Skąd żeś wytrzasnął taką teorię ?! Metal+Punk=Thrash Metal, nic innego.
Tak mówi wiki, nic innego.
A AiC to heavy metal tylko trochę późniejszy.
Wzór grunge'u to Mudhoney z piosenkami Suck you Dry i Touch Me I'm Sick, a Alicji dużo do tego brakuje. Pierwotnie grunge nie różni się od punku.
EDIT: mało komu na myśl by przyszło nazywanie AiC grunge'm gdyby nie to że pochodzili ze Seattle
Breed [Usunięty]
Wysłany: 2010-08-23, 20:49
Grunge to nie rodzaj muzyki to muzyka z seattle. Wystarczy porównać Nirvane do Pearl Jamu Mudhoney do Alice in Chains. Brzmią o wiele inaczej. A Alice in Chains to nie jest heavy metal Alice in Chains to po prostu Alice in chains nie da sie określić muzyki któr grają
Wzór grunge'u to Mudhoney z piosenkami Suck you Dry i Touch Me I'm Sick, a Alicji dużo do tego brakuje. Pierwotnie grunge nie różni się od punku.
EDIT: mało komu na myśl by przyszło nazywanie AiC grunge'm gdyby nie to że pochodzili ze Seattle
Zgadzam się,ze te piosenki Mudhoney to wzór grunge'u, do tego dodałbym z całą pewnoscia płytę 'Bleach' Nirvany.
Wzór grunge'u to Mudhoney z piosenkami Suck you Dry i Touch Me I'm Sick, a Alicji dużo do tego brakuje. Pierwotnie grunge nie różni się od punku.
EDIT: mało komu na myśl by przyszło nazywanie AiC grunge'm gdyby nie to że pochodzili ze Seattle
Zgadzam się,ze te piosenki Mudhoney to wzór grunge'u, do tego dodałbym z całą pewnoscia płytę 'Bleach' Nirvany.
A dla mnie AIC to GRUNGE pelna gębą....zwłaszcza płyta Dirt, sama nazwa albumu jest bardzo Grunge...a i stylistyka od zakręconego metalowego klimatu, poprzez hardcore, psychodelę. na balladach koncząc wszystko podlane hipisowską melodią przelomu lat 60/70tych..czy to nie jest grunge?
Mudhoney to tez grunge ile bardziej punkowy...mnie mniej przypada do gustu...
_________________ Pearl Jam, Alice In Chains, Tool, Faith No More, NIN, Kyuss/QOTSE, Soundgarden, RATM, Smashing Pumpkins, Bush, Nirvana....and many, many others:)
kiedys było lepiej. było pare gatunków muzycznych i to wszystko... a teraz? 5 000 rodzajów punk.rocka,metalu...
Anoo. I nie tylko w muzyce ale też w subkulturach. Wyszło nawet takie ciekawe stwierdzenie kiedyś "Jestem punkiem - mogę wszystko", bo przecież mamy wege-punk, anarcho-punk, hippie-punk, emo-punk, skate-punk etc. Taki mały offtop, przepraszam, tak mi się skojarzyło.
Co do "przynależności" Alice'ów - Layne był postacią bardzo grunge'ową, co podciąga imidż grupy w strone grunge'u (a trzeba dodać, że bycie grunge'owcem to sztuka niełatwa, jak powszechnie wiadomo trzeba brzydko pachnieć i być nieszczęśliwym). Poza tym grunge to trochę jakby metal, nie? Tylko taki bardziej we flanelową kratę. To żartem, a serio:
Breed napisał/a:
Grunge to nie rodzaj muzyki to muzyka z seattle. Wystarczy porównać Nirvane do Pearl Jamu Mudhoney do Alice in Chains. Brzmią o wiele inaczej. A Alice in Chains to nie jest heavy metal Alice in Chains to po prostu Alice in chains nie da sie określić muzyki któr grają
z tym się zgadzam w stu procentach. Swoją drogą to ciekawe, że tym ludziom udało się stworzyć coś odrębnego.
Ludzie czują się bezpiecznie, gdy mają wszystko poszufladkowane, hę?
_________________ Moje postrzeganie świata jest dość krzywe, co nie pozwala mi pojąć pewnych faktów, lub pojmuję je w sposób zdecydowanie inny niż większość społeczeństwa. Proszę, bądź wyrozumiały i weź to pod uwagę komentując lub odpisując na moją wypowiedź.
kiedys było lepiej. było pare gatunków muzycznych i to wszystko... a teraz? 5 000 rodzajów punk.rocka,metalu...
Anoo. I nie tylko w muzyce ale też w subkulturach. Wyszło nawet takie ciekawe stwierdzenie kiedyś "Jestem punkiem - mogę wszystko", bo przecież mamy wege-punk, anarcho-punk, hippie-punk, emo-punk, skate-punk etc. Taki mały offtop, przepraszam, tak mi się skojarzyło.
ale dlaczego to źle? różnorodność jest dużo lepsza i bardziej inspirująca niż monolit.
Nie oceniam tego pod względem złe/dobre. Celem wypowiedzi było pokazanie, że to, według mnie, trochę śmieszne, że można wymyślić sobie, dajmy na to, "parapet-punk" i być punkiem, który czci parapety, siedzi na parapecie, śpi na parapecie, mieszka na parapecie Żeby nie było nieporozumień - nie jestem wrogiem różnorodności, śmieszy mnie tylko ten nierzadki patos (typu eko-punk) i dziwne oksymoroniczne twory (typu hippie-punk).
Ale ten temat nadaje się na osobny wątek i to chyba nie jest odpowiednie miejsce.
_________________ Moje postrzeganie świata jest dość krzywe, co nie pozwala mi pojąć pewnych faktów, lub pojmuję je w sposób zdecydowanie inny niż większość społeczeństwa. Proszę, bądź wyrozumiały i weź to pod uwagę komentując lub odpisując na moją wypowiedź.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum