Płyte pewnie kupię, ale sama nie wiem, co o tym myśleć, wokal DuValla mi nie odpowiada, co prawda w nowych kawałakach będzie brzmiał inaczej, więc się zobaczy, jeżeli w ogóle DuVall będzie na woakalu
DuVall na żywo wypadał, według mnie, słabo. Ale to były kawałki do których przyzwyczailiśmy się z wokalem Layne'a. W nowych kawałkach, które będą się nam kojarzyły już, tylko, z nowym wokalistą DuVall ma szanse sobie poradzić. I szczerze mówiąc mam nadzieję, że to on będzie wokalistą, bo mimo wielkiego szacunku do panów Anselmo i Lachmana, nie widzę ich w nowych kawałkach Alicji. No chyba, że znajdą kogoś zupełnie nowego :D...
no i nareszcie!! jak plyta wyjdzie kupie ja napewno, juz nie moge sie doczekac!! coprawda to juz nie bedzie to samo co dawna alicja, ale pisze ze kawalki sa rewelacyjne, wiec moze jednak....
Ale... zaraz, zaraz. Przecież Alice już nie ma... Tej prawdziwej. Na prawdę, rozeźlona jestem kiedy słyszę głos DuValla, albo jego brak. To słaby wokal. Bardzo rozeźlona jestem, wrr.
A czemu Cantrell nie może kontynuować z resztą, już jako wokal + gitara. To jeszcze by było Alice, to prawdziwe. A z DuVallem... To dokładnie : DuVall in chains. Albo może porażka in chains. albo nic in chains. a może panów ręce swędzą?
jak już nagrają to z ciekawości, lecz pewnie z bólem wysłucham.
Osobiście nie jestam za żeby AiC się reaktywowało.Może dlatego,że nie jestem jakimś super fanem tej kapeli ale ją znam i szanuję.Dla mnie Alice in chains skończyło się wraz ze śmiercią Staleya.Cantrel,moim zdaniem,nie jest w stanie tego sam pociągnąć tak naprawdę.Choć różnie to właściwie bywa w świecie muzycznym.Istnieje przecież wiele kapel ,które dobrze sobie radziły po zmianie wokalisty.Ale tu ktoś inny mi po prostu nie pasuję.Dla mnie osobiście było by już fajniej (jak już muszą grać) jakby założyli nowy zespół.Jak stworzą coś specjalnego to i tak wrócą na rynek z wielką pompą tylko pod inną nazwą.Ale jak im się to nie uda to tylko dodadzą słabą płytę do kolekcji a tego byłoby chyba szkoda.
dodadzą słabą płytę do kolekcji a tego byłoby chyba szkoda.
SKĄD Ty to kurna wiesz? Kolejny eurosceptyk. Przypominam Ci, że mamy tu doi czynienia z jednym z lepszych kompozytorów gitarowych więc oszczędź sobie takich teksów, do momentu aż ta płyta wyjdzie na światło dzienne.
Przypominam Ci, że mamy tu doi czynienia z jednym z lepszych kompozytorów gitarowych
I jeszcze jedno.Nie napisałem,że Cantrel jest do dupy bo wiem,że koleś wymiata na gitarze i do tej pory skomponował materiał nie do wyje....a.Ale pamiętaj,że czasem bywa tak ,że nie jest się zawsze super kompozytorem.A ja nie przekreślam jego twórczości tylko wyraziłem swoja opinię co do nowego alice in Chains.
Myslę, że na pewno nie będą się za tę płyte wstydzić. I po raz kolejny mowie.. teraz te kawałki będa nagrywane pod wokal DuValla. Co za tym idzie, Staley jakby żył, tez by ich nie zaśpiewał tak jak jest to z DuVallem, w przypadku kawałków Staleya. Inna sprawa, że osobowość nie ta, nie ten ból i nie ten człowiek. A Staleya będzie brakowało, tak czy inaczej.. pozostaje pamiętac jego muzyke i jego za czasów świetności Alicji, a nową płytę potraktować jako hołd dla poprzednika na wokalu.
Dlatego też napisałem ,że jest wiele kapel ,które sobie bardzo dobrze poradziły po zmianie wokalisty.A mi po prostu ta zmiana nie pasuje.Kapujesz?To jest dla nich większe ryzyko .Zagrać tak ażeby nie spieprzyć tego co już było.Oby im dobrze wyszło.
Szkoda Staleya. Ja osobiście czekam na nową płytę bo po prostu jestem ciekawa co wyjdzie ale nie liczę na to ze będzie to stare dobre Alice in Chains... Po prostu: nowy wokalista to w pewnym sensie i nowe brzmienie ;)
_________________ "Muzyka to początek i koniec wszelkiej mowy."
Wilhelm Richard Wagner (1813 - 1883)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum