Wysłany: 2011-07-03, 22:48 Nirvana wczesna czy późna?
Ciekawa jestem niezmiernie, czy fani Nirvany wolą jej wcześniejsze, ostrzejsze wydanie, te z czasów gdy koncertowali w małych, kameralnych klubach, czy może tą po sukcesie Nevermind, z bardziej melodyjnym brzmieniem?
No tak, ja oczywiście też, ale jednak w ciągu tych kilku lat Nirvana zmieniła się diametralnie. Chociażby porównując studyjne płyty, czy nawet atmosferę na koncertach, czyż nie? ;) I ja chyba jednak wolę tą wcześniejszą Nirvanę, gdzie w zespole nie było większych konfliktów a i energia była zupełnie inna.
_________________ "Słowami również można dotykać, nawet czulej niż dłońmi."
I tak moglibyśmy wymieniać długo, bo w sumie Nirvana na unplugged to też zupełnie coś innego.
A cała trasę z Patem lubię, ale tak jak wspominałam, uważam, że to początkowe, brudne, ostre brzmienie ma zupełnie inną energię.
W sumie, czy to nie wspaniałe, że tak wiele jest brzmień Nirvany, od tego bardzo ostrego, brudnego, przez bardziej popowe brzmienia, do unpluggowych nagrań, albo tych z Patem, jak to nazwałeś- bardziej nowoczesnych? Że ich brzmienie z biegiem czasu tak się zmieniało, że nie zostali w miejscu?
_________________ "Słowami również można dotykać, nawet czulej niż dłońmi."
Ja tam lubię i starą i nową. Przecież ostatnia studyjna płyta "In Utero" jakże jest bliższa do "Bleach" niż do "Nevermind", więc można powiedzieć że Nirvana nigdy się nie zmieniła.
Myślę, że Nirvana do końca zachowała swój styl. Mimo, że Bleach różnił się od Nevermind, czy od Unplugged, zawsze można było ich rozpoznać. A to, że każda płyta była trochę inna to jak najbardziej plus.
Ależ ja odbieram to jako zdecydowany plus! Chodziło mi o to, że chociażby po sukcesie Nevermind nie osiadli na laurach tylko nagrali całkiem inną płytę- starali się eksperymentować.
Swoją drogą Cobain w którymś z późniejszych wywiadów podkreślał, że on chce z muzyką eksperymentować, stworzyć coś nowego, a nie jest pewien, czy z Kristem i Dave'em dadzą radę stworzyć jeszcze coś innowacyjnego. Dlatego też sądził, że Nirvana już nie długo będzie razem.
_________________ "Słowami również można dotykać, nawet czulej niż dłońmi."
Swoją drogą Cobain w którymś z późniejszych wywiadów podkreślał, że on chce z muzyką eksperymentować, stworzyć coś nowego, a nie jest pewien, czy z Kristem i Dave'em dadzą radę stworzyć jeszcze coś innowacyjnego. Dlatego też sądził, że Nirvana już nie długo będzie razem.
Dlatego ja uważam że został zamordowany/ktoś pomógł mu umrzeć. Skoro chciał tworzyć to po jakiego bata się zabił?
A wracając do tematu to eksperymenty Nirvany są jak najbardziej na plus. Jakże różne sa utwory z płyty "Withe the light out"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum