Grunge Forum
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj  Download Nasze loga

Poprzedni temat :: Następny temat
Otwarty przez: YodaM
2007-05-06, 21:42
Facelift [1990] [PL]
Autor Wiadomość
Moth 
Fra Diavolo



Wiek: 22
Dołączył: 31 Sie 2006
Skąd: Bartoszyce/Gdańsk
Wysłany: 2006-10-25, 13:01   Facelift [1990] [PL]

Umrzemy Młodo

Strach jest na ścianie
Strach jest na tej drodze

Patrz gdzie plujesz
Radziłbym Ci czekać zanim to się skończy
Wtedy zostaniesz uderzony
I powinieneś zapamiętać na przyszłość

I umrzemy młodo
Szybciej niż biegniemy

Na dół, na dół, toczysz się na dół
Obserwuj jak krew unosi się w błotnistym rynsztoku
Przyjmij kolejne uderzenie
I pochowaj swojego brata

I umrzemy młodo
Szybciej niż biegniemy

Strach jest na ścianie
Strach jest na tej drodze

Kolejna ślepa uliczka
Pocisk namierza miejsce w którym się schyliłeś
Zostałeś trafiony
Powinieneś zapamiętać na przyszłość
Szybciej niż biegniesz
Umrzemy młodo


Facet w Pudełku

Jestem facetem w pudełku
Pochowanym we własnym gównie
Nie przyjdziesz uratować mnie, uratować mnie

Nakarm moje oczy, potrafisz zamknąć je i zszyć?
Jezu Chryste wyprzyj się swojego Stwórcy
On, który próbuje, będzie stracony
Teraz nakarm moje oczy, zamknąłeś je i zszyłeś.

Jestem psem, który jest wyczerpany
Wepchnij mój nos w gówno
Nie przyjdziesz mnie uratować, uratować


Nakarm moje oczy, potrafisz zamknąć je i zszyć?
Jezu Chryste wyprzyj się swojego Stwórcy
On, który próbuje, będzie stracony
Teraz nakarm moje oczy, zamknąłeś je i zszyłeś.


Morze smutku

Umysł, destrukcyjny smak
Wybrałem...spacer wśród zatracenia
To było Twoje serce
Zagubione w ciemności
Przerwij pogoń

Ściany na przeciw, silne i wysokie
Jak moje 'castle crumbles' z czasem
Myślę o Tobie
O tak
Jak o zbrodniarzu

Otworzyłeś ogień... i Twoja skaza była prawdziwa
Otworzyłeś ogień... moja czaszka uśmiecha się do ciebie
Otworzyłeś ogień...
Żyję jutrem, Ty nie zrozumiesz
Jak się tarzasz w morzu smutku

Linie przecinają wzdłuż moją twarz
Czemu wyśmiewasz moją pokraczność
Nigdy się nie dowiem
Jak dalego trzeba iść
By dobiec do tego miejsca

Otworzyłeś ogień... i Twoja skaza była prawdziwa
Otworzyłeś ogień... moja czaszka uśmiecha się do ciebie
Otworzyłeś ogień...
Żyję jutrem, Ty nie zrozumiesz
Jak się tarzasz w morzu smutku


Wykrwaw Czubka

Mój kubek wylał swoją zawartość
Jak krew z kamienia

Postawiona dla mnie teza
Nazwij się Bogiem i wykrwaw czubka
Lubię widzieć
Jak wy wszyscy wykrwawiacie się dla mnie

Kiedy świnie biegną wolniej
Pozwól strzale lecieć
Kiedy grzech skłamie śmielej
Wyrwę twoje oko

Postawiona dla mnie teza
Nazwij się Bogiem i wykrwaw czubka
Lubię widzieć
Jak wy wszyscy wykrwawiacie się dla mnie

Twój cierń, mój kochanek
Szatan ma Twoje udo
Jeśli wkradnie się do Ciebie głód
Kopnę Cię, jeśli spróbujesz


Postawiona dla mnie teza
Nazwij się Bogiem i wykrwaw czubka
Lubię widzieć
Jak wy wszyscy wykrwawiacie się dla mnie


Nie mogę sobie przypomnieć

Obróć sie i powiedz
Przerwij badania, nie jadłem dziś
I moje oczy zmieniają kolor na szary
Jak się nazywasz?

Nie mogę sobie przypomnieć... nie mogę sobie przypomnieć

Próbowałeś mnie upokorzyć
Czuj ból i zachowaj go do śmierci
Bez oczu nie możnesz płakać
Kto jest winny?

Nie mogę sobie przypomnieć... nie mogę...

Zapamiętaj swoją tożsamość, wizje z mojego umysłu
Krzyczą we mnie
I mamo, mamo, ooh... moje złe majaki z dzieciństwa
Powalają mnie, ale mam wystarczająco dużo nienawiści by oddychać

Zaciśnij swoje gardło i skradnij energię
Wziąłeś wszystko, ale moja wola istnieje
Teraz strata Twojego boga nie sprawi, że zacznę krwawić

Jestem żywy.


Miłość, Nienawiść, Miłość

Próbowałem Cię kochać, myślałem, że umiem
Próbowałem być Twój, myślałem, że potrafię
Chcę otrzeć skórę z Twojej twarzy
Zanim rzeczywistość przeniesie Cię do niebytu

Powiedziałaś mi, że jestem jedyny
Słodki mały aniołku, powinieneś uciekać
Leżąc, płacząc, umierając by żyć
Naiwność tworzy moje piekło

Oszukując siebie samego, ciągle wiem więcej
To byłoby prostsze z dziwką
Próbując zrozumieć moją małą dziewczynkę
Moją zakręconą pasję, by być Twoim światem

Zagubiony wewnątrz mojej chorej głowy
Żyję dla ciebie, choć nie jestem żywy
Powstrzymaj moją rękę zanim zabiję
Ciągle Cię kocham, ale ciąglę płonę

Miłość, Nienawiść, Miłość
Oooh, Miłość, Nienawiść, Miłość
Yeah, Miłość, Nienawiść, Miłość


To nie jest to

Tutaj byłem, pijany na stole
Krzycząc spocony, z gołymi stopami na podłodze
W moim życiu nie było lekko
Rzeczy mogą ranić i palić bardzo często
Ale ja siedzę, myślę o czymś
Przestraszony by stawić czoło, umierające nic

Widzę okres, czekałem na niego
To już nie jest to

Idę wtedy, kiedy czuję się zdolny
Jak mam walczyć, czemu czuję się obolały
W moim wzroku niezapomniane
Uczucie, wszystko jedno, zęby były zatrute
Za uśmiechem język, który śpi
Myszołów krzyczy, kiedy mięso się rozdziera

Widzę okres, czekałem na niego
To już nie jest to

Tutaj siedzę, pisząc na papierze
Próbując myśleć o słowach, których nie możesz zignorować
W moich oczach jestem bezbarwny
Zadrapanie na twarzy, dziesięć unikniętych
Podpisz umowę, zakceptuj wniosek
Mniejsza ryba, tak wielki ocean


Widzę okres, czekałem na niego
To już nie jest to


Światło słoneczne


Jeden, jedyny raz, yeah

Jestem zbyt zaraźliwy
Pełen chorego pożądania
Czy jestem taki, obiecuję
Płonący korpus stosu

Wtedy jakiś kumpel zszedł by dotknąć Matki
Matka była dotknieta i kumpla już tu nigdy nie było
Nie będzie dnia, którego słońce nie pęknie
Ukazując jakieś imię wzdłuż moich pleców, przejmujesz się tym?
Znajdź kogoś, kto Ci to wytłumaczy.

Światło słoneczne... słodka miłości mojej pracy
Nie ważne... nie obchodzi mnie to więcej.

Pamięci, uczyń mnie wolnym, yeah
Nie obchodzi mnie to więcej
Matko proszę, przyjdź po mnie

Potrafisz stawić czoła pytaniu?
Czy moja dusza jest kompletna?

Światło słoneczne... słodka miłości mojej pracy
Nie ważne... nie obchodzi mnie to więcej.


Odstawić Ciebie

Łamacz serc, czuje się dobrze
Koniec ciała... umysł
To jest wolniejsze, degradacja również uzależnia
Osobisty przegląd

Widzę jaka może być cena
Ty wiesz, że ja Ciebie nie potrzebuję
Po prostu nie potrafię Ciebie odstawić
Widzę ile to wszystko dla mnie znaczy
Kochanie, nie potrzebuję Ciebie
Ja po prostu nie potrafię ciebie odstawić

Mocny pijak, czuje się rozdrażniony
Twój twórca... mój
To jest wolniejsze, degradacja również uzależnia
Osobisty przegląd

Widzę jaka może być cena
Ty wiesz, że ja Ciebie nie potrzebuję
Po prostu nie potrafię Ciebie odstawić
Widzę ile to wszystko dla mnie znaczy
Kochanie, nie potrzebuję Ciebie
Ja po prostu nie potrafię ciebie odstawić

Odstawić ciebie, odstawić odstawić, zamierzam odstawić, odstawić

Wszystko co kupujesz, jest dla brzęczenia
Za każdym razem kłamiesz tak samo
Ooo, jeśli potrzebujesz rymu żeby zabić muzyka
Zastrzel mnie zanim stanę się bezpośredni


Zdezorientowanie

Nie ma czasu by dać to wszystko
Powoduję Twój smutek i pompuję swoją nienawiść
Dodatkowo Twoim zdaniem
Odchodzisz, ja biegnę, Ty spadasz
Na chudych kolanach, pełzniesz

Chcę Cię uwolnić, rozpoznać moją chorobę
Miłość, seks, ból, zdezorientowanie, cierpienie
Płaczesz tu, ja nic nie czuję
Tonąc, osuszając, topiąc się, krwawiąc, umrzeć

Więc siedzisz i myślisz o miłości
Ja czekam, nienawidzę coraz bardziej, spadam
Na chudych kolanach, pełznę

Chcę Cię uwolnić, rozpoznać moją chorobę
Miłość, seks, ból, zdezorientowanie, cierpienie
Płaczesz tu, ja nic nie czuję
Tonąc, osuszając, topiąc się, krwawiąc, umrzeć


Teraz nadszedł czas, by dać to wszystko
Znowu chowam swoje obawy
Na chudych kolanach będziemy pełznąć

Chcę Cię uwolnić, rozpoznać moją chorobę
Miłość, seks, ból, zdezorientowanie, cierpienie
Płaczesz tu, ja nic nie czuję
Tonąc, osuszając, topiąc się, krwawiąc, umrzeć
Miłość, seks, ból, zdezorientowanie, cierpienie


Wiem coś (o Tobie)

Czemu nie mogę sprawić żeby było dobrze
Lubię kopać i pieprzyc dookoła z Tobą każdego dnia
Powiem Twojej mamie
Yeh, zagłosuję przeciw Twojemu imieniu
Nie ma drogi, pójdziesz beze mnie
Za każdą szansę, którą Ci dam, zapłacisz

W Twojej przestrzeni, na mojej drodze Powiem Ci, że wiem
Coś o Tobie, wiem coś o Tobie
W Twojej przestrzeni, na mojej drodze Powiem Ci, że wiem
O Tobie, coś wiem

Czemu nie mogę odegnać Twoich słów
Chciałbym mieć Ciebie więcej w moich żyłach
Zamierzam powiedzieć Ci papa
Yeh, zamierzam spróbować i być przeciwko tobie, kochanie
Twój złoty klucz nie pasuje do mojego kibla
Dziś nie będzie żadnego gówna

W Twojej przestrzeni, na mojej drodze Powiem Ci, że wiem
Coś o Tobie, wiem coś o Tobie
W Twojej przestrzeni, na mojej drodze Powiem Ci, że wiem
O Tobie, coś wiem

Powiem Twojej mamie
Yeh, zagłosuję przeciw Twojemu imieniu
Nie ma drogi, pójdziesz beze mnie
Za każdą szansę, którą Ci dam, zapłacisz


W Twojej przestrzeni, na mojej drodze Powiem Ci, że wiem
Coś o Tobie, wiem coś o Tobie
W Twojej przestrzeni, na mojej drodze Powiem Ci, że wiem
O Tobie, coś wiem



Prawdziwa Rzecz

Nabałaganiłem do okoła, jak mały chłopiec
Dorosłem, uczyniłem winę moją nową zabawką
Przyjaciele mówią: Chłopiec,który wbija kołki do okoła, Ja powiedziałem
Nie troszczcie się o siebie i tylko
Dajcie mi kolejną rakietę (narkotyki-M.)
Yeah, yeah. yeah, yeah

Pod wzgórzem z kilkoma otworami w moim pasku
Zabierz to, nie chcę więcej
Nawet jeśli powiesz ostatni raz
Nie zostawię cię samego

Ponieważ schodzę w dół schodami na białej linie
Schodzę w doł schodami na białej linie
Schodzę w doł schodami na białej linie
Prosta do nikąd

Prowadź mnie w dół
Seksualna czekoladka, mała



Tłumaczenie - Moth
Ostatnio zmieniony przez Moth 2008-08-05, 23:55, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Chainer 
PrzebŻydły



Wiek: 24
Dołączył: 20 Mar 2007
Wysłany: 2007-12-22, 21:42   

Moth.. wszystko ok..poza kilkoma nieścisłościami..
ale "Seksualne czekoladowe dziecko" mnie rozłożyło na łopatki :D czy Ty nie widzisz , że cos nie tak jest ?:D
_________________
 
 
 
Mika 
T-1000



Wiek: 21
Dołączyła: 16 Cze 2006
Wysłany: 2007-12-23, 00:41   

Sexual chocolate baby.

To jak to prztłumaczysz? ;>
_________________
Your world can end in the blink of an eye. One event, one unexpected twist of fate and suddenly the world as you knew... is gone... forever. All that you held dear, all that you held close... is washed away in a sea of distant memory. Life... is cruel. Of this I have no doubt. But life continues on... with, or without you. One can only hope that one leaves behind a lasting legacy. But so often, the legacies we leave behind... are not the one we intended.
 
 
Chainer 
PrzebŻydły



Wiek: 24
Dołączył: 20 Mar 2007
Wysłany: 2007-12-23, 01:54   

[ Dodano: 2007-12-23, 01:55 ]
lol..
to jest zwrot do osoby, kobiety określające.. ("Seksualna czekoladka maleńka") czym dla Staleya jest heroina..
na pewno nie chodzi tu odziecko
_________________
 
 
 
Moth 
Fra Diavolo



Wiek: 22
Dołączył: 31 Sie 2006
Skąd: Bartoszyce/Gdańsk
Wysłany: 2008-02-24, 20:36   

Heh, Chainer, spoko, wrzuć swoje tłumaczenia. Zawsze można porównać, poprawić co trzeba i będzie gitara. Czekam więc.
_________________




Your god is dead and no one cares . If there is a hell I'll see you there.
 
 
 
demrisad 



Wiek: 17
Dołączyła: 20 Paź 2007
Skąd: Bochnia
Wysłany: 2008-09-21, 18:17   

czyżby w refrenie w Confusion brakowało mi w refrenie wersetu: Drilling my way deeper in your head, czy też mam problemy ze wzrokiem?
_________________
If I can't be my own
I'd feel better dead!
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
NIRVANA
HOLE