na tym forum za każde powiedziane słowo się człowieka gnoi , albo uważa za małolatę czytającą bravo , a więc obrażajcie się beze mnie Sami jesteście żenujący i uważacie się za króli anoalfabetów .. Żegnam .......
Jeśli wcześniej nie uważałam Cię za głupawą małolatę, to po przeczytaniu tego chyba zacznę... Skoro nie widzisz nic złego w wystawianiu Cobainowi świeczki - nie roztrząsam tego dłużej, skoro uważasz to za słuszne - to dlaczego tak Cię ubodła krytyka na ten temat? Forum służy dyskusji i krytyce też, nie zdążyłaś jeszcze tego zauważyć?
_________________ Your world can end in the blink of an eye. One event, one unexpected twist of fate and suddenly the world as you knew... is gone... forever. All that you held dear, all that you held close... is washed away in a sea of distant memory. Life... is cruel. Of this I have no doubt. But life continues on... with, or without you. One can only hope that one leaves behind a lasting legacy. But so often, the legacies we leave behind... are not the one we intended.
skoro uważasz to za słuszne - to dlaczego tak Cię ubodła krytyka na ten temat?
bo każdego nowego użytkownika na tym forum się gnoi zazwyczaj , nie widze nic złego w stawianu Cobainowi świeczki , uważam to z normalne ,to znaczy że pamiętam , a nie jestem od razu żałosna i że tak trzeba. Dziękuję mu i doceniam go za to co zrobił dla muzyki i jaki wpływ wywarł na ludzi dlatego ja żałosna prostaczka chcę mu za to w równie żałosny i prosty sposób napisać jak potrafie i chcę żeby inni widzieli że pamiętam.
Dziękuję mu i doceniam go za to co zrobił dla muzyki i jaki wpływ wywarł na ludzi dlatego ja żałosna prostaczka chcę mu za to w równie żałosny i prosty sposób napisać jak potrafie i chcę żeby inni widzieli że pamiętam.
Boże kochany! Prostaczek do prostaczków. Czy to nie aby fragment pożegnalnego listu Curta Kobaina? Szacunek!
migawka napisał/a:
nie widze nic złego w stawianu Cobainowi świeczki
Courtney też nie widziała.
Wybaczcie droga administracjo (wcale nie wazelina!), nie mogłem się powstrzymać.
Większość z Was, wtedy jak Cobain żył i tworzył, to albo jeszcze się nie urodziła, albo nie wiedziala co to gitara. Łącznie ze mną. Więc nie widzę powodów do jakiejś... żałoby (?!) po kimś, kogo zna się z wycinków z Bravo i paru książek.
No, ale czy ja muszę człowieka znać na wylot żeby oddać mu hołd czyt. zapalić dla niego 'swieczkę' ?! Nie!
A idąc Twoim tokiem myślenia... Skąd stwierdasz że Cobain był ciotą? 'Z wycinków z Bravo i paru książek'. hehe :P Aaaaa! I wcale go nie bronie, nie oto mi chodzi :P
Pozdrawiam.
_________________ "Smiejecie sie, ze jestem inny. A ja smieje sie z was, bo wszyscy jestescie tacy sami"
Czy to nie aby fragment pożegnalnego listu Curta Kobaina?
Nie był Curta Kobaina a Kurta Cobaina. Po prostu przy Was czuje się tak jak napisał Kurt , czuje się jak żałosna prostaczka, sami tak też w swoich poprzednich wypowiedziach przyznaliście , więc dlaczego mam tak nie napisać ? Boga nie wzywaj , bo nie istnieje ...
i tak wlasnie wolnosc slowa moze ukazac nam czlowieka madrego i doinformowanego badz tez totalnego kretyna nie wiedzacego co czyni piszac takie bzdury..
nie ma co negowac wypowiedzi innych tylko zachowac uwagi dla siebie badz tez rozpatrzyc w cichym i malym pokoiku..
gdyby Kurt Cobain nadal żył mogę się założyć, że nie wielbilibyście go tak jak teraz płaczecie, wzdychacie i kłócicie się zamiast dać sobie spokój i przemilczec..
Z jednej strony popieram Migawkę jeśli chodzi o czepianie się czegoś... Bo po co się kłócić o jakąś "świeczkę" ? Jak ktoś chce - niech sobie da, jak nie chce - to nie, nikt tu nikogo nie zmusza... Ja nie daję bo uważam to za zbędne ale nie czepiam się nikogo o prosty znaczek, którzy niektórzy dają z przyzwyczajenia...
Ja jak dzisiaj wstałam i spojrzałam na kalendarz "5 kwietnia" od razu pomyślałam sobie o Kurcie... Że dziś mija 13 rocznica jego śmierci... I fajnie by było, gdyby żył i nadal tworzył, ale już go nie ma i trzeba się do tego przyzwyczaić i nie roztrząsać... Tyle jeśli chodzi o ten dzień...
_________________ Czasami wolę być zupełnie sam,
Niezdarnie tańczyć na granicy zła,
I nawet stoczyć się na samo dno,
Czasami wolę to niż czułość waszych obcych rąk...
kłótnia niczego nie zmieni...Kurt odszedł i na zawsze zostanie legendą grunge'a. Nie jestem jego super mega fanką, ale lubię Nirvanę...i szanuję Kurta. Tylko denerwuje mnie, (i to strasznie!!) kiedy wchodząc, np. Do Empiku widzę kubeczki, plakietki, przypinki, plakaciki, czapeczki, stringi nawet!! z Kurtem Cobainem... MASAKRYCZNA KOMERCJA. Gdyby żył, na pewno nie chciałby takiej wiochy....za niedługo dojdzie do tego że na papierze toaletowym będzie jego twarz...
Ja powiem tak, Jim Morrison także umarł i to dawno, również głupią śmiercią, a wiecie co robia jego fani ? Jadą pod jego pomnik i tam w chwili ciszy i skupieniu zapalają mu świeczke. Internetowe "zapalanie" świeczek jest żałosne. Jeśli tak naprawde wam na nim zależy, to po co się z tym pokazywać publicznie ? Przecież oddawanie komuś hołdu polega na skupieniu się w sobie i chwili ciszy a nie pisaniu jaki to on byl wielki, jakby to było coś nowego... ech.
_________________
Fly People Fly - szukajcie mnie pod chmurami!
---
T.Nalepa - Zawsze wierny mi...
---
„Wszystko zdarza się tylko raz. I nigdy nie wraca.
Jeśli będziesz próbował[a] wskrzeszać przeszłe zdarzenia, ominiesz to, co ma się wydarzyć w następnej kolejności”
zapaliłam internetową świeczkę po to żeby inni wiedzieli że pamiętam ,ale nie w taki sposób oddaje mu hołd . Oddaję hołd jak napisałeś skupiąc się , zagłębiam w teksty , słucham i wcale nie muszę jeździć do ameryki żeby to przeżyć , przeżywam to po swojemu w moim domowym kącie i jestem żałosna .
Nadużywasz słowa 'żałosna'.
Skupiacie się, skupiacie, pójdzie kleks w majty i tyle z tego skupiania się będzie.
Dajcie spokój. Rocznica była wczoraj. Co za kretynizm, Jezusie...
Ja zaofftopuję, ale coś mnie tu zaciekawiło.
J.M. ma naprawdę pomnik ? Kilmat ;].
...o ile dobrze pamiętam, to odlew z miedzi lub mosiądzu, ktoś zpier#$&@... pogłoski chodziły, że to Polacy No a któż inny by mógł to zrobić, Polak potrafi ;=
Jim Morrison, obok Boba Dylana, największy poeta rockowy, został pochowany na cmentarzu Père-Lachaise w Paryżu w sąsiedztwie grobów Balzaca, Moliera i Oscara Wilde'a.
Zrodlo: http://pl.wikipedia.org/wiki/Jim_Morrison
Tak sie sklada ze bylem na tym cmentarzu, szedlem na grob Chopina. Zauwazylem ze w jednym miejscu przebywa spora grupa ludzi a porzadku zmuszony pilnowac jest policjant. Jak sie pozniej okazalo byl to grob Morrisona. Zapewniam Was ze bylo tam wiele wiecej swieczek niz u naszego najwybitniejszego kompozytora i innych wielkich ktorych tam pochowano. Nie, nie bylo zadnej rocznicy.
_________________
"Chłopaki szturchają się łokciami, Gryzą szlugi, walą głowa w blok. Trzeba rzucić trucie się fajkami I uprawiać fantastyczny sport."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum