Grunge Forum
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj  Download Nasze loga

Poprzedni temat :: Następny temat
Ulubiony Album
Autor Wiadomość
szary 


Dołączył: 29 Lip 2006
Wysłany: 2006-11-13, 15:06   Ulubiony Album



In Utero, dlaczego? Album przez wielu uwazany za niezrozumiały i pozbawiony sensu, Kurt napisał texty przyprawiające o ból głowy przez co powstała do tego równie agresywna muzyka (zresztą jak zawsze :-D ) Album jest surowy tak jakby był debiutem, super kompozycja :-D
 
 
YodaM 
Grafik
Poligon nr.4



Dołączył: 18 Paź 2006
Skąd: Sludge Factory
Wysłany: 2006-11-13, 15:11   

Mtv Unplugged - naprawde cieply i przyjemny album. Słuchajac go czuje sie jakies ciepło oraz przyjemnosc z tego co Ci trzej panowie robili... taki lekki i dziwnie uspakajajacy album :)
_________________

Fly People Fly - szukajcie mnie pod chmurami!

---

T.Nalepa - Zawsze wierny mi...

---

„Wszystko zdarza się tylko raz. I nigdy nie wraca.
Jeśli będziesz próbował[a] wskrzeszać przeszłe zdarzenia, ominiesz to, co ma się wydarzyć w następnej kolejności”
 
 
Moth 
Fra Diavolo



Dołączył: 31 Sie 2006
Wysłany: 2006-11-13, 15:15   

Bleach. Za tę moc i za brud. I przede wszystkim za prawdziwość, bo Nvm było już tak cholernie wygładzone... a In Utero to moim zdaniem nieudana próba powrotu do tego klimatu z pierwszej płyty. Nie mówię, że jest to zły krążek... no ale to już nie to, co na Bleach.
_________________




Your god is dead and no one cares . If there is a hell I'll see you there.
 
 
 
hook 



Dołączył: 15 Cze 2006
Wysłany: 2006-11-13, 15:21   

Nevermind - od niego zacząłem przygode z muzyką rockową nie polską... znana wszystkim płyta.. tak samo kochana jak znienawidzona, bez Nevermind byc moze nigdy bym nie polubil AiC czy Soundgarden.. bez Nevermind.. byc moze sluchałbym teraz techno, krotko przycinal nażelowane włosy.. who knows ;-)
_________________
Tym co masz jest sumienie, bracie, szanuj je bo możesz je stracić
 
 
Alice 
alive


Dołączyła: 13 Lis 2006
Wysłany: 2006-11-13, 19:47   

chyba Nevermind... trochę dziwnie się czuję pisząc to, ponieważ wiele osób ją lubi ;-) ale naprawdę mi się podoba ^^
_________________
nieważne, jak o tobie mówią- ważne, żeby mówili nie przekręcając nazwiska...
 
 
YodaM 
Grafik
Poligon nr.4



Dołączył: 18 Paź 2006
Skąd: Sludge Factory
Wysłany: 2006-11-13, 19:51   

Alice, no i prawidlowo :) piszesz to co uwazasz za sluszne dla siebie :) Tez mi sie Nevermind podoba, powiem szczerze ze jest zaraz po Mtv Unplugged... a to dlatego ze jest tam masa kawlków przy ktorych rozpiera mnie energia ;p
_________________

Fly People Fly - szukajcie mnie pod chmurami!

---

T.Nalepa - Zawsze wierny mi...

---

„Wszystko zdarza się tylko raz. I nigdy nie wraca.
Jeśli będziesz próbował[a] wskrzeszać przeszłe zdarzenia, ominiesz to, co ma się wydarzyć w następnej kolejności”
 
 
Alice 
alive


Dołączyła: 13 Lis 2006
Wysłany: 2006-11-13, 19:57   

no właśnie... jak czasem słucham Nirvany to mam ochotę wstać i się wykrzyczeć. i robię to :-D to chyba dlatego sąsiedzi mnie nie lubią... :lol:
_________________
nieważne, jak o tobie mówią- ważne, żeby mówili nie przekręcając nazwiska...
 
 
szary 


Dołączył: 29 Lip 2006
Wysłany: 2006-11-13, 20:44   

co tam Nevermind.. w ogóle przy Nirvance energia rozpiera
 
 
pustak 
sztuka to suka



Dołączył: 17 Cze 2006
Skąd: chełmek
Wysłany: 2006-11-13, 21:32   

Alice napisał/a:
no właśnie... jak czasem słucham Nirvany to mam ochotę wstać i się wykrzyczeć. i robię to :-D to chyba dlatego sąsiedzi mnie nie lubią... :lol:


Często chodziłem z dawnym przyjacielem (Ptok przykro mi) wykrzyczeć się na mostek( dla wtajemniczonych :-P ). Fajnie było, chciałeś coś powiedzieć, nie wykrzyczeć to właśnie tam było idealne miejsce do tego. Żadnej Nirvany czy Pearl Jam, nie potrzeba było. Czysty odruch odreagowania od tamtejszej rzeczywistości! A bolało wszystko ;-) heh co za czasy!

p.s. Ptoku kiedyś wrócimy na ojczyznę i może się spotkamy by pokrzyczeć jak za dawnych czasów...
_________________
Regulamin - Faq - Bad Radio - Kunsztownie - RS - thebestshop - primasos - kult motor DRP
upsss ... myślałem, że to forum "nauka gotowania i układania puzli"?
 
 
Mabh 



Dołączyła: 10 Wrz 2006
Skąd: Poznań
Wysłany: 2006-11-13, 22:41   

Ja zazwyczaj, żeby się wykrzyczeć idę na wiadukt niedaleko cmentarza. Tam jest idealnie.
A co do ulubionej płytki, to chyba też Nevermind. Głównie dlatego, że była to pierwsza płyta Nirvany, którą usłyszałam.
_________________
Możesz żyć na marginesie, ale żyj tak, aby nie krzywdzić innych.

"If I can't be my own, I'd feel better dead."

www.mabh.blog.onet.pl
 
 
 
Alice 
alive


Dołączyła: 13 Lis 2006
Wysłany: 2006-11-14, 07:58   

"wiadukt niedaleko cmentarza"- to brzmi mrocznie ^^
Nevermind też była moją pierwszą płytą Nirvany. I jakiś sentyment do niej mi pozostał :-P
_________________
nieważne, jak o tobie mówią- ważne, żeby mówili nie przekręcając nazwiska...
 
 
Scarlett O'Hara 
Crazy diamond



Dołączyła: 12 Lis 2006
Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-11-14, 15:38   

In Utero. I Incesticide. Ale In Utrero to moja najpierwsza płyta. Kosztowała mnie 29,90 + 1,30 za bilet tramwajowy, pamiętam.
_________________
We do need more education!
 
 
Hole 
girl



Dołączyła: 19 Sie 2006
Skąd: Bartoszyce/Gdańsk
Wysłany: 2006-11-15, 06:37   

In Utero - przy tej płycie spędziłam tyle znaczących ranków, wieczorów, nocy.
Wciąż, słuchając jej, mam dreszcze. Głos Cobaina, muzyka brudniejsza niż na Nevermind, ale nie tak prostacka, jak na Bleach, teksty w końcu o czymś ;-) - moim zdaniem szczyt formy Nirvany. UWIELBIAM.

Sentyment mam też do Incesticide. To mój drugi album Nirvany, po Nevermind oczywiście. Zanim dorwałam kolejną płytę, trwało to ok. rok, kaseta Incesticide została równo zjechana w moim walkmanie. Do dziś uważam, że niektóre utwory są po prostu genialne.
_________________
***
Pay your money, babe. Now's your chance.
***
 
 
 
Greg Like 
wokalista



Dołączył: 28 Paź 2006
Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-11-15, 11:58   

Nevermind jest chyba najlepszy... taka... hmmm opoka grunge.. wszystko co się zaczyna kończy się na nevermind :) smells like teen spirit... szczytowa forma nirvany i zarazem najlepsze piosenki i wielki boom grungowy, no i oczywiście wybuch popularności tego zespołu
_________________
And yet I find
Repeating in my head
If I can't be my own
I'd feel better dead
 
 
 
Moth 
Fra Diavolo



Dołączył: 31 Sie 2006
Wysłany: 2006-11-15, 12:43   

Hole napisał/a:
s Cobaina, muzyka brudniejsza niż na Nevermind, ale nie tak prostacka, jak na Bleach

Nie uważasz, że prostacka, to złe słowo ? :-) Wydaje mi się, że wiem co masz na myśli, ale trochę głupio to brzmi.

Wg mnie Bleach dzięki swojej prostocie, bezpośredności, nawet bezsensowności, staje się czymś naturalnym, pochodzącym z wnętrza Cobaina. Czymś, co jest przepełnione emocjami, coś co nie zniszczyły 'propozycje poprawy' jakiejś wytwórni. Ma pierwotną moc.
_________________




Your god is dead and no one cares . If there is a hell I'll see you there.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group