Grunge Forum
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj  Download Nasze loga

Poprzedni temat :: Następny temat
Jak oceniasz wokal Kurta Cobaina?
Autor Wiadomość
NeonDevil 



Dołączyła: 23 Lis 2007
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-02-23, 08:11   

Jeden z najzajebistszych głosów rocka. Pełen emocji i charyzmy.
_________________

 
 
Nemezis 



Dołączyła: 23 Lut 2009
Wysłany: 2009-02-23, 20:28   

Pierwsza rzecz, że Kurt ma wspaniałą barwe głosu. Taką hmm mętną. Nie wstydze się przyznać, że uzależniłam się od jego śpiewu. Długo jeszcze po wyłączeniu płyty słysze 'szum' tych utworów. I to nieprawda, że takie mruczenie, skomlenie i marudzenie, to nie śpiew. To tez trzeba umieć, trzeba sie z tym urodzić. Ten człowiek miał serce i ielki talent. Drua sprawa, że trzeba odróżniac tekst piosenki od brzmienia [nie chce ytykac nikogo palcami i obrazac, ale zdarzało mi sie czytac takie opinie, niekoniecznie tutaj]. Nie znając osobiście K. C. moge ocenić, wyrazić opinie o jego śpiewie. Ale nie moge, i nikt inny nie może oceniac jego tekstów. To sa jego słowa, a przewaznie [bo nie zawsze], w piosenkach rockowych, piosenka jest nastawiona na autora, w odróznieniu od popu. Autor wyraża w nim swoje emocje, odczucia, a tego sie nie ocenia. Każdy inaczej odebrac jego slowa, ale tak naprawde trudno odgadnąc co on miał na mysli.

NeonDevil napisał/a:
Jeden z najzajebistszych głosów rocka. Pełen emocji i charyzmy.


Dokładnie tak. I mówie tu o wrodzonym talencie. Umiejętnosci nabyte to juz inna sprawa.
_________________
A l l i n a l l i s a l l w e a r e..
 
 
soay 



Dołączyła: 31 Sty 2009
Skąd: Gdańsk.
Wysłany: 2009-02-23, 21:12   

Wokal Kurta na pewno nie jest wokalem szkolonym. Jedyne, co go kształtuje to emocje w najczystszej formie. Przez ten głos przepływa frustracja, przelatują niezwiązane ze sobą myśli, luźne ramy tekstu pozwalają mu improwizować.
Dla mnie Kurt nie jest talentem wokalnym, ale cenię go za szczerość. W tym, co robił był sobą.
 
 
 
Kiaruchna



Dołączył: 23 Lut 2009
Wysłany: 2009-02-23, 22:58   

YodaM napisał/a:
Głosu może nie miał czystego

Miał ładną, naturalną, przepaloną chrypę.
Była bardzo wyraźna. To jest najlepsze.
 
 
garnek 
garnek



Dołączył: 03 Paź 2007
Skąd: trójmiasto
Wysłany: 2009-02-24, 11:06   

NeonDevil napisał/a:
Jeden z najzajebistszych głosów rocka. Pełen emocji i charyzmy.
to jest dobre napisane ,więcej nie trza.
 
 
 
Chainer 
CureForOptimism



Dołączył: 20 Mar 2007
Wysłany: 2009-02-27, 20:55   

Nirvanafun napisał/a:
Może i Cobain nie miał jakiegoś ekstra głosu, ale za to miał charakterystyczną barwę taki głos z piaskiem strasznie przyciągał ludzi. Potrafił zjednać ze sobą tysiące ludzi. Rzadko która gitara rzucona na publiczność była rozwalana na kawałki w kilka sekund. A co do gitarzysty to uważam, że był dobry nawet bardzo nie tak dawno bo 2 lata temu magazyn Rolling Stone umieścił go na drugim miejscu najbardziej niedocenianych gitarzystów wszech czasów. Poza tym był leworęczny co utrudnia granie. Jeśli ktoś nie grał nigdy na wiośle niech lepiej nie mówi o tym jakim to Cobain był gitarzystą.
Człowiek z milionami na koncie chodził w podartych jeansach, przetłuszczonych włosach i dziurawych Conversach to jest ten fenomen, że młodzi Go kochali, kochają i będą kochać.
Przez kilka zrobił tyle co zespół o lepszym wokalu i gitarzystach nie potrafi.
Fenomen polega też na tym, że miał lipne dzieciństwo i to na dodatek z Seattle, młodzi ludzie utożsamiali się z Kurtem.
Tak na koniec dodam jeszcze co do głosu i grania na gitarce, to jak ktoś jest taki mądry niech zaśpiewa Milkt it i zagra Hairspray Queen, lub posłucha dokładnie MTV Unplugged.
P.S. słucham Nirvany 8 lat i nie zamierzam tego zmieniać ta muzyka strasznie łatwo wpada w ucho, słucha jej wiele pokoleń od młodych po starych.
Pozdro dla "prawdziwych" fanów Nirvany.
Kod:


o shit! :D alez się uśmiałem. Przepraszam, ale wiekszego steku bzdur w życiu nie widziałem.


"A co do gitarzysty to uważam, że był dobry nawet bardzo nie tak dawno bo 2 lata temu magazyn Rolling Stone umieścił go na drugim miejscu najbardziej niedocenianych gitarzystów wszech czasów. Poza tym był leworęczny co utrudnia granie. Jeśli ktoś nie grał nigdy na wiośle niech lepiej nie mówi o tym jakim to Cobain był gitarzystą."

buahahahhahahaha :lol: :lol: umarłem :shock: :lol: :lol:

Jamik, zazdroszcze opanowania :D
 
 
 
Nirvanafun 


Dołączył: 22 Lut 2009
Wysłany: 2009-03-03, 18:09   

Steki to masz w USA.
A z czego się tak uśmiałeś?
 
 
Carleone


Dołączył: 31 Mar 2008
Wysłany: 2009-03-23, 23:54   

NeonDevil napisał/a:
Jeden z najzajebistszych głosów rocka. Pełen emocji i charyzmy.


i ja również się podpisze pod tym ;)
_________________

 
 
heledor 



Dołączyła: 05 Kwi 2009
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-04-23, 12:18   

Komu chce się słuchać poprawnie i czysto brzmiejących głosów ?
Tak jak z Lynem Staleyem i DuVallem, on śpiewa pisenki AiC bardzo poprawnie itd.
I nie ma tego czegoś.
Ja kocham tą chrypę ten wrzask i śpiew bez reguł :))
 
 
 
Baggins 
Spoonman


Dołączył: 18 Kwi 2009
Skąd: Ustroń
Wysłany: 2009-04-23, 12:35   

heledor napisał/a:

Tak jak z Lynem Staleyem

Layne'm.
Kurt jest dobrym wokalistą aczkolwiek jest sporo ludzi,którzy wrzaszczą lepiej niż on.
 
 
 
heledor 



Dołączyła: 05 Kwi 2009
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-04-24, 15:25   

a łee literki uciekły :-o
 
 
 
Nirabeatles 



Dołączyła: 03 Sty 2010
Wysłany: 2010-01-03, 17:15   

BlueGold napisał/a:
Średnio co który wokalista rockowy ma umiejętności Freddiego Mercury'ego ??
Średnio co który wokalista posiadający umiejętności Freddiego Mercury'ego nagrywa piosenki ruszające już drugie pokolenie??
Skomleć też trzeba umieć ....



Tak, Fredie świetnie śpiewał ale myśle, że taki Lennon też fajny wokal miał ;-)

Co do Kurta, to mi sie osobiście jego wokal podoba, ale na koncertach różnie bywało, bo zdarzało mu się fałszować.
Jednak Lane Staley chyba lepszy był troszke...
_________________
nie tylko ty się liczysz :)
 
 
karl 
Pucza!



Dołączył: 15 Sty 2009
Skąd: z nienacka
Wysłany: 2010-01-03, 17:25   

Cytat:
Poza tym był leworęczny co utrudnia granie.
Grania nie utrudnia... jesli już to kupno odpowiedniej gitary ;) A co do wokalu lubie Kurta za jakieś takie prwdziwe "coś" w głosie. Jak drze pape to czuje że on czuje jak ją drze ;)
Z tego samego powodu uwielbiałem Staleya i z tego powodu mam zastrzeżenia do DuValla, który technike ma, ale... no własnie :]
_________________
For all the times you let them bleed you...
For little peace from God you plead.
 
 
 
Vi_Ru 



Dołączył: 18 Paź 2009
Wysłany: 2010-01-03, 18:06   

W książce "Bądź jaki bądź Historia NIRVANY" przeczytałem kiedyś taki fragment
Cytat:
Nikt nie miał pojęcia, że Kurt również śpiewa w swoim pokoju. Któregoś dnia - wspomina Wendy - usłyszeliśmy go z Patem. Śpiewał bardzo cicho. Nie chciał, żeby ktoś go usłyszał. Oboje przystawiliśmy uszy do drzwi, poprzatrzyliśmy po sobie i zmarszczyliśmy nosy. Oboje pomyśleliśmy: <<Lepiej niech gra na gitarze.>>
xD
Oczywiście były to czasy grubo przed Nirvaną, ale jak witać jego matka i jej ówczesny partner troszkę się pomylili. Głos Kurta jest świetny (nie tylko na płytach)!!
 
 
lather 



Dołączyła: 25 Mar 2009
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-01-04, 18:59   

Może tak się wtrącę, ale do tematu zmierzam. Co tu można powiedzieć o wokalu Cobaina, na pewno to, że nie był on najdojrzalszy. Co słychać zapewne. Nie był dobry technicznie, wył ostro, fałsz również się zdarzał. Ale mimo wszystko lubię go. Ale jeśli chodzi o grunge, to chyba był on jednym z najsłabszych wokalistów ;)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group