dziś Alice In Chains to już nie to samo i najlepiej gdyby wraz ze śmiercią Staley'a rozwiązano zespół.
zgadzam się w stu procentach.
jerry zawsze mówi, że layne by tego chciał, możliwe, chociaż nie ma co gdybać. dla mnie jednak, co już pewnie nie raz oświadczałam, alice in chains to utwory śpiewane przez Layne'a i serce mi pęka jak słyszę Would w wykonaniu DuValla. nic do chłopa nie mam ale Jerry na prawde mógł stworzyć sobie z chłopakami nowy skład.
Staley --> DuVall jest tym samym jak Wood --> Vedder chcieli zupelnie inny wokal mieć i tak sie stało.William pasuje do zepsołu charakterem,świetnie sie razem bawią i jak widać,słychać skoro grają od 2006 to są zadowoleni z jego interpretacji piosenek Alisów...pozatym przy znalezieniu bardzieh mocnego,chrypliwego wokalu porównania ze Stalejem były by jeszcze mocniejsze.Nie wyszło by im to na dobre tym bardziej.
_________________ KULT:Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,,PEARL JAM:Matt Cameron,Eddie Vedder, Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA:Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS:Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
Staley --> DuVall jest tym samym jak Wood --> Vedder
Fakt, trzeba zacząć myśleć w ten sposób. Ja cały czas łapie sie na porównywaniu DuValla ze Staleyem. Trza przyznać że Alicja brzmi teraz ani lepiej ani gorzej, tylko po prostu inaczej i bardziej technicznie :]
_________________ For all the times you let them bleed you...
For little peace from God you plead.
Staley --> DuVall jest tym samym jak Wood --> Vedder chcieli zupelnie inny wokal mieć i tak sie stało.
ja wcale nie chcę i nie porównuję Layne'a z DuVallem. nie obchodzi mnie w jakim stopniu ich wokale (nie)są podobne bo Layne'a nikt nie zastąpi a kopiowanie go byłoby grzechem. a porównanie wood> vedder jest zupełnie czym innym bo stone i jeff stworzyli nowy zespół a nie MLB z Eddiem wykonującym piosenki wykonywane wcześniej przez Andy'ego.
album z duvallem jest świetny, wcale tego nie neguję. i bardzo dobrze, że działają i czerpią z tego przyjemność. Alicja jest obok Pearl Jamu moim zdecydowanym numerem jeden a mimo to ani przez chwilę nie miałam wątpliwości co do listopadowego koncertu..nie wytrzymałabym. gdyby wykonywali tylko utwory z nowej płyty byłoby okej ale jednocześnie skoro nadal są Alice in Chains nie można im zabronić wykonywania starego repertuaru.. dlatego czepiam się działania pod tą samą nazwą.
jak dobrze, że po starej dobrej Alicji zostały nagrania. będę się ich trzymać i nie zamierzam więcej sprawdzać w jaki sposób interpretuje te utwory DuVall.
A co to za różnica czy bedzie "Alice in Chains" czy "Jerry in Chains" ? :)
W sumie to żadna - nowy album AiC stylistycznie utrzymany jest w tym, co solowo nagrywał Cantrell. Jeżeli mnie ucho nie myli, to właśnie Jerry nieco więcej partii wokalnych na płycie.
Krążek jest bardzo dobry, perkusja bije po nerach, no i riffy - jedne z lepszych jakie Cantrell nagrał. Ja bym tego reaktywacją nie nazwał. To po prostu wznowienie działalności z tym samym liderem, ale innym frontmanem.
tak, świetny wokalista. Jeden z najlepszych moim zdaniem. Szkoda, ze już nie usłyszymy nowych piosenek w jego wykonaniu. Znam chyba wszystkie AIC i niesamowicie brakuje mi nowych w jego wykonaniu. Jego głosu.
Pełen szacunek do niego.
_________________ "If I can't be my own I'd feel better dead..."
Szczerze uważam, że Layne był jednym z lepszych wokalistów na scenie grunge (ciężko mi powiedzieć, że był lepszy od Krzyśka Cornella czy Edka Veddera, bo mam do nich sentyment). Teraźniejsze piosenki bez jego głosu są jakieś... płowe. Kiedy zaczyna śpiewać Jerry, aż prosi się, żeby zaraz pojawił się głos Staleya. Szkoda gościa. Zniszczył sobie życie, a był wielki.
_________________ Speak truth little grunge boy...
The truth is your only weapon in this fuckin' world of sinners...
tak, obecny wokal jest taki... pospolity. Głos Layne'a był wyjątkowy. Nawet po narkotykach, gdy głos się zmienia. Mi się wydaje, ze robił się coraz ciekawszy. Gdy śpiewał Layne, jego głos był przepełniony emocjami. Piosenki trafiały do słuchacza. Teraz, to już nie to samo.
_________________ "If I can't be my own I'd feel better dead..."
Dziś mija 9 lat. Jak zwykle od pewnego czasu, znów włączę koncert unplugged i przy zielonej herbacie będę rozkoszował się dźwiękami, patrzył na człowieka, który się poddał i miał do niego mój taki osobisty żal, że nigdy nie zobaczę go na koncercie. Ale najważniejsze będą wspomnienia tych wszystkich chwil, przy których jakoś zmieniałem swoje życie. Czasem były to błahe rzeczy, czasem najpoważniejsze jakie mogłem wówczas sobie wyobrazić, ale zawsze wtedy towarzyszył mi jego głos, ich muzyka i zawsze było jakieś słowo, jakiś wers, który mogłem zinterpretować po swojemu. Bez żadnego 'we miss you [*]', tylko spokojnie, kameralnie, ja i on, niczym koledzy spotykający się przy piwie. I choć dzisiaj aic nie gości w moich słuchawkach za często, to zawsze jest, zawsze czeka na mnie, bo zawsze kiedyś znów będzie potrzebne. Miłego wieczoru mili państwo.
My dzisiaj zespołowo przed jedną z piosenek,za pewne inspirowanych dokonaniami głosowymi tego Pana dorzucilismy za sprawa mojego głosu dedykacje dla Pana Staley'a.Tak to wyglądało i muzyka przemówiła...
_________________ KULT:Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,,PEARL JAM:Matt Cameron,Eddie Vedder, Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA:Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS:Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
Szkoda, że rocznica smierci Layna jest pomijana w stacjach radiowych..generalnie słucham jednej Trojki..Kurt i jego strzał w glowę jest zawsze przypominany..a Layne? W tym roku zapomnieli...
Ale co tam...to juz 9 lat...jeny ale ten czas pędzi...pamiętam kwietniowy wieczór (chyba to była polowa kwietnia lub potem) i w Trojkowym Ekspresie Pawel Kostrzewa (juz tam nie pracuje, programu nie ma) puścil chyba ze 3 kawalki Alicji pod rzad..coś czulem, że nie przez przypadek, bo grunge już wtedy byl muzyka "przeszłości" ...no i przyszla hiobowa wieść, Staley nie zyje....mieszkalem wtedy w Krakowie, z kolegami z grupy wykładowej na drugi dzien poszlismy na browca...toast wzniesiony za Layna A kawarana jak widac idzie dalej...tyle, że z nowym wokalistą
_________________ Pearl Jam, Alice In Chains, Tool, Faith No More, NIN, Kyuss/QOTSE, Soundgarden, RATM, Smashing Pumpkins, Bush, Nirvana....and many, many others:)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum