Wysłany: 2006-08-30, 17:27 Słowa Kurta Cobaina, które najbardziej zapadły Ci w pamięć..
Słowa Kurta, która zrobiły na Tobie największe wrażenie/ zapadły w pamięć/ zaskoczyły/ urzekły...
Mi najbardziej zapadł w pamięć fragment listu do Love : "...kobieto! korzystaj ze swoich złudzeń" życiowe to bardzo
Sory ale co to za debilny temat...buahahah Rudzielec racja lepiej by to brzmiało niz ,,Słowa Kurta, która zrobiły na Tobie największe wrażenie,,
Kurt to żaden dla mnie wzór żebym sobie powtarzała jego hasełka wymyślone na fazie
AMEN ale ja jestem szczera sorki:P
_________________ ..Niechce Cię truć pigułkami ze snu...
Coż ja się może wypowiem troche inaczej.. mianowicie na temat jego pogladow na niektore sprawy.. cytowac nie bede bo nie mam skad.
Co mnie zaskoczylo? Ano to w jaki sposob wypowiadal sie o swoich fanach.. na temat slawy, jakoby mu zupelnie na tym nie zalezalo.. jakoby mial to za nic. Naturalnie absurd totalny.. uwielbienie tłumu mu sie udzielalo.. bardzo sie tym pysznił.. chlubił. Często przemawiała przez niego pycha... niezdrowa ironia.. mówi się ze sława, pieniadze zmieniaja ludzi na gorsze.. tak bylo w przypadku Cobaina.
Druga rzecz ktorej na poczatku nie potrafilem zrozumiec.. to kłotnie jaka wywołal Cobain w zespole odnosnie podzialu pieniedzy za album Nevermind.. wydawalo mi sie ze fajni kolesie sie o kase kłocic nie beda, podziela sie po rowno bez robienia sobie nieprzyjemnosci.
Takie te moje przemyslenia dosc gorzkie..
_________________ Tym co masz jest sumienie, bracie, szanuj je bo możesz je stracić
Co do tego wyrywania sobie z rąk pieniędzy z Nevermind... to też mnie to nieźle zaskoczyło. ALe w sumie Kurt domagał sie tego co mu sie nalezało...bo robił w zespole znacznie więcej niz inni...znosił te wszystkie nieprzyjemnosci zwiazane z gazetami..W tym okresie chyba nawet walczyli o Frances , więc potrzebował pieniędzy. Czytałam, że Kurt ulegał prejsi znajomych i właśnie nie rozrzucał tak pieniedzy, np jezdził starym samochodem :)\
a to z ta "suką " to jest chyba nieco wyrwane z kontekstu. A nawet jesli by nie było to nie widze w tym nic złego :D Oni się wyzywali przecież non stop ;)
Głupio się czuje mówiąc o nich jakby byli jakimis zjawiskami na temat których każdy ma jakieś zdanie... jakby o kazdym dniu Kurta Cobaina trąbiły dzienniki w telewizji, żeby z przyjaciółmi wieczorami mozna było omawiać wszystko od podwyzek cen benzyny przez nową książke wydarzenia z Azji aż po zycie kurta cobaina :[/scroll]
to nie wina zespołu że stał się ikoną nastoletnich buntowników. Mysle ze pieniadze powinny byc rowno dzielone, ale to nie nasza sprawa, bo nigdy niewiadomo jak to naprawde było
a to z ta "suką " to jest chyba nieco wyrwane z kontekstu. A nawet jesli by nie było to nie widze w tym nic złego :D Oni się wyzywali przecież non stop ;)
Widziałam kiedyś fragment wywiadu z Kurtem. Dziennikarka zaczęła wysnuwać jakieś spekulacje dotyczące nowej wtedy płyty In Utero :> Bardzo podobała mi się reakcja Kurta, który mruknął: "Kto tak powiedział? Magazyn Rolling Stone? Co oni tam kurwa wiedzą" :D
_________________ - ...stwierdzono u niej wręcz niepoczytalną skłonność do okrucieństwa,
agresji, gwałtownych wybuchów gniewu a także wybujały temperament.
- u każdej baby można stwierdzić coś takiego.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum