przeciez te fragmenty nie o tym sa.. już mam pewnosc, ze ich nie przeczytales co najwyzej okiem rzucieles. Napisales, ze watpisz, by wykielkowala w nim pasja do pozeji, zatem poruszylam temat tworczosci pana WB, przytoczyłam epke, która jest owocem wlaśnie insipracji. Wspomniane fragmenty pokazuja jak silny wplyw miala osoba pana Williama na Kurta, to wszystko..
Moth napisał/a:
I... hekhm, to:
Marianne napisał/a:
Dodam, ze wspomniany przez Ciebie Ian Curtis rowniez byl oczarowany Williamem, przeczytal wszystkie jego ksiazki, ale autografu nie dostał..
jakie ma znaczenie ? :)
Myslam, ze sam na to wpadniesz ;) Chciałam zwrocic uwage, ze i Kurt i Ian mieli nijeko wspolne zrodlo insipacji, ze cos ich laczylo co uwidacznia się w tym przytlaczajacym pesymizmie w tekstach, które pisali. I ze, jeżeli Ian staral się o autograf to rownieez możemy mowic o niemalej inspracji, o wplywie, ktory nadal tor kierunkowi, w jakim poszedl w swych piosenkach. I to się tyczy rowniez Kurta, to wszystko.
Moth napisał/a:
Dla mnie Cobain był przede wszystkim charyzmatycznym gościem. Gdyby zaśpiewał "w pustej szklance pomarańcze", czyli chyba coś takiego jak to pan z Feela nucił, pewnie dorabianoby sobie do tego powiazania z Burgessem ; ).
.. bzdura ;) Może nie wyrazilam się jasno, ale mowa tylko o niektorych piosenkach Nirvany, nie wszystkich. Przeciez nie trzeba być bystrym, by wiedziec, ze Drain You i nie ma nic wspolnego z tym pisarzem itd
Rozumiem, gdyby tekst do Smellsa brzmial tak:
Hello, hello, hello
Hello, hello, hello
Hello, hello, hello
Jasne, wtedy bym nie doszukwała się nie wiadomo czego, ale pojawia się pytanie, how low. Jak nisko. I czy grzechem wtedy jest interpretacja? ;)
Oczywisice, jestem zdania, ze do tekstow pisanych przez Kurta należy podchodzic z dystansem, tam sa zawarte jego spostrzezania na temat swiata, jego komentarz do wydarzen jakie mialy miesjce, jego biografia, jego zycie. Jego pytania, jego sarkazm, jego drwina. Przeciez nie doszukuje się tam nie wiadomo czego, nie pisze o tym jak chcial zbawic swiat, twierdze tylko, ze nie pisal o tym, co mu slina na jezyk przyniosla.
.. jasne, ze nie jestem obiektywna. Sam subiektywizm, nad interpretacje, klapki na oczach etc
JAMik napisał/a:
bardziej zastanawiające jest co co ma znaczyc mulato,albajno czy moskito
To sa zartobliwe wstawki, poszucie humoru Nirvany. W ich obozie lubili sie zbijac z Japonczykow itp ;) Choc mozna tez sie pokusic o interpretacje, przepraszam nadinterpretacje :P I jezeli tekst Smellsa mowi o pewnej genreacji, to chyba mozna to rozumiec, ze sie tyczy kazdego, nizaleznie od koloru skory. A z tym komarem, to juz nie pemiatam, gdzies to tłumaczyli kiedys w wywiadzie, ale to tez ma forme zartu ;) Nie, nie chodzilo o zadne rymy itp
Dzemik, przeciez on nad niektorymi tekstami latami pisał. I ciagle cos przekreslal, dodawal, zmienial. Nawet na koncertach zmienial tekst, zupelnie jakby zaden nie byl dopracowany. Co byllo nawet swego rodzaju znakiem rozpoznawczym Nirvany. Choc moze to przez narkotyki? Nie mogl spamietac tekstu? Byc moze;)
Co za herezje sie panosza w spoleczenstwie, ze to wszystko w 5 minut pisał, oj ludzie ludzie, do zrodla sie kierujcie szukajac odpowiedzi.
ale tekstowo to NIC NOWEGO,bo tekstowo pewnie NIKT JUZ NIGDY NIC NIE WYMYŚLI co jest moim osobistym zdnaiem.
Nie no, nie przekreślajmy z miejsca "nowych" zespołów tylko dla tego, że przyszło im grać w czasie komercji, feela i napalonych hot13, pragnących zrobić szybką "karierę" jak Tola Szlagowska.
Ktoś w końcu coś wymyśli ;)
No dokładnie.Sama Nirvana wypowiadała się w osobie swoich członków,że może lepiej słuchac jak oni mówią jak to było a nie książek.Chyba do czasu życia zespołu o ANI jednej nie wypowiadali się dobrze.
No więc tak,jak Cobain stwierdził,że zwykle pisze tekeksty przed nagraniem,to widac taka prawda.
Najlepiej to zweryfikować na podstawie koncertów i tego jak nowe kawąłki posiadały zmienny tekst aż do "finałów".
Co do smellsa to ja obstaje przy frazach z życia Cobaina w połączeniu w niezrozumiałymi wersami dla ogółu.
ps.
Nie no, nie przekreślajmy z miejsca "nowych" zespołów tylko dla tego, że przyszło im grać w czasie komercji, feela i napalonych hot13, pragnących zrobić szybką "karierę"
To nie jest wymówka i zapamiętaj to od razu.Problem tkwi w mentalnosci,bo nawet na niezaleznych koncertach dla 3-4 osób trudno obecnie coś znaleść.Latam po takich przeglądach z 8 lat a znam 3 zespoły,które można nazwać czymś niezwykłym jak na ten kraj.Nie robmy jednak offtopu to teza na nowy temat np: "Kondycja młodej Alternatywy".Jak co to zapraszam do założenia i rozmowy
_________________ KULT:Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,,PEARL JAM:Matt Cameron,Eddie Vedder, Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA:Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS:Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
Ja pierdzielę, jakby nie było, poezji w twórczości Cobaina nie widzę, nie widziałem i pewnie nie zobaczę. No ale z chcęcią poczytam wasze interpretacje głębokich jak studnia tekstów Kurta. Potem razem rozkminimy liryki Dezertera, albo żeby było w klimacie - Mudhoney. Mark Arm też przecież wielkim poetą był. Touch me - I am sick!
Ja pierdzielę, jakby nie było, poezji w twórczości Cobaina nie widzę, nie widziałem i pewnie nie zobaczę. No ale z chcęcią poczytam wasze interpretacje głębokich jak studnia tekstów Kurta. Potem razem rozkminimy liryki Dezertera, albo żeby było w klimacie - Mudhoney. Mark Arm też przecież wielkim poetą był. Touch me - I am sick!
No ale - ja się przecież nie znam .
Prawda jest taka, że nikt poza autorem nie jest w stanie powiedzieć o czym jest tekst. Owszem- są interpretacje i nikt tego nie zabroni. Podobnie jak Moth jestem jednak zdania, że każda taka próba mija się z celem, bo poniekąd zabija oryginalny przekaz. Czasem łatwo jest dopisać sens do słów, które ktoś kiedyś ze sobą zestawił- być może nie mając nawet nic konkretnego na myśli. Znacznie trudniej jest spełniać rolę zwyczajnego odbiorcy- wsłuchać się w muzykę, wypełnić słowami i przyjąć tekst takim, jakim jest. Chyba na tym polega cała zabawa. Autor pisze coś od siebie- ty odbierasz to w najczystszej formie i rozumiesz lub nie ;)
Czasem jednak poprzez liczne nadinterpretacje ma miejsce zjawisko przerostu treści nad formą i z zwykłej rymowanki-wyliczanki robi się liryczny hymn o milionie znaczeń.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum