bardzo lubie koncert z Amsterdamu on jest chyba ( o ile si enie myle ) z grudnia 91 roku, naprawde świetny, niesamowita atmosfera, no i przydałby mis sie ten koncert o którym to hook wspominał ten co na DVD Nirvany jest Polly z niego. A jeśli chodzi o koncerty promujące In Utero to według mnie nie mają już tego smaczku co te promujące Nevermind :)
[ Dodano: 2007-07-10, 23:00 ]
aaa Jamik to jest z koncertu w Seattle tylko nie wiem jak sie nazywa, fragmenty tego koncertu są ujęte w clipie Lithium więc powinieneś sie dowiedzięć czytaąc coś o tym clipie,
_________________ ---------------------
Kiedy ktoś napotka kogoś
kto buszuje w zbożu...
----------------------
Kurcze, jak ja dawno nie oglądałam zadnych nagrań.. wstyd! :P
Ja tez, ale mi sie nie chce :D. A wajdijoł, ktore najbardziej mi sie podoba, to to.. w ktorym Kurt dostal od ochroniarza. Tak jakos zapadlo mi w pamiec :D.
ooo, koncerty Nirvany to czad. ja uwielbiam ten w którym Kurt w sukience szalal na scenie, i w wózku przebrany za Jezusa mają klimat , no i Nirvana wiedziala jak zrobić wrażenie
helloihateu napisał/a:
A wajdijoł, ktore najbardziej mi sie podoba, to to.. w ktorym Kurt dostal od ochroniarza.
masz do tego linka :)?
[fuck, tu też nie obejrze..]
Zapewne sytuacja kazdzemu znana, jak Krist podrzuca bas To równiez ten sam koncert pamiętny, co sie Kurt i Axl razem "scieli", poza sceną.
*link*
Huh, myslalam, ze pekne ze smiechu. A propo samego koncertu, to tylko spojrzcie na Dave'a.. ehh.
Ponizej znajduje sie równiez wywiad z Davem, oczywiscie musicie koniecznie go obejrzec. Najlepszy fragment z tego wywiadu: 1:55 <haha> Dave to zabawny gosc, tyle ze mało zrozumialam z tego co mówil prowadzacy, móglby mowic szybciej (; A propo prowadzacego, to jak on się smiesznie smieje, huh. Wywiad na wesoło.
najbardziej w pamieci chyba zapadlo mi wykonanie Where did you sleep last night w Unplugged jak Cobain drze sie w ostatnich slowach tej piosenki wlasciwie to juz krzyk widac jakby brakowalo mu juz glosu czy nawet oddechu
Unplugged- takie wyciszajace troszeczkę
Reading festival-jakoś tak odzyskuję przy tym siły, nie umiem tego wytłumaczyć nawet, ale ten koncert daje mi takiego kopa do działania
Mi najbardziej się podoba jak Kurt na jednym z koncertów promujących In Utero, wyrywa jednemu z manekinów rękę i zaczyna grać nią na gitarze. Kojarzy to ktoś?
Albo też jak śpiewa Smells głosem yyy.. księdza , nie wiem jak to inaczej opisać.
Ogólnie to lubię jego dziwne zachowania na koncertach, przynajmniej się coś działo, nic nie odbywało się wg. scenariusza jak na dzisiejszych koncertach.
PS. Jutro 5 kwiecień. Chyba każdy wie o co chodzi. 16 lat jak nie ma z nami Kurta.
Kutwa.
_________________ Pieniądze są tylko środkiem by móc przestać myśleć o pieniądzach.
Zapada w pamięci? Rozpierducha pod koniec koncertu na Reading Festival w 92'. Najbardziej podoba mi się to, że każdy praktycznie robi coś innego. Kurt, niczym outsider, gra sobie gdzieś tam w kącie i "niechcący" rozwala się na głośnikach. Novie siedzi za bębnami i na jego ustach maluje się niesamowity uśmiech. Ale nie ma z czego, bo Dave "podkrada" kawałki perki, które później fruwają. MOC!
_________________ Speak truth little grunge boy...
The truth is your only weapon in this fuckin' world of sinners...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum