które nie miały żadnego "przesłania", żadnej "głębi", a mimo to weszły do kanonu muzyki (np. Sex Pistols
Może głębia nie, ale przesłanie? Mam na mysli "God Save The Queen".
Nie wstydze, ze slucham Nirvany. Nie uwazam, by ich muzyka byla banalna. Do mnie trafia :)
Może głębia nie, ale przesłanie? Mam na mysli "God Save The Queen"
Albo "Anarchy in the U.K."? Wiedząc z biografii, że teksty były pisane tak samo, jak Cobain pisał do Nevermind, czyli na kolanie przed nagraniami - nie wierzę w przesłanie
_________________ Optymista wierzy, że żyjemy w najlepszym ze światów. Pesymista obawia się, że może to być prawdą.
No ale liczy sie natchnienie. Dla mnie to moze byc i na kolanie pisane, liczy sie tresc. Nawet na haju mogą pisac.. jak by to ujac, jak mnie juz tekst zaciekawi no to co? Nie widze problemu, ze tekst płytki. Moze z pozoru płytki, ale im prosciej jest cos ujete tym bardziej do mnie trafia. Nie musze sie bawic w interpretacje. Od razu wiadomo o co chodzi :]
Cobain nie pisał juz takich głupich tekstow, jak sie moze wydawac.. Polly, Scoff, Sappy to wg mnie dobre teksty.
Edycja: Teksty Kurta nie byly pisane na hop siup. Wlasnie on je długo dopracowywał, cos doszlifował, cos pozmieniał itp. Zreszta, był bezdomny, za duzo to on co robic nie miał ;) czy ten jego tekst oklepany, jaką to koszulke by zalozyl. Pewno tez nad tym miesiac myslał a potem sie cieszyl i kazdemu to mowił :D Czy sam teledysk do Smellsa, chyba rok wczesniej mial wizje jak to bedzie wygladalo
Ostatnio zmieniony przez Marianne 2008-05-31, 20:56, w całości zmieniany 1 raz
Jeżeli Lithium, Dumb czy nawet Rape Me(!!!!) mają głupie i płytkie teksty to ja tu czegoś nie rozumiem.... Słuchać Nirvany nie jest wstydem, chociaż jeżeli wymieniam zespoły których słucham nie zaczynam od Nirvany, bo kojarzy się ona albo z Cobainem albo z jakimś pseudo-punkiem. Chyba, że akurat dookoła istnieje odpowiedni klimat do dyskusji o muzyce to zaczynam od niej bo jest dużo bardziej znana niż Alicja czy Mad Season :-)
_________________ "Mówi się, że nie można żyć bez miłości. Osobiście uważam, że ważniejszy jest tlen."
Dr. Gregory House
Cobain nie pisał juz takich głupich tekstow, jak sie moze wydawac.. Polly, Scoff, Sappy to wg mnie dobre teksty.
Nikt tu nie mówi, że pisał głupie teksty. Niewątpliwą ich zaletą było to, że nie narzucały nikomu jakichś idei albo sposobu postępowania (może poza Come As You Are, ale to też zależy od interpretacji).
Marianne napisał/a:
Teksty Kurta nie byly pisane na hop siup. Wlasnie on je długo dopracowywał, cos doszlifował, cos pozmieniał itp.
Tak było ze Smells Like Teen Spirit, ale większość piosenek z Nevermind była pisana na kolanie w aucie, studiu nagraniowym itd. Co innego In Utero - tu teksty już są bardziej przemyślane, Cobain bowiem miał taki dłuższy okres, kiedy nie był w trasie koncertowej, walczył z nałogiem i siedział w swoim domku, popijając królewską herbatkę z nudów
Marianne napisał/a:
Zreszta, był bezdomny, za duzo to on co robic nie miał ;)
Jak wynika z biografii, większość tego czasu przesiedział w bibliotece, czytając książki ("Pachnidło", jakieś filozoficzne itp.). Stąd pewnie wzięła się jego wrażliwość literacka i dar pisania prostych, ale niebanalnych tekstów. A może i nie stąd...
_________________ Optymista wierzy, że żyjemy w najlepszym ze światów. Pesymista obawia się, że może to być prawdą.
ale większość piosenek z Nevermind była pisana na kolanie w aucie, studiu nagraniowym itd.
Yyy? In bloom raczej nie, Polly raczej nie, Something in the way raczej nie, Come as you are raczej nie, Lithium raczej nie nawet Territorial Pissings raczej nie. Wiec co bylo w studiu napisane? Jak oni wchodzili to studia to szybko nagrywali. Moze dodatek na koncu powstal w studiu ale nie te teksty! W aucie to raczej nie powinno dziwic, skoro w nim mieszkał
marlo napisał/a:
Jak wynika z biografii, większość tego czasu przesiedział w bibliotece, czytając książki ("Pachnidło", jakieś filozoficzne itp.
Yyy? In bloom raczej nie, Polly raczej nie, Something in the way raczej nie, Come as you are raczej nie, Lithium raczej nie nawet Territorial Pissings raczej nie.
Pierwowzór In Bloom mało się różni od oryginału. Polly było tylko zainspirowane gwałtem na młodej kobiecie, ale napisane hop siup, Lithium tak samo jak In Bloom, Territorial Pissings to tylko "zlepek zgrabnych powiedzonek". Jak sam Kurt przyznawał, jego teksty na Nevermind nie miały głębszego sensu, i właśnie dzięki swojej bezsensowności doczekały się tylu interpretacji. No to powiedz mi, jakie przesłanie ma "Smells Like Teen Spirit", jeśli to tak głęboki tekst?
Marianne napisał/a:
W aucie to raczej nie powinno dziwic, skoro w nim mieszkał
W aucie i studiu tuż przed nagraniami do Nevermind.
Aha, bezdomnym (w sensie dosłownym) to on był jeszcze przed wydaniem Bleach, więc chyba było jeszcze za wcześnie na pisanie tekstów do Nevermind.
_________________ Optymista wierzy, że żyjemy w najlepszym ze światów. Pesymista obawia się, że może to być prawdą.
Zlepkiem powiedzonek to było On A Plain i to jest najbardziej typowy przykład dla piosenek o niczym w zasadzie. A teksty nie tyle pisał na kolanie co zlepiał np. kilka wierszy wyciągając po kilka wersów więc to takie "pół kolano" .
A oprócz takich tekstów pisał też znakomite np. Come as you are, Dumb, FFWHHROS, Polly czy refren z wspomnianej In Bloom. A Smells tekstu wybitnego nie ma specjalnie. Chwytliwy riff ot co! A tak btw to teraz leci w Tv reklama dezodorantu teen spirit
_________________ Hate your enemies
Save, save your friends
Find, find your place
Polly było tylko zainspirowane gwałtem na młodej kobiecie, ale napisane hop siup, Lithium tak samo jak In Bloom, Territorial Pissings to tylko "zlepek zgrabnych powiedzonek"
Nie mam wiecej pytań. Zlepek zgrabnych powiedzonek? In bloom opowiada np o jego koledze w refrenie, gdzie tam masz powiedzonka? Gdzie w refrenie Lithium masz p o w i e d z o n k a? Gdzie na Nevermind czy innej plycie masz powiedzonka? Nie rozbrajaj mnie.
marlo napisał/a:
Jak sam Kurt przyznawał, jego teksty na Nevermind nie miały głębszego sensu, i właśnie dzięki swojej bezsensowności doczekały się tylu interpretacji
Ilu tylu? Nie znam żadnej. Znam genezy tych utworów, o czym traktują ale interpretacji żadnej nie słyszałam, ale skoro jest ich az tyle no to zamieniam się w słuch
marlo napisał/a:
No to powiedz mi, jakie przesłanie ma "Smells Like Teen Spirit", jeśli to tak głęboki tekst?
Przesłanie? Napisał o swojej dziewczynie, wlasciwie eks, uslyszec mozemy, ze zbijal sie z Chrisem z Japoncow itd. Powied mi, ze Rape Me nie ma przesłania. N/c
Przed wydaniem Bleach mieszkał ze swoją ówczesna dziewczyną. I nie dokształcaj mnie
Oj, widzę zapowiada się zażarta kłótnia. Ale po kolei. Są wakacje, więc mam czas na dłuuugie dyskusje
Marianne napisał/a:
Gdzie na Nevermind czy innej plycie masz powiedzonka?
Tytuł "Territorial Pissings" emanuje męską butą, piosenka jest zlepkiem nie związanych ze sobą idei, które w takim czy innym okresie podobały się Kurtowi (...) W "Territorial Pissings" pojawia się kilka zgrabnych powiedzonek autorstwa Kurta...
s. 189 "Bądź jaki Bądź", Michael Azerrad.
Nie wymaga komentarza.
Marianne napisał/a:
Znam genezy tych utworów, o czym traktują ale interpretacji żadnej nie słyszałam, ale skoro jest ich az tyle no to zamieniam się w słuch
rozdział 9 "Bądź jaki Bądź" (całego nie przepiszę )
Marianne napisał/a:
Przesłanie? Napisał o swojej dziewczynie, wlasciwie eks, uslyszec mozemy, ze zbijal sie z Chrisem z Japoncow itd.
Ale gdzie tu przesłanie?
s. 184 "Bądź jaki Bądź": Dave Grohl: "Mówiąc szczerze nie ma w niej żednego przesłania. Większość z tego, o czym mówią ludzie dotyczy tytułu, a tytuł to tylko hasło, które ktoś napisał na ścianie. Zabawne i fajne hasło, które w połączeniu z tym piekielnym wideoklipem dało taki, a nie inny efekt. Rzecz w tym, że jak się widzi Kurta piszącego tekst piosenki pięć minut przed nagraniem, trudno potem uwierzyć, że chodziło mu o coś wielkiego. Potrzebne są tylko sylaby do muzyki i najlepiej żeby się rymowały.
Cytat:
Przed wydaniem Bleach mieszkał ze swoją ówczesna dziewczyną.
Robił wiele rzeczy: pracował, był bezdomny, mieszkał z dziewczyną, grał na próbach itd. itp.
Założe, że jesteś całkiem uparta, aby teraz przyznać rację A więc wojna! :P
_________________ Optymista wierzy, że żyjemy w najlepszym ze światów. Pesymista obawia się, że może to być prawdą.
Tytuł "Territorial Pissings" emanuje męską butą, piosenka jest zlepkiem nie związanych ze sobą idei, które w takim czy innym okresie podobały się Kurtowi (...) W "Territorial Pissings" pojawia się kilka zgrabnych powiedzonek autorstwa Kurta...
Dobra, zwaz tez, ze jest w niej tez o tym, ze jest kosmita. A to raczej nie pasuje pod powiedzonka.
Nie wiem co jest w rozdziale 9. Moze sa to kolejne genezy utworow. Skoro nie wiem, to nie skomentuje ;>
Co do Smellsa, to nie zrozumieles. Napisalam, ze nie ma w niej wiekszego przeslania, to nie znaczy, ze nasz wszystkch jego piosenkach nie ma
marlo napisał/a:
Mówiąc szczerze nie ma w niej żednego przesłania. (...)Rzecz w tym, że jak się widzi Kurta piszącego tekst piosenki pięć minut przed nagraniem, trudno potem uwierzyć, że chodziło mu o coś wielkiego.
Tu jest juz konkretnie o Smellsie mowa. A my wiemy, ze nad tym kawalkiem rok pracowal. A kolega stwierdzil z zespolu, ze napisal ja w 5 minut. Sam rozumiesz? Ona nie ma przesłania, wiec mozna powiedziec napiasana w 5 minut. Co nie znaczy, ze faktycznie napisal ja przed wejsciem do studio w te piec minut.
Robił wiele rzeczy: był bezdomny. Haha. Masz poczucie humoru :P No jestem uparta jestem, ale nie chodzi o to, jak dlugo je pisal, mnie berdziej chodzi o to, ze nie mozna powiedziec ze byly bezsensowne. Czesc nie ma przesłania, nie wszystkie.
marlo napisał/a:
Mówiąc szczerze nie ma w niej żednego przesłania. (...)Rzecz w tym, że jak się widzi Kurta piszącego tekst piosenki pięć minut przed nagraniem, trudno potem uwierzyć, że chodziło mu o coś wielkiego.
Tu jest juz konkretnie o Smellsie mowa. A my wiemy, ze nad tym kawalkiem rok pracowal. A kolega stwierdzil z zespolu, ze napisal ja w 5 minut. Sam rozumiesz? Ona nie ma przesłania, wiec mozna powiedziec napiasana w 5 minut. Co nie znaczy, ze faktycznie napisal ja przed wejsciem do studio w te piec minut.
Z kolei w "Pod ciężarem nieba" czytałem, iż np. "Something in the way" pisał całymi latami, a zagrał to tak, iż koledzy z zespołu przekonani byli, że napisał ją w studiu od niechcenia :-) Także z tym też nie macie nigdy pewności :-)
_________________ "Mówi się, że nie można żyć bez miłości. Osobiście uważam, że ważniejszy jest tlen."
Dr. Gregory House
mnie berdziej chodzi o to, ze nie mozna powiedziec ze byly bezsensowne. Czesc nie ma przesłania, nie wszystkie.
Marianne napisał/a:
Co do Smellsa, to nie zrozumieles. Napisalam, ze nie ma w niej wiekszego przeslania, to nie znaczy, ze nasz wszystkch jego piosenkach nie ma
Nie twierdzę, że we wszystkich. Ale w większości z Nevermind na pewno. Jego teksty nie były bezsensowne, zawierały wiele odwołąń do jego życia osobistego, przeżyć, doświadczeń, ale czy było w nich jakieś przesłanie dla ludzi? Wątpię.
Marianne napisał/a:
Tu jest juz konkretnie o Smellsie mowa. A my wiemy, ze nad tym kawalkiem rok pracowal. A kolega stwierdzil z zespolu, ze napisal ja w 5 minut. Sam rozumiesz? Ona nie ma przesłania, wiec mozna powiedziec napiasana w 5 minut. Co nie znaczy, ze faktycznie napisal ja przed wejsciem do studio w te piec minut.
To znaczy, że niby Dave skłamał, tak? Zresztą Dave nie mówi tylko o Smellsie, lecz o piosenkach w liczbie mnogiej.
BlueGold napisał/a:
Z kolei w "Pod ciężarem nieba" czytałem, iż np. "Something in the way" pisał całymi latami
Napisałem "większość", co nie znaczy, że wszystkie
_________________ Optymista wierzy, że żyjemy w najlepszym ze światów. Pesymista obawia się, że może to być prawdą.
Dokładnie!!!! Tak zapamiętał go bibliotekarka. Kurcze jak Was się czyta to potraficie dorobić niezłą ideologię do twórczości Cobaina Kocham Nirvanę, ale nie doszukiwałbym się boskości w postaci Kurta.Normalny chłopak słaby psychicznie ( bo przecież nie każde dziecko z rozbitej rodziny nie potrafi sobie z tym poradzić).Pełen wewnętrznych sprzeczności ze skłonnościa do mitomanii. Wszystko podsycane przez dragi Fenomen? Odpowiedzmy sobie na pytanie. Czy gdyby Eddie palnął sobie w łeb po Vitalogi, Pearl Jam nie byłby dziś na miejscu Nirvany. Czy Hetfield i spólka nie mogliby poprzestać na "... and Justice for All" ? Gdyby Cobain sie nie zabił prawdopodobnie dziś Nirvana byłaby jednym z wielu zespołów które wydają raz raz lepsze raz gorsze płyty. Ta śmierć stworzyła mit który trwa, i w moim odzuciu to dobrze. Skurczybyk wiedział kiedy " trzeba ze sceny zejśc niepokonany"
_________________ Do mnożenia trzeba dwojga, znaczy się samca i samicy. Cóż to, czy te zeugle lęgną się niczym pchły albo myszy, ze słomy zgniłej w sienniku? Każdy głupek to przecież wie, że nie ma myszów i myszowych, że wszystkie one jednakie i lęgną się same z siebie i ze słomy zgniłej.
To znaczy, że niby Dave skłamał, tak? Zresztą Dave nie mówi tylko o Smellsie, lecz o piosenkach w liczbie mnogiej.
BlueGold napisał/a:
Z kolei w "Pod ciężarem nieba" czytałem, iż np. "Something in the way" pisał całymi latami
Napisałem "większość", co nie znaczy, że wszystkie
Nie zrozumiałeś co chciałem powiedzieć. Chodziło mi o to, że Dave po prostu mógł nie wiedzieć wszystkiego lub dać się zwieść jakiejś grze Kurta tak jak w przypadku Something In The Way :P
_________________ "Mówi się, że nie można żyć bez miłości. Osobiście uważam, że ważniejszy jest tlen."
Dr. Gregory House
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum