Kyuss Czy Tobie sprawia przyjemność pisanie takich rzeczy do ludzi, którzy mieli jechać, lecz pewne okoliczności sprawiły, ze w tym dniu gniły w domu?
Czy to w jakiś sposób sprawia, że czujesz się lepszy, usatysfakcjonowany? Czy to swego rodzaju zboczenie, które każe Ci pastwić się nad nami psychicznie?
Hańba Tobie.
A ja mam nawet autograf, napisane na bilecie przez Lanegana "Long Gone Day" z podpisem - już leży w odpowiedniej płycie :)
i tak, napisanie tego daje mi mnóstwo satysfakcji
Co do koncertu - brak słów, niesamowite przeżycie...
Ja mam i autograf i zdjęcie. A sam koncert był super.
_________________ Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem,
choć nie będzie to pewnie myśl złota:
Najpiękniejszą muzyką przed snem,
jest mruczenie szczęśliwego kota
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij drzwiami obrotowymi!
_________________ Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem,
choć nie będzie to pewnie myśl złota:
Najpiękniejszą muzyką przed snem,
jest mruczenie szczęśliwego kota
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij drzwiami obrotowymi!
Ja też nie byłem chociaż chciałem (pomimo, że fanem Lanegana jestem umiarkowanym).
Ale żeby zaraz brać wypowiedź Kyussa (jak go nazwałeś) na poważnie to musi być coś nie tak. A teksty w stylu zboczenie, pastwienie się psychiczne i czucie się lepszym nawet głupio się czyta.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum