Wysłany: 2007-09-10, 15:36 Nowy materiał AIC/ "The Rave/Eagles Club" DVD
Marnie oj marnie stoi na tym forum Alice In Chains.. nie wiem czego to jest powodem ..i nie będe wnikał bo nie o tym tutaj.
Otóż panowie z Załańcuszonej Alicji kilka dni temu zarejestrowali koncert "anplakt" tym razem z panem DuVallem. Linki dostępne są na youtube, tutaj zreszta także je wrzucałem.
Interesuje mnie to co Wy sądzicie o tym całym koncercie.. po przesłuchaniu tychże nagrań?. Moim zdaniem DuVall sobie radzi.. ale całkowity obraz będe mial dopiero wtedy, gdy dostane w łapy to wydawnictwo.. jeśli na prawde się ukaże..
DuVall... nie to że go nie lubię ale poprostu totalnie nie pasuje mi do muzyki jaką serwuje Alicja, słyszałem jakąś jedną akustyczną piosenkę z nim i dalej swego zdania nie zmieniam. Jedyną szansą na poprawienie wizerunku AIC w moich oczach jest to że wydadzą album ze świetnym materiałem który mnie zwali z nóg na tyle że śpiew DuValla będzie mi zwisał...
DuVall ssie... a rozwijając wypowiedź DuVall nie nadaje się do tej kapeli. Słyszałem to i to już nie ten klimat. Powiem, że Layn sam sobą tworzył taką tajemniczą otoczke na scenie czego DuVallowi brakuje. A o wokalu to już wolnie wspominać.
_________________
Fly People Fly - szukajcie mnie pod chmurami!
---
T.Nalepa - Zawsze wierny mi...
---
„Wszystko zdarza się tylko raz. I nigdy nie wraca.
Jeśli będziesz próbował[a] wskrzeszać przeszłe zdarzenia, ominiesz to, co ma się wydarzyć w następnej kolejności”
Mnie się podoba i uważam że William DuVall świetnie zastąpi Layne'a. Śpiewa zupełnie inaczej niż on i wygląda to na razie całkiem ciekawie. Nikt przecież nie zagwarantował, że potencjalny nowy album AiC będzie wyglądał muzycznie podobnie do poprzednich.
JAMik, ja nic o tym nie wiem.. a jak ja o tym nie wiem, to powinno byc wiadome, że tego nie ma.. hehe :D
Gdzie czytałeś? Też z chęcią przeczytam :D. Na pewno było zarejestrowane, ale z tego co widziałem na yuotube, to jakość była delikatnie mówiąć kiepska. W ogóle mi ten koncert jakoś nie odpowiada, bo mam w głowie ciągle Unplugged ze Staleye'm.
W ogóle staram się akceptować DuValla, ale myslę, że apogeum mojej akceptacji (jeśli tak można powiedzieć), nastąpi dopiero po wydaniu nowej płyty, w której miejmy nadzieje, czarnoskóry pan udowodni, że nie siedzi na miejscu Layne'a na darmo.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum