Ogólnie najlepszy unplugged jaki został kiedykolwiek zagrany. Pamiętam, że kiedyś Unplugged Nirvany uważałem za arcydzieło i że lepiej nie można. Do czasu aż kilka lat temu usłyszałem AIC.
Moje osobiste typy: Over Now (ach, ta końcówka) i Sludge Factory, który o niebo lepiej wyszedł niż na LP.
możemy sie bardzo długo rozwodzić na temat tego wystepu aic, ja mam takie odczucie , że włąśnie podczas oglądania go zdaje sobie sprwe że prawdziwa muzyka nigdy nie umrze, legendy odchodzą a pamięc zostaje<over nov>
Ten koncert był wspaniały, często go słucham. Szczególnie podobają mi się akustyczne wykonania Down in a hole, Would i Sludge Factory. Trochę szkoda, że nie zagrali nic z Facelift.. W głosie Layne'a słychać, że poważnie siedzi w narkotykach, są momenty, że załamuje mu się głos co tylko dodaje kawałkom AiC więcej "ducha".
_________________ So you can deal with this thing unreal..
Mam ten koncert w obu wersjach (wideo i muzyczna) Ta pierwsza jest o wiele lepsza .... Sam dźwięk nie oddaje tego klimatu ..... Najlepszy koncert unplugged ....
Ktoś może jakoś bardziej przybliżyć wiadomy moment z Sludge factory?? Dlaczego dokładnie Layne się walnął ...?? Co potem mówił??
_________________ "Mówi się, że nie można żyć bez miłości. Osobiście uważam, że ważniejszy jest tlen."
Dr. Gregory House
Ktoś może jakoś bardziej przybliżyć wiadomy moment z Sludge factory?? Dlaczego dokładnie Layne się walnął ...?? Co potem mówił??
Pewnie z tego samego powodu co inni ludzie, po prostu sie pomylił a do tego był naćpany więc nic to dziwnego.
Jakis fan krzyknał cos do Staleya.. nie pamietam juz co..on odpowiedział "What's my motivation here?" a Cantrell dodał, że maja takich jeszcze kilka potknięc w planie. I nie mylił sie.
Po prostu świetny koncert ;] Najlepszy unplugged jaki mialam do tej pory okazję obejrzeć :D
_________________ I'm not like them
But I can pretend
The sun is gone,
But I have a light
The day is done,
I'm having fun
I think I'm dumb
Or maybe just happy
A więc (nie zaczyna się zdania od "więc"), a zatem:
Wykonanie większości kawałków po prostu zwala z nóg (Nutshell, Sludge Factory, Down In a Hole, Angry Chair, Frogs), ale nie brak też kiepskich utworów (słabe Rooster czy zupełnie bezbarwne Killer Is Me na pożegnanie).
Bardzo dobry koncert, jednak nie rewelacyjny.
_________________ Optymista wierzy, że żyjemy w najlepszym ze światów. Pesymista obawia się, że może to być prawdą.
Niebawem wyjeżdżamy z forum Alice in Chains na zlot tygodniowy ;]
Co najlepsze. Zrobimy tam taki tributowy koncert Unplugged Aliców. Umiescimy go gdzies na youtube i jak wszystko bedzie gotowe to podesle linki dla tych, ktorzy chcieliby obejrzec.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum