Dzisiaj 45 lat kończy bohater tego wątku.Wielu pomysłów jeszcze muzycznych i innych takich Jerry
100 lat 100 lat!!!
Jerry!
I jeszcze paru udanych płyt spod znaku AIC!
_________________ Pearl Jam, Alice In Chains, Tool, Faith No More, NIN, Kyuss/QOTSE, Soundgarden, RATM, Smashing Pumpkins, Bush, Nirvana....and many, many others:)
Dunlop catch up with Jerry to discuss his trademark sound and their newly released Cantrell Signature Cry Baby Wah pedal. Check out an excerpt of Jerry discussing his signature Wah pedal from the Dunlop documentary, CRY BABY: THE PEDAL THAT ROCKS THE WORLD below.
No nawet na Music Bank - jeżeli dobrze kojarzę i nie mylę tego dokumentu z wydawnictwem z teledyskami i live'ami zespołu - Jerry miał ujęcie jak przerzucał gnój widłami ; ).
Elementy country w muzyce Alicji to też jego sprawka. To raczej wrzucam jako ciekawostkę (nie zauważyłem tego wcześniej, może i faktycznie było) dla tych, którzy chcą sprawdzić jak mieszka sobie Jerry.
A co do tej kaczki to mam pytanie Chainer - jeden efekt Cry Baby i tyle można z niego motywów wycisnąć? Czy raczej kaczek jest kilka, jedna "mroczna", druga "wibrująca", etc, a wszystkie po prostu są sygnowane jednym logo?
Nie wiem czy było tu o tym pisane, w 2010 roku bodajże w 'Guitar World magazine' Cantrell został wybrany najlepszym gitarzystą roku, a 'Black gives way to blue' zdecydowanie zajęło 1sze miejsce wśród ulbumów, więc tylko bić pokłony przed Jurkiem
Alicję znam już kawał czasu, jednak do Jerrego dobrałam się niedawno. Poniekąd z tej przyczyny, że słyszałam, że ma ciągoty do country. Za wolniejszymi, spokojnieszymi utworami AiC średnio przepadam. Ale do rzeczy. Wybrałam utwór na chybił-trafił, padło na "Thanks anyway" myślę: dam szansę jednemu utworowi... i początek spokojny z kantrową melodią. Na szczęście nie zraziłam się i super, bo płyta DT vol1&2 ge-nial-na. Dobre teksty no i spodziewałam się, że tylko znikoma część piosenek spełni moje oczekiwania tzn. będzie dobry bas, wokal itp. a tu miłe zaskoczenie. Jerry się postarał.
Wyróżnię "Castaway", świetny, mroczny utwór, gęste riffy, mniam, i wspomniane "Thanks anyway" -początek cisza przed burzą, po czym głośno, wyciszenie i bach znowu ostro. O to chodzi.
Kawał świetnej muzyki Alicjopodobnej, ale jednak innej. Dobre urozmaicenie grungowej playlisty.
W teledysku do "My song" Cantrell pokazał, że chce być w centrum uwagi, nietylko jako jedyny wokal ale też jako aktor pierwszoplanowy klipu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum