Spłaciłem bunt młodości,
jestem już znudzony i stary
Samozwańczy sędziowie zasądzają o więcej niż sprzedali
Skoro nie tonie,
to znaczy, że nie jest czarownicą jak sądziliśmy
Zapłata z góry za inną, tej
przypadnie tej przypadnie los innych z Salem
Służyć sługom - o nie
Ten legendarny rezwód
to takie nudziarstwo
Bolało kiedy rosły
mi kości, naprawdę okropnie bolała
Zrobiłem wszystko, żeby mieć ojca
Ale zamiast niego miałem tylko tatusia
Chcę tylko żebyś
wiedział, że nie czuję do ciebie nienawiści
Nie mógłbym opowiedzieć
o tym, o czym nie pomyślałem wcześniej
Służyć sługom - o nie
Ten legendarny rozwód to takie nudziarstwo
Szczeniak Bez Zapachu
Jak wiele niemowlaków pachnie mlekiem
Tak, jego zapach był jak żaden inny
Narodził się bezmyślny i bezwonny
Narodził się jako szczeniak bez zapachu
Odejdź - zjeżdżaj,
zjeżdżaj, zjeżdżaj
Żadna mamka nie chciała go wykarmić
Elektrolity pachną nasieniem
Obiecuję nie sprzedawać twojej perfumowanej tajemnicy
Istnieje niezliczona ilość sposobów zgniatania kwiatów
Leżę w ziemi i użyźniam grzyby
Wyciekające opary gazu przerabiane są na perfumy
Nie możesz mnie wylać, bo sam spadam
Wrzuć mnie w ogień, ani nie drgnę
Pudełko W Kształcie Serca
Kiedy jestem słaby, przypatruje mi się jak ryba
Zostałem zamknięty na tydzień w twoim pudełku w kształcie serca
Zostałem podstępnie wciągnięty w twój dół ze smołą
Chciałbym zjeść twojego Raka kiedy zczerniejesz
Hej Poczekaj
Mam nową skargę
Na zawsze w długach za twoje bezcenne rady
Znienawidź
Czekaj
Mam nową skargę
Na zawsze w długach za twoje bezcenne rady
Hej Zaczekaj
Mam nową skargę
Na zawsze w długach za twoje bezcenne rady
Mięsożerne orchidee nie wybaczają nikomu
Podetnę siebie na anielskich włosach i dziecięcym oddechu
Pękła błona dziewicza twojej wysokości, jestem oczerniony
Zrzuć moje łożysko abym mógł wspiąć się z powrotem
Zgwałć Mnie
Zgwałć mnie, mój przyjacielu
Zgwałć mnie ponownie
Nie jestem jedyny
Nienawidź mnie
Zrób to, zrób to jeszcze raz
Zniszcz mnie
Zgwałć mnie, mój przyjacielu
Moje ulubione wewnętrzne źródło
Całuję twoje otwarte rany
Doceniam twoją troskę
Zawsze będziesz śmierdzieć płonąc
Frances Farmer Zemści Się Na Seattle
To tak ulga dowiedzieć się, że wyjeżdżasz jak tylko ci zapłacę
To takie cudowne usłyszeć, jak pytasz dokąd możesz się udać
To takie kojące wiedzieć, że błagasz mnie, to zaczyna brzmieć tak samo
Marzę, że ktoś pocieszy mnie w mym smutku
Mimo jej fałszywych zeznań, mamy nadzieję, że wciąż jesteś z nami
By zobaczyć, czy utrzymują się jeszcze na wodzie, czy też zatonę
Nasz pacjent na którego stawiamy, chodząca cierpliwość, cały ten chory Puget
Ona powróci jak ogień, by spalić wszystkich kłamców, pozostawiając na ziemi koc prochów
Marzę, by uwolnić się od smutku
Świr
Nie jestem jak oni, ale mogę udawać
Słońce się schowało, ale ja mam światło
Dzień się skończył, ale ja się zabawiam
Myślę że jestem głupi
Albo może szczęśliwy
Pomyśl, że jestem szczęśliwy
Moje serce pękło, ale mam trochę kleju
Pomóż mi powzdychać, a poczujesz się lepiej
Powirujemy, pobujamy w obłokach
A potem zejdziemy na ziemię i będziemy mieć kaca,
Obedrzyj ze skóry słońce, zaśnij
Rozmarz się, dusza jest tania
Lekcyjka wykuta, życz mi szczęścia
Uśmierz piekący ból, obudź mnie
Nie jestem jak oni, ale mogę udawać
Słońce się schowało, ale ja mam światło
Dzień się skończył, ale ja się zabawiam
Myślę, że jestem świrem
Bardzo Małpi (?)
Jestem zakopany po szyję w skłóconych cwaniakach
Chlubię się jak król analfabetów, jestem zwykłą milutką małpą
Jeśli kiedykolwiek będziesz czegoś potrzebować, proszę nie wahaj się
Poproś kogoś pierwszego z brzegu
Ja jestem taki zajęty grą, chociaż nie naiwny
Widziałem to wszystko, byłem tu pierwszy
Z ziemi
Prosto do nieba
Z nieba
Prosto w brud
Wydój (tryp rozkazujący od wydoić)
Jestem swoim własnym pasożytem, nie potrzebuję żywiciela by żyć
Karmimy się nawzajem, dzielimy nasze wnętrzności
Befsztyk z lalki, spróbuj mięso
Mam własnego wirusa pieszczoszka, pieszczę go i nadaję mu imię
Jego mleko jest moim gównem, moje gówno jego mlekiem
Befsztyk z lalki, sprawdź mięso
Spójrz na jasną stronę samobójstwa
Zagubiony wzrok, trzymam twoją stronę
Anioł zgubił skrzydło, prawe skrzydło, złamane skrzydło
Brak żelaza lub snu
Obrońca rynsztoku
Ekto-plazma
Ekto-szkieletowy
Pośmiertne narodzony
Twój ślad wciąż tutaj, w miejscu mojego uzdrowienia
Miętowa Herbata
Jestem na czasie z każdym,
Mam bardzo złą sylwetkę
Siedzę i popijam królewską herbatę za psie pieniądze
Destyluję tkwiące we mnie życie
Siedzę i popijam królewską herbatę za psie pieniądze
Jestem królem anemikiem
Dajcież mi kolejny świat Leonarda Cohena
Żebym mógł odetchnąć westchnieniem wiecznym
Jestem taki zmęczony, nie mogę spać
Jestem kłamcą i złodziejem
Siedzę i piję królewską herbatę za psie pieniądze
Jestem królem anemikiem
Karmiony mlekiem i środkami przeczyszczającymi
l na prochach o zapachu wiśni
Życzliwy Prezenter Radiowy
Użyj to i zaraz zniszcz, inwazja naszego piractwa
Odrodzenie narodu, umieraj z głodu, pozbawiony swojego wytrychu
Kocham cię za to czym nie jesteś
Nie chcę tego co mam
Koc zapaprany popiołem z papierosów
Mów od razu kiedy twoja kolejka
Druga klasa poparzeń trzeciego stopnia
Co ze mną nie tak?
Czego mi potrzeba?
O czym w ogóle myślę?
To nie miało nic wspólnego z tym o czym myślę
Jeśli w ogóle czasem myślisz
Przeciwności przyciągają się
Zupełnie znienacka trysnęła moja ciecz
Nienawidź swoich wrogów
Ochraniaj, swoich przyjaciół
Odnajdź, odnajdź swoje miejsce
Mów, mów prawdę
Przedsiew lub Syndrom Tourette'a
'Nowoczesny rock'
Mayday ("ratunku") codziennie w moim sercu
Mogłem mieć atak serca w moim sercu
Nie wiemy niczego w moim sercu
Wszyscy chcemy czegoś uczciwego w moim sercu
Heeeeeej!
Poza miastem, poza zasięgiem wzroku jest moje serce
Królowa kłamstw codziennie w moim sercu
Kolejny telefon dzwoni w moim sercu
Jeszcze jeden w telefonie w moim sercu (?)
Heeeeeej!
Chciwym sercu
Zimnym sercu (x500 ;))
Bardzo Przepraszam
Kim innym miałbym być
Przepraszam bardzo
Cóż innego miałbym powiedzieć
Każdy jest wesoły
Co innego mógłbym napisać
Nie miałbym racji
Kim innym miałbym być
Przepraszam bardzo
W słońcu
W słońcu czuję się jak ktoś
W słońcu
W słońcu
Jestem poślubiony, pochowany
Chciałbym być jak ty zawsze wesoły
Znajdź moje gniazdo soli
Wszystkiemu jestem winien
Przyjmuję całą winę na siebie
Wodnisty wstyd z piany morskiej
Poparzenia słoneczne i odmrożenia
Dusi się na prochach jej wroga
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum