Nam, ludziom którzy nie biorą, ten cały nałóg jest popierdolony i zadajemy sobie wszyscy te same pytania: jak oni mogli? czy naprawdę są tacy słabi?
a tak naprawdę póki sami nie spróbujemy nie możemy się na temat dragów wypowiadać bo gówno o nich wiemy. takie jest moje zdanie.
Nam, ludziom którzy nie biorą, ten cały nałóg jest popierdolony i zadajemy sobie wszyscy te same pytania: jak oni mogli? czy naprawdę są tacy słabi?
a tak naprawdę póki sami nie spróbujemy nie możemy się na temat dragów wypowiadać bo gówno o nich wiemy. takie jest moje zdanie.
Dobrze powiedziane a raczej napisane. Bo w tym dziwna rzecz,że nie każdy może coś co inny.Jeden pali trawę,drugi wciąga kokę,trzeci pali papierosy,czawrty zażywa aklohol,piąty pije herbatę a szósty piję tylko kawę.Dziesiąty nie robi nic,tylko patrzy lecz tworzy.Kto z nich szybciej życie sobie spieprzy i czym bo nie zawsze jest to "używka"?To wie tylko "św Mikołaj" Nie ma co gdybać. Powiem a raczej napiszę.Koleś odszedł tak czy inaczej.Komuś może to się nie spodobać w jaki sposób ale takie jest życie.Tylko jemu to bardziej wyszło bo coś konkretnego po sobie zostawił.Lecz wsopmagacze,których do tego używał skróciły mu życie.I najgorsze jest to,że jakiś małolat ,zaczynający słuchać,grać ,tworzyć,wiedząc to że jego idol własnie tak robił,pomoze mu to osiągnieciu tego samego.To jest raczej jest kłopot.Bo używka pomaga,lecz skraca życie.Jedna bardziej,druga mniej.Lecz czy życie wrate tego jest?To też wie tylko "św Mikołaj" i ten,który już odszedł na "drugą stronę",i pazerna rodzina jeśli osobnik zostawił po sobie sukces.
Szok. Seattleowska tradycja. Ale nic, takie zycie, pozostawił po sobie kawał dobrej roboty, teraz karmie mózg Faceliftem i Dirtem, po paru miesiacach przerwy od Alicji... R.I.P. Mike
Dopiero teraz się o tym dowiedzialem, słucham Trojki, tam muzyka AIC jest czasem puszczana, ale nic a nic wzmianki o zmarlym basiście ...o tym z ktorym nagrywal legendarny Facelift i Dirt..ta ostatnia to jedna z najlepszych płyt lat 90tych...
No to z orginalnego skladu przy zyciu jest dwoch...
ehh...ktoś wie dlaczego Mike został wyrzucony w 1993r. z AIC? Powodem były nielegalne bootlegi i ich rozprowadzanie, czy poderwanie dziewczyny Cantrella..a może drugi? Takie slyszałem spekulacje..jak było naprawdę?
_________________ Pearl Jam, Alice In Chains, Tool, Faith No More, NIN, Kyuss/QOTSE, Soundgarden, RATM, Smashing Pumpkins, Bush, Nirvana....and many, many others:)
ehh...ktoś wie dlaczego Mike został wyrzucony w 1993r. z AIC? Powodem były nielegalne bootlegi i ich rozprowadzanie, czy poderwanie dziewczyny Cantrella..a może drugi? Takie slyszałem spekulacje..jak było naprawdę?
"W połowie 1993 roku Starr z powodu problemów z nałogiem narkotykowym został zastąpiony w zespole przez Mike'a Ineza, współpracującego z Ozzym Osbourn'em"
Taka jest oficjalna wersja wyrzucenia Starra z zespołu. Możliwe jest też, że mieli zupełnie inny powód, ale nie chcieli go ujawniać. Tego raczej nigdy się nie dowiemy.
A co do tematu śmierci Mike'a. Gdy 9 marca zobaczyłam nagłówek artykułu informujący o Jego śmierci, myślałam, że to jakiś głupi i wredny żart. Wydawało mi się to zupełnie niemożliwe, ale jednak okazało się to okropną prawdą.
Hindenburg napisał/a:
Ok, ale zniszczyli sobie życie. Ile pięknych chwil mogli jeszcze przeżyć, ile po sobie zostawić... Ale nie.
Co takiego dały im dragi? Nic. Zupełnie nic. A zabrały wszystko.
Gdyby nie dragi, nie powstałaby większość piosenek Alice In Chains. Ba, może zespół nigdy, by nie zaistniał i teraz nikt z nas nie wiedziałby kim byli Layne, Mike, Jerry i pozostali członkowie zespołu. Niestety dragi zepsuły im życie, jednak nie od dziś wiadomo, że jeśli się zacznie, to okropnie ciężko z tym skończyć. Mało kto ma tak silną wolę, by przestać brać.
_________________ – (...) Miłość jest jak morderca. Wcale nie jest ślepa. To kanibal o wyjątkowo ostrym wzroku. Przypomina wiecznie głodnego owada.
– A co jada? (...)
– Przyjaźń.
ehh...ktoś wie dlaczego Mike został wyrzucony w 1993r. z AIC? Powodem były nielegalne bootlegi i ich rozprowadzanie, czy poderwanie dziewczyny Cantrella..a może drugi? Takie slyszałem spekulacje..jak było naprawdę?
"W połowie 1993 roku Starr z powodu problemów z nałogiem narkotykowym został zastąpiony w zespole przez Mike'a Ineza, współpracującego z Ozzym Osbourn'em"
Taka jest oficjalna wersja wyrzucenia Starra z zespołu. Możliwe jest też, że mieli zupełnie inny powód, ale nie chcieli go ujawniać. Tego raczej nigdy się nie dowiemy.
A co do tematu śmierci Mike'a. Gdy 9 marca zobaczyłam nagłówek artykułu informujący o Jego śmierci, myślałam, że to jakiś głupi i wredny żart. Wydawało mi się to zupełnie niemożliwe, ale jednak okazało się to okropną prawdą.
Hindenburg napisał/a:
Ok, ale zniszczyli sobie życie. Ile pięknych chwil mogli jeszcze przeżyć, ile po sobie zostawić... Ale nie.
Co takiego dały im dragi? Nic. Zupełnie nic. A zabrały wszystko.
Gdyby nie dragi, nie powstałaby większość piosenek Alice In Chains. Ba, może zespół nigdy, by nie zaistniał i teraz nikt z nas nie wiedziałby kim byli Layne, Mike, Jerry i pozostali członkowie zespołu. Niestety dragi zepsuły im życie, jednak nie od dziś wiadomo, że jeśli się zacznie, to okropnie ciężko z tym skończyć. Mało kto ma tak silną wolę, by przestać brać.
To Jerry w wiekszosci komponowal i pisal teksty AIC a on nie cpal. Uwazam ze gdyby nie dragi AIC byloby lepszym zespolem :)
Breed, przeglądając wikipedię, wywnioskowałam, że (mniej więcej) połowa tekstów była autorstwa Layne'a, a druga połowa Jerry'ego. Cantrell za to praktycznie wszystkie piosenki komponował (było parę wyjątków w których był wspomagany przez kogoś). Jednak, jeśli mowa o tekstach, to piosenki Staley'a były o wiele bardziej życiowe. Opowiadał przez nie o swoim cierpieniu i uzależnieniu. I nie uwierzyłabym, że AiC byłoby lepsze, gdyby nie nałóg Staley'a. Dzięki temu powstała większość ich najpiękniejszych piosenek...
_________________ – (...) Miłość jest jak morderca. Wcale nie jest ślepa. To kanibal o wyjątkowo ostrym wzroku. Przypomina wiecznie głodnego owada.
– A co jada? (...)
– Przyjaźń.
i już rok minął, jak Majka z nami nie ma..
nie można nawet snuć nieprawdopodobnych marzeń, że się go kiedyś zobaczy i porozmawia.
jakoś tak dziwnie.
rok temu, przez długi czas nie słuchałam AiC, potem puszczam ich piosenkę na yt, a tu pod nią komentarze, że Majk nie żyje.
straszne, świat jest zbyt twardy dla takich ludzi.
_________________ take it easy baby,
take it as it comes..
so I've decided what I'm gonna do now, so I'm packing my bags for the misty mountains, where the spirits go now, over the hills where the spirits fly, ooh. i really don't know.
może i tak.. ale z kolei, różni ludzie stworzyli ten świat takim, jakim jest, i z pewnością byłby inny, gdyby ludziom coś oprócz krzywdzenia się nawzajem na prawdę dobrze wychodziło.
Lua, o taaak, boski. trzymałam go jakiś czas na tapeci na telefonie, ale go Zeppelini wyparli. : D
_________________ take it easy baby,
take it as it comes..
so I've decided what I'm gonna do now, so I'm packing my bags for the misty mountains, where the spirits go now, over the hills where the spirits fly, ooh. i really don't know.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum