Wielokrotnie spotkałam się z opinią, że osoba, która lubi Kurta Cobain'a ma mentalność 13-lata z tendencjami samobójczymi, który nienawidzi świata.
Nawet tutaj na "forum grunge'owym" pojawiają się sugestie, że Nirvana to po prostu komercyjny ochłap, który nie dorównuje innym kapelom z Seattle, a jej sława wynika wyłącznie z samobójstwa Kurta. A to chyba nie do końca tak. Wg mnie to jedna z lepszych kapel tamtego okresu i naprawdę nie jest tak, że reszty nie znam (:
Poza tym jestem pewna, że większość z Was zaczęła przygodę z tym nurtem właśnie od krążka "Nevermind". Może właśnie to stanowi problem? Czy Nirvana jest po prostu za bardzo znana? Skąd ta poniekąd śmieszna potrzeba indywidualizowania się i izolowania od czegoś, co jest najbardziej popularne? Dlaczego niektórzy nie potrafią odróżnić sławy od komercji (albo raczej tego, że nie wszystko co komercyjne jest złe)
Jak uważacie? Czy też spotykacie się z politowaniem i lekką pogardą gdy mówicie, że słuchacie Nirvany?
Ja zacząłem przygodę z krążkiem Dirt. U mnie Nevermind pojawiła się na samym końcu z tych 4 najpopularniejszych albumów.
Prawda jest taka, że duża część nastolatków najzwyczajniej w świecie chce mieć inne zdanie. Taka forma buntu ;)
Nirvana to siara? Nawet jeśli to co? Ktoś się tutaj wstydzi słuchanej przez siebie muzyki? Ja nie.
Czym jest komercja? Dla mnie komercja nie istnieje. Po prostu ktoś jest dobry i chciałby na tym zarobić.
Cytat:
Wielokrotnie spotkałam się z opinią, że osoba, która lubi Kurta Cobain'a ma mentalność 13-lata z tendencjami samobójczymi, który nienawidzi świata.
Ktoś kto tak twierdzi, pokazuje, że sam mentalnie jest bardzo ograniczony.
Cytat:
Nawet tutaj na "forum grunge'owym" pojawiają się sugestie, że Nirvana to po prostu komercyjny ochłap, który nie dorównuje innym kapelom z Seattle, a jej sława wynika wyłącznie z samobójstwa Kurta.
"Dobrze umrę, lepiej sprzedam"
Fakt. Zmarli artyści jakoś są darzeni większą sympatią.
Gusta są różne i potępianie ich to kolejna oznaka ograniczenia.
Dla mnie Nirvana to fajna kapela która potrafiła jak żadna inna zrobić 3akordową piosenkę z naprawdę niesamowitym klimatem.... a ten dla mnie jest o wiele ważniejszy niż wirtuozeria która mnie po prostu nudzi.
No Nirvana chyba ogólnie jest najbardziej popularnym zespołem z całej seattle'owskiej ferajny, pomijając już fakt, że połowa populacji szydząca z Cobaina nie kojarzy powiązania Nirvana-grunge-Seattle, tylko swoje poglądy opierają na wszechobecnej modzie "f*ck Kurt Cobain". Nie wiem, przynajmniej ja mam takie wrażenie. Swoją drogą, wydaje mi się że wyszło to od kontrowersyjnego wizerunku Kurta, którego charyzmatycznej persony nie potrafią pojąć i nazywają zwykłym ćpunem robiącym hałas :P jak zresztą o większości grunge'owych muzyków... ale oni chyba wcale nie płaczą z tego powodu
Nonsens. Jaka tam siara? Uważam, że w muzyce o niczym nie można mówić "siara". Każdy ma swój gust i wszystkim twórcom należy się szacun za to, co robią...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum