W Stanach to normalne, zarabia się nie tylko na smierci kontrowersyjnych i znanych ludzi, ale i na sex skandalistach, mordercach itp.
Muszę przeczytać książkę "Pod ciężarem nieba", podobno ciekawa, wolę najpierw przerobić książkę przed filmem, bo książki zazwyczaj są lepsze od filmu.
No cóż, McGregor nie nadaje się na Kurta. Musiałby schudnąć jak do "Trainspooting", ale jest nieco przyduży... Gdyby był rozmiarów Roberto Benigniego nadawałby się znacznie bardziej. A tak co najwyżej może sobie śmigać z kolorowym mieczykiem gdzieś w odległej galaktyce
A ja i tak bez względu na wszystko bardzo chciałabym zobaczyć ten film... Myślę, że może być ciekawy...
_________________ Czasami wolę być zupełnie sam,
Niezdarnie tańczyć na granicy zła,
I nawet stoczyć się na samo dno,
Czasami wolę to niż czułość waszych obcych rąk...
Zdecydowanie jestem na nie.
A jeśli film wyjdzie na ekrany to nie mam zamiaru go oglądać.
Poza tym ten ktoś nie pasuje na Kurta.
To już ja znam osoby bardziej do niego podobne.
Jakby chcieli, znaleźli by kogoś bardziej odpowiedniego, ale nie znajdą.
Bo będzie sie liczyć tylko to ze zagra "sławna" osoba i myślą ze ludzie będą walić na ten film.
_________________ Ku-Klux-Klan to jedyne czarnuchy.
Wyskrobać Chrystusa.
Zabić większe i mniejsze z dwojga złego.
Poza tym ten ktoś nie pasuje na Kurta.
To już ja znam osoby bardziej do niego podobne.
Jakby chcieli, znaleźli by kogoś bardziej odpowiedniego, ale nie znajdą.
Bo będzie sie liczyć tylko to ze zagra "sławna" osoba i myślą ze ludzie będą walić na ten film.
Chyba ważniejsza jest gra aktora, to w jaki sposób go przedstawią [Kurta], a nie wygląd? Co, może najlepiej jakby Kurta wyciągli z grobu i ruszali nim na scenie jak pacynką? A może stworzyli by go komputerowo, jak na filmie z Różową Panterą? Ehh no cóż, każdy ma inny tok myślenia...
_________________ Czasami wolę być zupełnie sam,
Niezdarnie tańczyć na granicy zła,
I nawet stoczyć się na samo dno,
Czasami wolę to niż czułość waszych obcych rąk...
Moim zdaniem Kurta w żaden sposób nie da się "podrobić" i nigdy nie znajdzie się w stu procentach odpowiedniej osoby. Z wyglądu może być ktoś bardzo podobny, ale nie będzie potrafił zagrać, odpowiednio wcielić się w rolę Kurta... Moim zdaniem dla każdego byłoby to ogromne wyzwanie... Ja i tak jestem zdania, że wygląd to tu jest najmniej ważny i tyle. I nie przekonasz mnie, a ja nie przekonam Ciebie. Każdy ma swoje poglądy.
_________________ Czasami wolę być zupełnie sam,
Niezdarnie tańczyć na granicy zła,
I nawet stoczyć się na samo dno,
Czasami wolę to niż czułość waszych obcych rąk...
Ciekawe jak Kurta mają wyciągnąć z grobu skoro go skremowali...
To była taka metafora
Max napisał/a:
Najważniejsza będzie nie twarz a charyzma aktora....
Z tym się zgadzam, zresztą wcześniej już o tym pisałam, dyskutując z Holly
_________________ Czasami wolę być zupełnie sam,
Niezdarnie tańczyć na granicy zła,
I nawet stoczyć się na samo dno,
Czasami wolę to niż czułość waszych obcych rąk...
Moim zdaniem Kurta w żaden sposób nie da się "podrobić" i nigdy nie znajdzie się w stu procentach odpowiedniej osoby. Z wyglądu może być ktoś bardzo podobny, ale nie będzie potrafił zagrać, odpowiednio wcielić się w rolę Kurta... Moim zdaniem dla każdego byłoby to ogromne wyzwanie... Ja i tak jestem zdania, że wygląd to tu jest najmniej ważny i tyle. I nie przekonasz mnie, a ja nie przekonam Ciebie. Każdy ma swoje poglądy.
No raczej się nawzajem nie przekonamy
Dla mnie wygląd odgrywa ważne znaczenie.
Ale wiadomo, ze gra aktora i jak napisałaś "odpowiednie wcielenie się w rolę" jest równie ważne i potrzebne. Tylko jak by chcieli, możliwe, ze udało by im się to połączyć.
_________________ Ku-Klux-Klan to jedyne czarnuchy.
Wyskrobać Chrystusa.
Zabić większe i mniejsze z dwojga złego.
Tylko jak by chcieli, możliwe, ze udało by im się to połączyć.
Może tak, może nie, tu można by naprawdę dużo dyskutować. Moim zdaniem nikt nie jest idealny i bardzo cięzko by było Dodam jeszcze tak: choćby aktor był bardzo podobny do Kurta, dobrze go grał, zachowywał się podobnie do niego, to i tak Kurta nam nie zastąpi nigdy niestety...
_________________ Czasami wolę być zupełnie sam,
Niezdarnie tańczyć na granicy zła,
I nawet stoczyć się na samo dno,
Czasami wolę to niż czułość waszych obcych rąk...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum