Na wstępie chciałbym wszystkich przywitać:)Co do nowego wydawnictwa Alice In Chains to czekam na tą płytę:)zwłaszcza po tym co przeczytać można w czerwcowym Teraz Rocku;
"Napisaliśmy i nagraliśmy cudowne utwory-pisze zespół na swoim internetowym blogu, od najcięższych riffowych kopaczy w jaja, po najpiękniej smutną piosenkę, jaką ten zespół kiedykolwiek zrobił."I o to chodzi, czekam na płytę dobrą, ale i inną taką która nie będzie odcinaniem kuponów od dotychczasowych poczynań zespołu.
Na oficjalnej stronie, mozna juz zobaczyc teledysk do utworu.
Obejrzałem, jeszcze raz przesłuchałem i coraz bardziej mi brakuje tego pierwiatstka starej alicji w nowym. To już inny zespół i logiczne, że trzeba eksperymetnowac, ale pod względem przesłaniowym kawałek nie przemawia do mnie, bardziej podobny jest to takich zwykłych dobrych współczesnych piosenek, a to źle.
Zawsze będzie nie pasował, bo wcześniej był Layne. Nie można porównywać starej Alicji do nowej, bo to juz zupelnie co innego. Muzycy dojrzeli, potrzebny był wokal. Tak samo Hey z Banachem i bez niego... też jakby odmieniona kapela.
Pewnie, że zasługa Jarrego :D W AiC z Laynem też głownie jego była ;P
No odmienna kapela, ale w Hey np. nadal pozostały fajne teksty, których się przyjemnie słucha podśpiewywując je sobie xd
A tu, jakieś takie bez wyrazu to wszystko, po prostu jest DOBRZE a nie ZAJEfajnie, no a chciałem byc wgnieciony w fotel i czuc ciary na plecach, bo to w końcu AiC. A akurat w tym utworze, aż się prosi o takie Laynowe yeaa, jak z junkhead np. xD
A z tym, że zasługa Jerry'ego w starej Alicji to się nie zgodzę. Fakt, że Jerry tworzył większość utworów, ale dla mnie stara Alicja zawdzięczała swój urok nie tylko Jerry'emu, ale głównie charyźmie Layne'a, nie zapominając też o Kinneyu. ;]
A co do DuValla to nigdy go z Laynem nie porównywałam i nie mam takiego zamiaru :p
no wlaśnie, liderow było dwóch, różne źrodla różnie się na to zapatrywały, fakt faktem że po śmierci Staleya, bezdyskusyjnie Jerry rządzi i dzieli w swym jasnym majestacie
Nie neguje ;d Tylko zastanawiam się dlaczego czesto mowi sie, ze Layne pisal teksty do AiC itd, a o Jerrym już w tej kwstii się zapomina. On tez pisał bardzo dobre teksty! I wcale nie gorsze od Layna...;p
Nie no, Jerry pisał dobre teksty i w sumie była to większość, no i niektóre sa genialne, chociażby Would? i Rooster, nie wiem tylko kto pisał Nutshell i Rotten Apple, a sie ostatnio nad tym zastanawiałem.
Tylko co do tego jak ważny był Jerry jako tekściarz to nie ulega wątpliwości ale Layne też potrafił, co widać na Above.
Tylko tak się też zastanawiałem ostatnio czy byli przyjaciółmi czy po prostu kolegami z zespołu?
A no też prawda, Layne na końcu swojego życia wspomniał też coś o tym, że jednak nie byli przyjaciółmi. Już tego dokładnie nie pamiętam, więc mogłam coś przekręcić.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum