Albo znam takie, które słuchają na zmianę Nirvany potem Metalliki i do tego dorzucają polski hip hop
Cholera, to tak jak ja .
Cobain był postacią, którą osoby nie siedzące w gatunku grunge utożsamiały z tym, być może nieznanym szerzej dla nich, stylem muzyki. Jego śmierć w jakiś sposób przyciszyła całą tę grandżową szkołę grania. Mimo ówczesnego istnienia takich kapel jak Alice In Chains, Soundgarden, czy ciągle grających Perl Dżemów i Melvinsów (choć ci drudzy już nie w klimacie grunge), cały gatunek zszedł do pewnej niszy. Być może owe "zejście" to tylko zbieżność wydarzeń ze śmiercią Cobaina, być może po prostu nastała nowa epoka muzyczna. Przecież takie przełomy zdarzają się bardzo często i nie potrzeba ku temu żadnego 'wstrząsającego' czynnika.
Fakt jest jednak taki, ze wraz ze śmiercią lidera Nirvany, szeroki świat, oraz komercyjne rozgłośnie radiowe/telewizyjne, raczej zapomniały o grunge'u i tym samym można by rzecz, że w jakiś sposób ten umarł wraz z Cobainem. Oczywiście ludzie, którzy siedzą w tym gatunku, jak to już było zresztą wykazane na poprzednich stronach tego tematu, często utożsamiają sam grunge z zupełnie innymi wykonawcami, czasem zdarza się że o grandżu mówią jak o pewnej epoce, okresie, a nie gatunku muzycznym. Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia, w każdym jednak razie, era chłopaków w flanelach skończyła się wraz z latami 90' - skończyła oczywiście w znaczeniu dostępu dla szerokiej publiczności, która nie stara się usilnie odnaleźć grunge'owych niedobitków, tudzież kapel, które nigdy nie chciały, bądź nie miały okazji, wyjść z podziemia.
Śmierc Cobaina 'zabiła' grunge jako medialny hit i muzyczny synonim buntu pokoleń.
Melvinsów (choć ci drudzy już nie w klimacie grunge)
Inaczej, Melvinsie nie na wszystkich albumach graja grunge ;]
_________________
Fly People Fly - szukajcie mnie pod chmurami!
---
T.Nalepa - Zawsze wierny mi...
---
„Wszystko zdarza się tylko raz. I nigdy nie wraca.
Jeśli będziesz próbował[a] wskrzeszać przeszłe zdarzenia, ominiesz to, co ma się wydarzyć w następnej kolejności”
Grunge po śmierci Kurta "utracił kontakt" z mass mediami ... na stałe.
Skończyło się boom, grunge wyzionął ducha komercjalizmu.
Ale myślę, że ludzie wtedy jak i dziś po tym co się wydarzyło nie zatracili swojego stylu i gustu.
Z tego co ich tam słucham, to raczej z grunge'u ewoluowali w stronę posrockowych i sludgeowych klimatów.
No własnie, ale najpierw to był grunge a później stali się jednymi z prekursorów Sludge Rocka ;]
_________________
Fly People Fly - szukajcie mnie pod chmurami!
---
T.Nalepa - Zawsze wierny mi...
---
„Wszystko zdarza się tylko raz. I nigdy nie wraca.
Jeśli będziesz próbował[a] wskrzeszać przeszłe zdarzenia, ominiesz to, co ma się wydarzyć w następnej kolejności”
Jeśli miałabym prorokować, to grunge może powrócić... za parę ładnych lat, gdy ludziom znudzi się oglądanie plastikowych ludzi w TV po kilkunastu operacjach, "komputerowe" brzmienia. Moda na techno, dance i r&b minie jak każda moda. Ludzie w końcu stęsknią się za naturalnością, będą szukać innych wartości...
W ramach tego, że nowa epoka zawsze będzie zaprzeczeniem starej ;)
_________________ Trafiłam obok? Tam był mój cel.
Dureń z miłości się zabija, a mądry wzgardzi i omija.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum