Słyszałem już jakąś częśc materiału.. i to jest mocne.. mocne granie. Cantrell postawił na mocne riffy.
Sa tez akustyki w stylu Nutshell.
Ta płyta będzie wydarzeniem 2009 roku.. a na pewno wydarzeniem w klimacie grunge.
Matko! Już czuje co to bedzie za płyta :D Fajnie że eksperymentują z brzmieniem. Ciekawie mnie czy te kotły będą wykorzystane w jakimś kawałku ? :) A po za tym ciężko i psychodelicznie jak dawniej, tylko żeby duVall nie dał d*** na wokalu :/
Zależy co kto rozumie pod tym pojęciem.
Na pewno nie mozna się spodziewać Staley'owskiej maniery ani nic podobnego.
Najlepiej posluchac sobie CWTF i raczej nastawić się na tego typu śpiewanie, chociaż z chórkami Cantrell'a może to brzmiec całkiem różnie od macierzystej kapeli DuValla. Nie mniej jednak, zapowiada się kawał dobrej muzyki, w jakże dawno nie słyszanym składzie zrobionej.
Nie posiadam żadnych oczekiwań w stosunku do płyty bo właściwie jej nie oczekuję ..
Może powstać może nie powstać jak powstanie to przesłucham ale nie jestem entuzjastycznie nastawiona .
Jestem obojętna.
Chciałbym, nawet bardzo. Osobiście Cantrell zaczyna mnie już denerwować. Ok rozumiem, powstawiali kilka filmików o tym jak to się bawia przy nagrywaniu płyty, kilka jakichs urywków dźwiękowych, ale nic poza tym. Udostępnili by w necie chociaz jeden kawałek..żeby ludzie mogli ocenić jak to brzmi, z czym to jeśc i czy jest jakis sens, bawić sie w układanke zwaną Alice in Chains. Może się boi, że jednak nie?
Kiedyś to trwało szybciej, były jakieś single, jakieś promocyjne smakołyki, a teraz wszyscy wiedza, ze ta płyta powstaje ale jak zabrzmi? Chyba Cantrell chce utrzymac to w tajemnicy do samego końca. Oby nie. Jestem już spragniony muzyki "tych" panów, przegladam oficjalna stronę codzień, jesteśmy w kontakcie z administratorami i obsługa strony, jednakże niczego nie da się dowiedzieć, nikt nic nie wie. Lato niebawem, czekajmy cierpliwie. Licze na potęzny cios..w pozytywnym znaczeniu. Obym się nie przeliczył.
Chociaż by dali z 10-20 sekund wokali Cantrela razem z Duvalem,bo to mnie nutuje najbardziej.Brzmieniowo jak narazie to bas,perka i gitary bez zarzutu,czekam na więcej.Nie ukrywam,że na nowy Pearl Jam,Kult oraz Alice in chains czekam najbardziej w tym roku...Alice najbardziej niecierpliwie z oczywistych powodów.
A co do długosci robienia.Heh,kolejna wada rocka 40+ bo to sie staje niemalże zasada,że z standardowo miesiąca,półtora robi sie pół roku.Pewnie z wiekiem trudniej i czlowiek bardziej krytyczny wobec Siebie
_________________ KULT:Krzysztof Banasik,Tomek Glazik,,,PEARL JAM:Matt Cameron,Eddie Vedder, Janusz Grudziński,Irek Wereński,,,,,,,,,,,,,Stone Gossard,Jeff Ament,Mike McCready Janusz Zdunek,Piotr Morawiec,,,,,,,,,,,,,,,,,NIRVANA:Dave Grohl,Krist Novoselic,Kurt Cobain Kazik Staszewski,Tomek Goehs,,,,,,,,G,,,,,ALICE IN CHAINS:Jerry Cantrell,Layne Staley,Mike Starr,Sean Kinney
Tez jestem ciekawa jak im to wyjdzie, ale sądzac po charyzmie Cantrella, to nie pozwoli spieprzyć materiału. Wielu moich znajomych patrzac na youtubie na ich wykonanie Man in the box z 2006 przez cztery dni zastanawiało się WTF ? Jestem bardzo zżyta z wokalem Layne'a, nie ukrywam, ale kurde, zabrzmi to okrutnie, trzeba żyć dalej. Na pewno nikt nie jest w stanie go zastapić i dobrze, że nawet nie probują... Doskonale rozumiem Cantrella, on kocha to co robi i wydaje mi się, ze Alice in Chains jest jego życiowym dziełem, więc nie odpuścił. Na przestrzeni lat wiele kapel ewoluowało w różnych kierunkach, AiC do 2002 trzymalo się bardzo kurczowo swoich korzeni, co moim zdaniem także świadczy o ich fenomenie. Coż, trzymam kciuki
Nie wiem, nie wiem. Jestem bardzo sceptycznie nastawiona do, no powiedzmy, nowego AiC. Nie podoba mi się szczególnie wykonanie Duvalla i Cantrella "Nutshell"...
Wokal Staleya był cholernie urzekający, a tu lipa. Zobaczymy co im wyjdzie tym razem ;]
Ja jakoś jestem sceptycznie do tej płyty, najbardziej obawiam się tego, że z AiC zrobi się kolejny rockowy zespół 40 latków, który się trochę pogubił i zacznie śpiewać o czymś co już go nie dotyczy, no ale mam nadzieję, ze zostanę pozytywnie zaskoczony i pod względem przekazu AiC pozostanie nadal AiC, no i własnie najbardziej obawiam się tej strony płyty, bo muzykę fajną Cantrell umie robić, z wokalem w studiu można zrobić cuda, no ale z przekazem i emocjami ukrytymi w utworach w studio nie da się nic zrobić.
Kiedyś, jeszcze przed tym jak AiC ogłosiło zamiar nagrania nowej płyty, albo mniej więcej w tym czasie , kiedy myślałem o nowej płycie Alicji widziałem na wokalu Scotta Weilanda i jak tak teraz myślę to mogliby zrobić coś fajnego i nagrać własnie płytę, która by w jakiś sposó, no nie wiem głupio to zabrzmi , ale podsumowała jakoś ich życie opowiedziała o tym, że czasem kiedy ma się lat 40 chcęsię znów stworzyć coś fajnego fajnego i wtedy można się w tym zatracić za bardzo i przesadzić w drugą stronę, no ale poczekamy zobaczymy.
A na zakończenie, pewien cytat z "NIe-boskiej komedii" Zygmunta Krasińskiego
"Ty [chodzi o poezję, ale ja patrzę na to również biorąc za podmiot muzykę] grasz cudzym uszom niepojęte rozkosze. - Splatasz serca i rozwiązujesz gdyby wianek, igraszkę palców twoich łzy wyciskasz - suszysz je uśmiechem i na nowo uśmiech strącasz z ust na chwilę - na chwil kilka - czasem na wieki. - Ale sam co czujesz? - ale sam co tworzysz? - co myślisz? - Przez ciebie płynie strumień piękności, ale ty nie jesteś pięknością. - Biada ci - biada! - Dziecię, co płacze na łonie mamki - kwiat polny, co nie wie o woniach swoich, więcej ma zasługi przed Panem od ciebie."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum